Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

3.12.2015
czwartek

O pożytku z bezsilności

3 grudnia 2015, czwartek,

Tak teraz będzie. I na to się nie poradzi. My będziemy protestowali, a oni będą robili swoje. Nasze będą ulice, a ich będą mównice.

No, może mównice też czasem będą nasze, ale bardzo niewiele będzie z tego wynikało, bo ich są przyciski do głosowania. Demonstrować i mówić, w pewnym zakresie, będzie jednak wolno – ale na głosowania, ustawy i decyzje nie będzie to miało wpływu.

Im dłużej władza PiS będzie trwała, tym większą będziemy mieli przewagę na ulicach i mównicach (dziś pod Sejmem przeciwników PiS było jakieś cztery razy więcej niż zwolenników – i średnio byli przynajmniej o połowę młodsi). Ich przewaga będzie rosła w głosowaniach i różnych instytucjach państwa, bo wszędzie znajdą się karierowicze, którzy do nich dołączą.

Prawo i Sprawiedliwość w taki sposób rozumie demokrację, w jaki próbuje przeprowadzić zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. Można to opisywać różnymi ponurymi i obraźliwymi słowami, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że na Jarosławie Kaczyńskim oraz jego partyjnych kolegach nie robią one żadnego wrażenia. Szansa przekonania ich w jakiejkolwiek sprawie jest mikroskopijna. Zrobią wszystko, co będzie konieczne, by zyskać pełnię władzy. Można mieć tylko nadzieję, że nie posuną się do odwołania wyborów za cztery lata. A taką możliwość też mają. Mogą to robić bez końca w zgodzie z obowiązującym prawem – na przykład wykorzystując ustawę o stanach nadzwyczajnych. Wcześniej czekają nas jednak dziesiątki niespodzianek, które PiS niewątpliwie będzie nam serwował.

Kto myślał, że będzie inaczej, ten był śmiertelnie naiwny. Trzeba to przetrzymać, licząc nie tylko, że następne wybory jednak się odbędą i że PiS je przegra, ale też że będzie to klęska, która definitywnie uwolni nas od zmory pseudopatriotycznego autorytaryzmu, który zdusił II RP i od ćwierć wieku dusi III RP.

Jeżeli Polacy są w stanie wybić się na demokrację, to mamy teraz cztery lata, by się do niej przygotować i tak ją przebudować, by mogła się skutecznie obronić, gdyby kiedyś w przyszłości znów zdarzył nam się wyborczy wypadek przy pracy. Platforma niestety to zaniedbała. Nie tylko spaprała wybory do Trybunału Konstytucyjnego i odpuściła sobie ukaranie winnych nadużyć poprzedniego pisowskiego rządu, ale też – mając już tamto doświadczenie – zlekceważyła tworzenie bezpieczników przed miękkim zamachem stanu w wykonaniu sejmowej większości. Można było na przykład wprowadzić zasadę wybierania powoływanych przez Sejm ciał kolegialnych (TK, KRRiT, RPP) tzw. grupami albo ustanowić obowiązek rekomendowania kandydatów przez ciała akademickie, co zapewniłoby ich pluralistyczny charakter, ale dotychczasowa większość wolała brać wszystko i z nikim się nie dzielić. Dobrym przykładem jest pogrzebanie przez PO-PSL społecznego projektu ustawy o mediach publicznych, który je wyjmował spod władzy polityków. Dziś już dobrze widać, jak groźny był to błąd.

Teraz więc nie wystarczy (choć koniecznie trzeba) walczyć, protestować i mobilizować opór możliwie wielu osób. Trzeba też przemyśleć model polskiej demokracji i przygotować taką jego przebudowę, która zabezpieczy nas na przyszłość.12

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 53

Dodaj komentarz »
  1. Czym różni się PO od PiS-u, naprawdę: nigdy nie zrozumiem.

  2. > „Nasze będą ulice”
    A jeśli PiS wyprowadzi marsz poparcia? Albo lepiej, bo uczucia negatywne się lepiej sprzedają, będzie to Marsz Protestu Przeciwko Antyrządowej Mowie Nienawiści?
    Kwestia zniesienia trójpodziału władzy, pozbawieniu Polski hamulców bezpieczeństwa, oraz ucieczka od demokratycznego ideałów epoki Oświecenia interesuje jedynie część inteligencji.

    > „Można mieć tylko nadzieję, że nie posuną się do odwołania wyborów za cztery lata.”
    PiS nie zachowuje się jak partia gotowa do demokratycznego rozliczenia, nawet za cztery lata. Ale wygrane wybory bardzo podnoszą prestiż władzy. Jeśli więc PiS będzie miało z kim przegrać (a może nie mieć, bo opozycja jest słaba, są też możliwości jej dobicia) może dopuścić się manipulacji, ale raczej nie odwołania wyborów.

    > „Kto myślał, że będzie inaczej, ten był śmiertelnie naiwny.”
    Hm… Mimo całego „straszenia PiSem”, akurat głosy o antydemokratycznym jego charakterze były bardzo rzadkie. Mamy więc niemal samych naiwnych. Także w „liberalnych mediach”.

  3. Obawiam się Panie Redaktorze, że myli się Pan w kwestii „naszych” ulic.
    Ulice od dawna są zawłaszczone przez zwolenników obecnej władzy – przez tych biorących udział w kolejnych miesięcznicach, marszach i innych pseudopatriotycznych okazjach, antyparadach i zwykłych kibolskich rozróbach.
    Na razie rządzący nie musieli po nich jeszcze sięgać, ale w razie czego się stawią na wezwanie, bo są bardziej zdyscyplinowani niż jakieś grupki tworzone naprędce w necie.
    Parafrazując Franza Maurera: „Mają nad nami przewagę, mają kontakty ze służby i doświadczenie. Byli szkoleni, byli dobrymi bojówkarzami. Ta robota to dla nich rutyna, a dla pańskich chłopców z transparentami to szczyt możliwości.”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gdzie Pan był, Panie Żakowski, gdy marszałek Niesiołowski z PO (ZChN) wyłączał mikrofon sejmowej mównicy? Gdzie, no, gdzie? Gdy PO łamała konstytucję? Gdzie Pan wtedy był?

    Nie tylko wy protestujecie. Przed Sejmem protestowali wczoraj także przeciwko wam i ich było więcej…

  6. Identyfikując się w pełni, z przemyśleniami pierwszej części Pańskiego tekstu, dziwię się jednocześnie, biciu w piersi Platformy jedynie,jakie ma miejsce w części drugiej.
    Właściwie czy tłumaczy Pan swoją przenikliwość ocen niedociągnięć Platformy,post factum? I gdzie były opiniotwórcze kręgi, które dziś nagle dostrzegają, że mechanizmy demokratyczne w naszym kraju są niedostatecznie jeszcze ukorzenione, utrwalone i nienaruszalne?
    Nie wstyd Panu pokazywać palcem Platformy? Nie myślał Pan tak jak ona? a tylko ona jest teraz winna?
    Bo, mnie jest wstyd, mojej naiwności, że zaniechanie w tworzeniu dodatkowych bezpieczników, nie jest pilne, dlatego, że granice przyzwoitości nie są rozciągliwe.

  7. „Dziś pozostał sierociniec Michnika, czyli ci słynni Młodzi Wykształceni z Wielkich Miast. Z tej metki zgadza się tylko jedno słowo „Młodzi”, a dalej to mamy „Słoików” po licencjacie. Ich inwencja kończy się na produkcji memów i to nie bardzo im wychodzi. Jeśli w ogóle wyjdą z domów, żeby pobyć w innym towarzystwie nie znajomi na Instagramie, to idą do klubów i barów, oczywiście tylko do takich, gdzie jest Wi-Fi. Pokolenie wychowane przez Michnika nie ma w sobie żadnego żaru, żadnej idei, powtarzają głupawe hasełka o tolerancji i ciemnogrodzie katolickim. Raz jeden wyszli na ulicę, ale to w proteście przeciw zakazowi ściągania pirackiej muzyki, programów i plików, poza tym nic od komputera licencjonowanych nowoczesnych nie oderwie. PiS w czasach opozycyjnych zbudował potężne struktury, zebrał ludzi gotowych walczyć zawsze i wszędzie bez dodatkowych motywacji, wystarczyło pokazać palcem Tuska, PO albo Smoleńsk. Nie było najmniejszego problemu ze zorganizowaniem kilkudziesięciotysięcznej demonstracji, nieco gorzej wychodziło z kontrolą wyborów, ale po korektach i to zostało opanowane. O czymś podobnym w szeregach dzieci Michnika nawet nie ma sensu wspominać, to jest poza strefą ich marzeń. Życie nowoczesnych toczy się na „fejsie”, „tłiterze” i tym podobnych, na ulicę po apelu wyszło kilkunastu partyjnych młodzieżowców, którzy w opozycji stracili kasę.”

  8. Stefan Niesiołowski (kilka miesięcy temu): „Wygrajcie wybory, to też będziecie mogli wszystko przegłosować”. No to posłuchali.

  9. Panie Jacku no nie jestem prorokiem, ale sądzę, że jednak nie będziecie mieli już więcej większości. Jako że nie jesteście w stanie wyciągnąć wniosków z własnej przegranej. Okazuje się że nie macie pojęcia do dzisiaj dlaczego społeczeństwo odsunęło was od władzy, a nadto przestało brać na poważnie.

  10. „Prawo i Sprawiedliwość w taki sposób rozumie demokrację, w jaki próbuje przeprowadzić zmiany w Trybunale Konstytucyjnym.”

    NIe chce wydawac opinii, gdyz w Polsce nie mieszkam. „Tygodnik Powszechny” zamiescil artykul n.t. burzy wokol TK. Zaczyna sie on od nastepujacych zdan.

    „Najpierw poprzedni Sejm postanowił ukraść obecnemu prawo wyboru dwóch sędziów. Potem obecny Sejm odebrał poprzedniemu wybór trzech sędziów. Na szczęście istnieje jeszcze zdrowo-rozsądkowe wyjście z tej fatalnej sytuacji.

    Przyczyną burzy, która szaleje dziś wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jest wprowadzona pod koniec rządów PO-PSL drobna poprawka do ustawy o Trybunale. Gdyby nie przeprowadzona przez poprzedni Sejm i sprzeczna z konstytucją akcja zawłaszczania Trybunału Konstytucyjnego przez jedną opcję polityczną, dziś zapewne nikt by się nie emocjonował wyborem członków do sądu konstytucyjnego.”

    I tu chyba jest przyslowiowy „pies pogrzebany” – czyzby rzeczywiscie zgrozeniem dla ladu konstytucyjnego byly dzialania tylko jednej strony?

    Pozdrawiam

  11. Panie Redaktorze cieszę się, że Pan trzeźwieje z tej histerii i zaczyna sie rozglądać dookoła. Problem jest jednak taki jak pisze @głos zwykły(3 grudnia o godz. 11:49). Myślę jednak, że Pan jednak zaczyna rozumieć – zresztą na tle większości Pana kolegów po fachu i nastawieniu, Pan gdzieś tam zwykle rozumiał i rozumie przyczyny KLĘSKI PO dziś – świadczą o tym zdjęcia sztandarów Partii Razem ilustrujące Pana wpis.
    PO w zasadzie tylko różniła się od PiSu estetyką. Przypominam, że przedstawiciele prawicowej katolickiej ekstremy z lat 90tych nazywali się Jurek, Łupuszański i NIESIOŁOWSKI a nie wygląda by Stefek zmienił się czy poglądy. Za to swobodnie lokuje się w ,,centrum” PO.
    Nie było tak cacuniu – ,,zielon wyspa” Tuska kwitła podlewana nędznymi zarobkami polskich pracowników, spokój na niej panował bo ,,zbędni” ludzie są eksportowani do UE. Teraz ci ochroniarze pracujący po 250h mies, te dziewczyny ze sklepów pracujące po 1300zł mies, ci młodzi, którym oferuje sie perspektywę pracy na śmieciówce do śmierci biorą rewanż za tą propagandę. Mamy 4 lata by się przygotować i i tych ludzi przejąć bo odbudowy pomników prezydenta-nieudacznika oraz ,,poległych” w Smoleńsku, całkowitego zakazu aborcji oraz ,,wychowania patriotycznego” w szkołach pracy nie przybędzie, zarobki nie wzrosną. Co wtedy prawactwo zaordynuje jako lekarstwo? Gazowanie pedałów? zajęcie Kaliningradu? Mianowanie Chrystusa na króla Polski? Za 4 lata musi czekać oferta na tych ludzi – Petru jako (sympatyczniejsza) proteza Balcerowicza co najwyżej może zapewnić kolejną kadencję PiSowi. No chyba, że PiS zapewni ją sobie we własnym zakresie…

  12. Walka z neofaszyzmem ma wiele pól bitew.Nieposłuszeństwo obywatelskie.Strajki włoskie.Blokady domów władzy.Kpina w mediach.,niezależnych.Nauczenie ludzi na pamięć obiecanek w czasie dwóch ściem wyborczych.Ogłoszenie w druku przemówienia ostatniego pani Kopacz.-gest Rejtana.Wydanie książkowe Komisji Millera .i pokazywanie w internecie uczonych bawiących się puszkami po piwie i innymi akcesoriami używanymi w zamachach lotniczych.

  13. „Tak teraz będzie. I na to się nie poradzi. My będziemy protestowali, a oni będą robili swoje. Nasze będą ulice, a ich będą mównice.”

    Panie redaktorze przecież dokładnie tak sami było pod rządem Pana ulubionej partii. Wasze 5 minut już minęło i nie wróci więcej. Czas z tym się pogodzić.

  14. Nie ma powodow do paniki.
    Najwyzszy Suweren dal PiS pelnie wladzy.
    Ufam Prezesowi bardziej niz wszystkim poprzednim rzadom.
    Nie widze zadnego zamachu na demokracje.
    Opozycja wlasciwie nie istnieje. Brak przywodztwa i elit z prawdziwego zdarzenia.

  15. Panie redaktorze, zaniechania i pazerność koalicji PO i PSL nazywa pan błędem, a czyny PiS zamachem na demokrację. PO nie grała czysto grzebiąc w ustawie o TK i nie było z tego wiele hałasu, choć trzeba przyznać, że GW coś tam o tym pisała. Prezesowi posunięcie PO było na rękę, bo zakładał, że przejmie władzę i posłuży się tym do demontażu TK. Osobiście mam wątpliwości, co do niektórych orzeczeń TK i nie mam wcale na myśli OFE. W kwestiach ochrony życia poczętego i uczyć religijnych TK wydał serwilistyczne wobec kościoła wyroki, a teraz jeden z nich, którzy te wyroki autoryzowali, najgłośniej protestuje. Platforma w przeciągu 8 lat nic praktycznie nie zrobiła w kierunku tworzenia państwa obywatelskiego. Gdyby dokończono reformę samorządową, a 8 lat jest wystarczająco długim okresem czasu, to PiS mógłby co najwyżej zdemolować centralne urzędy państwowe. Ale cóż, przecież trzeba patrzeć do przodu i bronić się przed brunatną dziczą, która nas może zjeść. Z tego co już widać, najmocniejszą opozycją w stosunku do wzbierającej brunatnej fali jest władza sądownicza. Opozycja jest słaba, ponieważ nie ma w terenie silnych struktur, opartych na licznych działaczach. Partie są kadrowe i niewidzialne dla przeciętnego Polaka. Uaktywniają się tylko w okresie przedwyborczym. Jeśli to się nie zmieni, to czarno widzę. Istniej jednak duże prawdopodobieństwo, że PiS i cały ten tłum karierowiczów napierający na stanowiska i apanaże popełnią jakiś kardynalny błąd, którego nie odkręci nawet cały episkopat z nauczaniem JPII.
    Nie traćcie ducha moi mili, niedługo będziemy świadkami widowiskowych ewakuacji dzisiejszych tuzów i „tuzów” władzy.

  16. głos zwykły
    3 grudnia o godz. 11:49

    Bzdura! W polityce nie ma rzeczy raz na zawsze dokonanych i niezmiennych. PO byc moze nie przetrwa do nastepnych wyborów za 4 lata ale na jej ruinach powstanie cos innego. Mam nadzieje lepszego. Czy bedzie to .Nowoczesna, nie wiem ale mam taka cicha nadzieje.

  17. Teraz to PIS zrobi to, czego PO nie zrobiła. Oczywiście działając w swoim interesie, a nie jakiejś tam demokracji.

  18. Ale o co chodzi?

    Kilka miesięcy temu Platforma wymieniła wprawdzie „tylko” o dwóch sędziów za dużo, ale przy okazji zrobiła coś znacznie bardziej obrzydliwego – obniżyła kryteria wyboru do TK tak, aby w przyszłości zrobić z niego przechowalnię dla skompromitowanych kolesi: teraz wystarczy magisterium z prawa oraz „10 lat pracy przy tworzeniu prawa”. Inaczej mówiąc, sędzią TK może zostać poseł z tytułem magistra wydziału prawniczego prywatnej uczelni w Koziej Wólce, który nigdy nie pracował nie tylko w sądownictwie, ale w ogóle nigdzie nie pracował. Wystarczy, że przez 10 lat zajmował się tym, co robi 90% posłów, czyli kradzieżą publicznych pieniędzy. W kuluarach mówiono, że ten nowy przepis był ustawiony pod Grabarczyka – jednego z najbardziej zdemoralizowanych osobników poprzedniej ekipy. Czy Szanowny Pan Redaktor wtedy protestował? Czy przeciwnicy PiS, którym rzekomo tak zależy na państwie prawa i jakości sędziów Trybunału, robili wtedy pikiety pod Sejmem? Nie przypominam sobie.

    Pamiętam natomiast orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie KRUS – jednej z najbardziej bulwersujących patologii obecnego systemu. Niezorientowanym wyjaśniam, że ubezpieczeni w KRUS zawsze płacili 10 razy mniejszą składkę niż samozatrudnieni w ZUS, i otrzymywali za to takie same świadczenia – minimalną emeryturę i prawo do opieki zdrowotnej, przy czym KRUS-owcy nie płacą na NFZ ani grosza (ich opiekę zdrowotną finansuje podatnik). Cała składka idzie na fundusz emerytalny, do którego 90% też dopłaca podatnik. Żeby było ciekawiej, większość ubezpieczonych w KRUS to nie rolnicy, tylko posiadacze ziemi rolnej, bo takie jest kryterium. Pseudorolnik może prowadzić dochodową działalność pozarolniczą i płacić KRUS zamiast ZUS z tytułu posiadania hektara, którego „uprawa” polega na koszeniu trawy w celu otrzymania dotacji unijnych. Krótko mówiąc, totalna patologia, która wyniszcza gospodarkę i demoralizuje ludzi.

    Kilka lat temu ktoś skierował do TK sprawę niepłacenia przez rolników i „rolników” składki na NFZ. TK ostatecznie uznał to za niezgodne z Konstytucją. I co wtedy zrobił Tusk? Ano wysłał do dziennikarzy ministra Sawickiego (kolejne „uosobienie praworządności” w rządzie PO-PSL), który oświadczył, że rolnicy nie mogą płacić na NFZ, bo są za biedni, tak biedni, że 70 czy 80% nie sprzedaje nic na rynek (czym niechcący potwierdził, że nie są rolnikami). Wobec czego Tusk zdecydował, że właściciele gospodarstw do 6 ha (czyli w 90% oszuści niebędący rolnikami) nadal nie będą płacić ani grosza na NFZ, natomiast pozostali – złotówkę od hektara. W rezultacie tylko wiejscy latyfundyści płacą składki na NFZ porównywalne z Polakami zarabiającymi średnią krajową.

    Inaczej mówiąc, Tusk olał wtedy orzeczenie TK ciepłym moczem. Czy Szanowny Pan Redaktor napisał coś chociaż na ten temat? A może petycję z kolegami podpisał? Nie przypominam sobie. Skąd więc takie oburzenie w obronie organu, który i tak nie miał żadnego wpływu na decyzje władzy?

  19. Proponuję akcję pisania listów do Prezydenta, ‚Usłysz swojego obywatela’. Niech każdy napisze. Osobno, nie tylko zbiorcze odezwy. W najlepszym razie Prezydent rozważy swoje postępowanie w kontekście urzędu, który pełni, a nie osoby, dzięki której go pełni. W najgorszym – przynajmniej zakorkuje się mu skrzynka.

  20. głos zwykły do mnie przemawia.Choc nie do końca.
    W ostatnich dniach (nie Dniach Ostatnich) obserwuję dzielnych dekarzy ,na wietrze i na zimnie,kładących nowy dach na starej chałupie.
    Posłowie i senatorowie nie kładą .Dali by dpy bezspornie w tych warunkach.Są zakałą społeczeństwa.Bez tężyzny,wydolności i umiejętności.Z psychiką niewolniczo zależną.
    Mdli mnie dyskusja ,międlenie,który wybrany a który z aborcji.
    Tzw „redaktorzy”,ze stron obydwu to jeszcze gorsza zaraza.

  21. Przetrzymać? A jak PiS zmieni konstytucję i wprowadzi wybory do Sejmu co 10, albo 15 lat?

  22. głos zwykły
    3 grudnia o godz. 11:49

    Gratuluje zdrowego rozsadku.

    Slawomirski

  23. Szanowny Panie redaktorze

    PO miala szanse na dokonanie pozytywnych zmian w Polsce oraz wiazace sie z tym pozostanie wiekszoscia parlamentarna. Glupota i arogancja PO doprowadzily do utraty wladzy. Nadal niestety nie widac zmian na lepsze w PO.

    Slawomirski

  24. Za chwilę wejdzie w życie ustawa antyterrorystyczna i nas ubezwłasnowolni.
    O wyborach za cztery lata proszę zapomnieć.

  25. Ostatnie wybory jak widać wygrali cynicy i psychopaci.Tych ostatnich jest ogólnie w popu-
    -lacji około 20% , i tyle otrzymali od zdyscyplinowanego swojego elektoratu.
    Wiadomo co teraz nas czeka – ludzi normalnych – wstyd i upokorzenie.
    Moim zdaniem władzy już nigdy nie oddadzą , ponieważ mogą uchwalić już teraz
    wszystko.Kiedyś był naród z partią dzisiaj będzie naród z kościołem.
    Z kim w Europie zawrą sojusze z małymi Węgrami??
    Obietnic nie spełnią dokręcą śrubę,rzucą motłochowi trochę ochłapów, a sen o wielkiej
    Polsce zderzy się z twardą rzeczywistością. Jedyną nadzieją jest biologia, czas Hitlerów
    Salazarów , Franko zawsze kiedyś się kończy.

  26. @takei-butei
    3 grudnia o godz. 9:50
    „Czym różni się PO od PiS-u, naprawdę: nigdy nie zrozumiem.”
    Jak to czym? Ktoś to wyraził to matematycznie PO = PiS – prezes.
    P.S. W tej chwili w radiowej Dwójce wywiad z nową wiceminister Kultury Magdaleną Gawin (to nie moja bajka) ale przypomniała o sprzedaży Polskich Nagrań za osiem milionów złotych.
    Oni (politycy) wszyscy po jednych pieniądzach.

  27. Panie Jacku, czy to nie leninowska zasada – władzy raz zdobytej nigdy nie oddadzą. Więc może być bardzo różnie, zwłaszcza, że motywy działania naczelnika państwa są nieodgadnione i żaden psychiatra tego nie wie.
    P.S. We wczorajszej sejmowej „dyskusji” bardzo śmiesznie brzmiały apele do prezydenta Dudy o rozsądek i rozwagę.

  28. „Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda z uśmiechem na ustach dobijają i grzebią komunę i jest rzeczą naturalną, że komuna biega po stole szukając słoika. To wszystko są tanie gierki psychologiczne, łatwe do rozszyfrowania. Oni nie straszą, oni się przeraźliwie boją Nic nie mogą zrobić i dlatego jazgoczą, co za chwile przejdzie w kwilenie… Za tydzień będzie po „kryzysie konstytucyjnym”, czterem zaprzysiężonym sędziom nikt nie odbierze miejsc w Trybunale, piąty zastanie zaprzysiężony 8/9 grudnia. Konstytucja przewiduje 15 osobowy skład TK i ci wszyscy eksperci doskonale wiedzą, że gdyby Prezydent zaprzysiągł 3 kolejnych złamałby konstytucję. Mało tego, po wyroku TK nie ma najmniejszej wątpliwości, że prezes i wiceprezes TK pisząc ustawę dla PO złamali konstytucję. Trzeba większej kompromitacji obrazującej desperację.”

  29. Będziemy mieć badziewne państwo i dziki kraj tak długo, jak długo będziemy uważać, że niedemokratyczne i antykonstytucyjne działania PO to tylko „poważny błąd”, a niedemokratyczne i antykonstytucyje działania PiS to koniec świata.

  30. Niestety liberalny salon nie rozumie przyczyn zwycięstwa „nacjonlistyczno-ludowej” prawicy. W skrócie: nacjonalistyczna prawica wygrała właśnie dlatego, że wydawała się „ludowa”, a liberalny salon sprawiał wrażenie aroganckiego i antyludowego. I nadal niewiele po wyborach się zmieniło. Poza hasłem obrony Konstytucji i demokracji, trzeba wiarygodnie pokazać, że nie jest to tylko „demokracja dla wybranych”. Dopóki obrońcy demokraci nie staną się ludowi (w odbiorze i w hasłach) oszołomska prawica PiS będzie niezagrożona.

  31. Panie Jacku no nie jestem prorokiem, ale sądzę, że jednak nie będziecie mieli już więcej większości.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Kaczystowska dyktatura to wam zapewni?

  32. Kiedyś Tusk stwierdził, że jak ktoś ma wizje, to niech idzie do lekarza. No to młodzi, i nie tylko młodzi, posłuchali go i poszli. A że lekarz bez studiów medycznych i białego fartucha tylko w czarnym garniturze, a jaki to problem? Ważne, że bez zbędnych badań postawił właściwą diagnozę, cóż z tego, że prostą jak bat furmana, za to recepta wypisana czytelnie, a nie jak te bazgroły wykształciuchów. W odróżnieniu od tej realizowanej w aptece, całkowicie bezpłatna, więcej, nie biorą ale dają. Może i Polska w ruinie, ale naród choć ciemny, wreszcie poszedł po rozum do głowy. No to „Jarosław Polskę zbaw”, alleluja i do przodu.
    Rafał Krysztofczyk

  33. @Jacek, NH 11:25
    Warto sprostować.
    „Dzieci Michnika” mają dziś koło pięćdziesiątki.
    „Nowocześni”, o których Pan pisze byliby raczej jego wnukami.

  34. Jak wpiszecie na sztandary przywrócenie demokracji z biernym i czynnym prawem wyborczym każdego obywatela z pełną swobodą uczestnictwa obywateli bezpartyjnych i zrzeszonych lokalnie w wyborach do Sejmu, to mnie obudźcie. Wtedy postaram się wraz z Szczecinem włączyć do walki o demokrację.

    A jak nie, to nie zawracajcie mi głowy tymi waszymi kibolskimi nawalankami między partyjnymi gangami w Warszawie. To wasz problem, nie mój. To wewnętrzny problem sitw medialno-partyjnych w warszawie a nie problem polskich obywateli.

    Jedynym rozwiązaniem polskich problemów w politycznymi mafiami jest naturalna demokracja z wolnymi, powszechnymi i równymi wyborami do Sejmu w których obywatele sami w powiatach i w mikroregionach decydują, kto w wyborach do Sejmu kandyduje i kto jest wybierany do Sejmu. W pierwszych normalnych wyborach problem PiS-u (i innych mafijek) się naturalnie i szybko rozwiąże.

  35. Szanowny Panie Redaktorze, obawiam się że jest Pan w błędzie, sądząc, że mamy aż cztery lata na przygotowanie się do odzyskania demokracji. Nie daję nam więcej czasu niż do przerwy wakacyjnej parlamentu. Postaram się w możliwie krótkich słowach wyjaśnić dlaczego tak uważam.

    Statutem państwa jest konstytucja. Od jej treści i jakości zależy ustrój państwa. Nasza Konstytucja okazała się dobra pod względem treści, ale marna pod względem jakości. Niedostatki jej jakości można by zrekompensować dobrą wolą i kompetencjami rządzących. Pod jednym wszakże warunkiem – rządzący musieliby mieć te kompetencje i chcieć się wykazać dobrą wolą. Przez ostatnie lata tak niestety nie było. To, co dzieje się teraz, zapowiada, niestety, tragedię narodową. Władza ustawodawcza i wykonawcza, skupiona w rękach jednej partii, a właściwie w rękach jednego człowieka, bo chyba nikt nie może mieć wątpliwości, że człowiek ten kieruje pacynkami, które nie mają ani własnej woli, ani nawet własnego rozumu. Że uzurpuje sobie prawo do wszechwładzy, uzasadniając to wolą Narodu, choć taką wolę wyraziło niecałe 20 % obywateli Polski uprawnionych do głosowania. Nikt, kto nie jest pozbawiony instynktu samozachowawczego, nie odważyłby się czynić tego, co obserwujemy od jakiegoś czasu w parlamencie. Nie potrafię zrozumieć, jak ktoś, komu wyborcy dali swój głos, może bezrefleksyjnie, a nawet bezkrytycznie wykonywać wolę kogoś, kto stoi w cieniu i unika osobistej odpowiedzialności, przerzucając ją na barki swych pacynek, za szkody i krzywdy czynione Rzeczypospolitej i jej obywatelom.

    Nikt, kto ma choć odrobinę rozumu, nie odważyłby się kwestionować prawomocnych orzeczeń sądu, o ostatecznych wyrokach Trybunału Konstytucyjnego nie wspominając. Nie podzielam zdania Trybunału Konstytucyjnego w kilku sprawach. Jako przykład wskażę ubój rytualny. Ale nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby kwestionować ten wyrok. Szukam w sobie zrozumienia dla tego wyroku, a jeśli nie potrafię go znaleźć, to kładę to na karb mojej niewystarczającej wiedzy i niewystarczającego rozumienia prawa. Miałem i w dalszym ciągu mam zastrzeżenia do niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale nie ośmieliłbym się kwestionować ich orzeczeń tylko z tego własnie powodu. Sędzia też człowiek, ma i musi mieć prawo do błędu – to jest podstawa jego niezawisłości. Mogę się z nim nie zgadzać, mogę go nawet uważać za durnia – przepraszam za tę obcesowość – ale zawsze będę respektował wydany przez niego wyrok, bo jest to wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Tak uważam jako zwyczajny obywatel, jeden z kilkudziesięciu milionów. Mam więc prawo oczekiwać tego samego od posłów, senatorów i prezydenta. Jeżeli chcą bym uznawał ich za swoich reprezentantów, to muszą się zachowywać przynajmniej tak, jak ja to uważam za stosowne.

    Tymczasem prezydent lekceważy swoją podstawową funkcję – strażnika Konstytucji. Kto ma jej bronić, jeżeli nie zamierza jej bronić Prezydent – konstytucyjny organ państwa powołany właśnie w tym celu? Kto ma jej bronić przed nieposkromioną rządzą władzy posłów i senatorów, którzy nie widzą nic niestosownego w tym, że realizują absurdalne pomysły jednego człowieka, który instytucję państwa ma za nic? Odnoszę wrażenie, że konstytucyjne organy państwa są jedynie pacynkami w rękach kogoś, kto chyba nie rozumie konsekwencji swych zamierzeń i działań. Wolę nie myśleć, że czyni to z premedytacją.

    Wracając do meritum, obawiam się, że czasu na obronę demokracji pozostało nam niewiele, jeżeli chcemy, by odbyło się to bez rozlewu krwi.

    Gdybym był na miejscu tego, kto marzy o zdobyciu władzy absolutnej, wykorzystując w tym celu demokratyczne procedury, to wykorzystałbym przepisy Rozdziału XII Konstytucji RP mówiące o trybie zmiany Konstytucji, które brzmią:

    KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    Rozdział XII

    ZMIANA KONSTYTUCJI

    Art. 235.

    1. Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej
    1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej.

    2. Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym
    brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.

    3. Pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie Konstytucji może odbyć się nie
    wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy.

    4. Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3
    głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat
    bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby
    senatorów.

    5. Uchwalenie przez Sejm ustawy zmieniającej przepisy rozdziałów I, II lub
    XII Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż sześćdziesiątego dnia po
    pierwszym czytaniu projektu tej ustawy.

    6. Jeżeli ustawa o zmianie Konstytucji dotyczy przepisów rozdziału I, II lub
    XII, podmioty określone w ust. 1 mogą zażądać, w terminie 45 dni od dnia
    uchwalenia ustawy przez Senat, przeprowadzenia referendum zatwierdzającego. Z
    wnioskiem w tej sprawie podmioty te zwracają się do Marszałka Sejmu, który
    zarządza niezwłocznie przeprowadzenie referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia
    wniosku. Zmiana Konstytucji zostaje przyjęta, jeżeli za tą zmianą opowiedziała się
    większość głosujących.

    7. Po zakończeniu postępowania określonego w ust. 4 i 6 Marszałek Sejmu
    przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej uchwaloną ustawę do podpisu.
    Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę w ciągu 21 dni od dnia przedstawienia
    i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

    Do zmiany Konstytucji potrzeba poparcia 154-307 posłów (w zależności od liczby głosujących – nie mniej niż 230 posłów) i 26-51 Senatorów (w zależności od liczby głosujących – nie mniej niż 50 senatorów). Zmianę Konstytucji winno zatwierdzić referendum, o ile taki wniosek złoży Senat, Prezydent lub co najmniej 92 posłów.

    Gdybym dysponował większością senacką liczącą więcej niż 51 senatorów, zmianę Konstytucji na tym etapie procedowania miałbym w kieszeni.

    Gdybym ponadto dysponował większością sejmową, a także poparciem Prezydenta, to mógłbym wybierać, czy chcę, by odbyło się referendum, czy też nie. Praktycznie musiałbym liczyć się tylko z posłami opozycji, o ile zechcieliby złożyć wniosek o referendum.

    Moja większość sejmowa nie byłaby wystarczająco liczna, by uchwalić Konstytucję, gdyby w głosowaniu uczestniczyła ustawowa liczba posłów. Zdobycie takiej większości wymagałoby wiec przejęcia posłów opozycji lub zmniejszenie liczby głosujących. Gdyby w głosowaniu wzięło udział 352 posłów, to do uchwalenia Konstytucji wystarczyłoby poparcie 235 głosów. Żeby uchwalić Konstytucję 277 głosami, w głosowaniu nie mogłoby uczestniczyć więcej niż 415 posłów. Jeżeli w głosowaniu nie wzięłoby udziału 45 lub więcej posłów, to o uchwalenie zmiany Konstytucji nie musiałbym się martwić.

    Zgodnie z art. 105 ust. 5 Konstytucji poseł nie może być zatrzymany lub aresztowany bez zgody Sejmu, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego. Zatem za zgodą Sejmu lub w przypadku ujęcia na gorącym uczynku przestępstwa poseł może zostać zatrzymany lub aresztowany. Poseł zatrzymany lub aresztowany nie bierze udziału w głosowaniu.

    Gdyby się więc okazało, że kilkudziesięciu posłów opozycji jest zamieszanych w przestępstwa, np. korupcyjne, i że z tego powodu zostali zatrzymani lub aresztowani, to liczba głosujących nad zmianą Konstytucji mogłaby być wystarczająco niska, by większość sejmowa miała zdolność do zmiany Konstytucji.

    Gdyby do uchwalenia zmiany Konstytucji doszło na ostatnich posiedzeniach Sejmu i Senatu przed przerwą wakacyjną – czemu bym przyklasnął – a marszałek udałby się niezwłocznie na wypoczynek wakacyjny i miejsce tego wypoczynku nie byłoby znane przez następne 45 dni lub marszałek byłby poza zasięgiem posłów, to złożenie wniosku o referendum mogłoby się okazać niewykonalne. W tej sytuacji prezydent nie miałby wyjścia i musiałby podpisać nową Konstytucję.

    Konstytucja wyrażałaby więc moje oczekiwania, a każdy, kto chciałby się jej sprzeciwić, stałby się wrogiem Narodu i zasługiwałby na potępienie i stosowną karę. Gdyby protestujących było zbyt wielu, to nakazałbym wprowadzenie stanu wyjątkowego. Problemem byłoby poparcie wojska i służb, ale, umieszczając tam na stanowiskach dowódczych swych ludzi, mógłbym chyba spać spokojnie. Nie mógłbym przewidzieć zachowania żołnierzy i krawężników, ale z „prostakami” to nigdy nic nie wiadomo.

    Gdyby się udało, to pozostałoby mi tylko – licząc na krótką pamięć i współczucie -zaapelować:
    – Pomożecie? No.

    Gdyby się i to nie udało, to przecież winne byłyby pacynki, a ja udałbym się – zawiedziony przez niewdzięcznych Polaków – do swego Sulejówka, licząc na rychły powrót dzięki tym pacynkom, które pozostałyby na wolności lub miały cokolwiek do powiedzenia w sprawach państwa.

  36. @ Jacek, NH
    „Ludzie gotowi walczyc zawsze i wszedzie, bez dodatkowych motywacji”.
    Niepotrzebne im dodatkowe. Ta jedna – zdobycie dyktatoskiej wladzy – wystarczy. Majac pelnie wladzy dogodza sobie pod kazdym wzgledem kosztem pokonanych. Mentalnosc w gruncie rzeczy zblizona do psychiki bojownikow PI. Oni sa identycznie zmotywowani.

  37. @ glos zwykly
    Spoleczenstwo nie tyle „odsunelo od wladzy” poprzednie rzady, ile zlekcewazylo sobie wybory. Teraz moze sie przekonac, ze cene za to zaplaci wysoka.

  38. Panie Jacku, z całą stanowczością się z Panem w większości zgadzam, ale nie tytułujmy tego że mamy pożytek z bezsilności…Legitymizujemy w ten sposób aktualny porządek prawny i naszą niezgodę w tym kierunku.
    Smutne to wszystko, ale nie z takich kolan podnosiła się Polska.
    Mamy siłę ! Mamy pożytek z naszej demokracji !

  39. Szanowny Panie redaktorze. Tak sie zlozylo, ze mieszkam i pracuje w jednym z panstw Ameryki Poludniowej, ktore to panstwo kilka dni temu obchodzilo czterdzsta roczn

  40. Sorry, defekt komputera. Otoz panstwo, z ktorego pisze ten list obchodzilo niedawno czterdziesta rocznice uzykania niepodlegloscii. Panstwo trzeciego swiata. Widze wiele analogii miedzy polityka wewnetrzna w tym kraju i obecna w Polsce, rzadzona przez PIS. Prezes i jego poplecznicy zyja w latach siedemdziesiatych ubieglego wieku. Mentalnie i technologicznie. Ma pan racje. Zadne protesty nie odniosa skutku. PIS wygralo dzieki zelaznemu elektoratowi ktoremu tylko to za wszytko zdrowie co mu ksiadz w kazaniu powie. Dla polskiego kmiotka patriotyzm konczy sie za brama jego posiadlosci. Wiekszosc, ktora nie poszla do urn argumentujac, ze nia ma na kogo glosowac, przypieczetowala swoj los. Teraz nie ma co krzyczec i protestowac. Luzik. Ten sam kmiotek zrozumiawszy, ze go oczukano pierwszy chwyci za klonice i pogoni to towarzystwo. Wiekszosc tak zwanej inteligencji, ( oportnistycznych biernych i hipokryzyjnych sk…synow) i tak sobie poradzi. Teraz trzeba poczekac i napawac oczy taka piekna katastrofa, ktora niebawem nadejdzie. Inflacja, wzrostem cen itd. Aby powstac z kolan najpierw trzeba upasc. Tego polskie spoleczenstwo nie rozumie, bo niby skad. Zadnych wnioskow z historii, wiedza cieniutka. Niestety, PO przylozylo do tego reke i nie widze miejsca dla tego ugrupowania w przyszlosci. Nawet najgorszy oportnizm i hipokryzja maja swoje granice. Teraz trzeba robic swoje i poczekac. A ze cena wysoka? Glupich nie sieja, rodza sie w Polsce.

  41. Moim zdaniem tempo awantur jest takie, że nie będziemy musieli czekać cztery lata. JK umie wyłącznie zarządzać konfliktem, oszustwem, oszołomstwem, nienawiścią i manipulacją. Awantury to akurat coś czego Polacy nie znoszą, a one będą narastać na wielu polach. JK niczym Hitchkock – w pierwszej odsłonie pada trup a potem napięcie rośnie. Dzisiaj Ziobro zablokował dyrektywą UE o uproszczeniu spraw majątkowych międzynarodowych małżeństw i związków partnerskich. Jak tak dalej pójdzie PiS zmobilizuje przeciw sobie naprawdę znaczące siły. Awantury już uderzają w GPW w Warszawie a za chwilę w całą gospodarkę.

  42. Słowo demokracja ostatnio odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Burzymy się, że politycy (a konkretniej PIS) nie przestrzega reguł demokratycznych a prawda jest taka, że nasze społeczeństwo przez te wszystkie lata nie nauczyło się jeszcze zasad demokracji. Wystarczy przyjrzeć się jak funkcjonujemy w życiu zawodowym, szkolnym itd. Co gorsza dotyczy to również ludzi młodych wychowanych już w wolnej Polsce. Dla sporej grupy Polaków demokracja oznacza wolne wybory i prawo do rządzenia większości nad mniejszością a reszta tą są nieistotne szczegóły. Liczy się tylko to ile partia ma szabel w Sejmie. Debata polityczna nie istnieje i bardziej przypomina kłótnię gdy zamiast poglądów atakuje się mówiącego. Każde złamanie reguł można zawsze wytłumaczyć rewanżyzmem bo przecież przeciwnicy polityczni robili gorsze rzeczy w przeszłości.
    Słabo więc widzę perspektywę kolejnej próby przebudowania demokracji systemowej. To nie w systemie jest problem tylko w ludziach. Jeżeli w przyszłości mamy poświęcać swoją energię na doprecyzowanie w naszej konstytucji znaczenia słowa „ułaskawienie” to jest to moim zdaniem droga donikąd i obraza zdrowego rozsądku. Osobiście wołałbym aby ta energia poszła na wychowanie demokratycznego społeczeństwa jak zrobiono to w demokracjach zachodnich.
    Demonstracje na ulicach są dowodem na to, że pewne rzeczy nie są nam obojętne ale same w sobie nie prowadzą do żadnego rozwiązania. Podział na MY i WY pogłębia się i wcale nie ma pewności, że po następnych wyborach będziemy mądrzejsi.

  43. Tamta wladza byla arogancka i miala pogarde dla wyborcow. Ta wladza lamie prawo i byc moze jutro bedzie tak ze zapuka do drzwi bladym switem.
    No i co?
    Mam prosbe do Pana, Panie Redaktorze. Juz nawet nie chodzi o te Magde co byla molestowana w pracy i wszyscy mieli to tam gdzie mieli, wlaczajac Pana. Prosze aby napisal Pan jak Pan wyobraza sobie polski rzad. Jaka partia, jacy ludzie, jakie idee. Bo byc na NIE jest latwo, bylam przez wszystkie lata w Polsce na NIE. Zna Pan nasze bolaczki, opisuje je Pan. Jak chcialby je Pan rozwiazac, kto mialby to zrobic. Prosze o felieton KONSTRUKTYWNY. Bo – chodzmy sie przejsc na ulice i dajmy sie spalowac to nie jest rozwiazanie.

  44. Większość potencjalnych wyborców chciała zmian – zwłaszcza gospodarczych; postanowiła więc dać „ciche” przyzwolenie na wygranie PiS-u. W swej powszechnej naiwności uwierzyła w „drugą”, tak wyczekiwaną, twarz partii – nowe nazwiska , nowe myśli…
    Do głowy większości społeczeństwu, w tym mnie również, nie przyszło że padliśmy ofiarami gigantycznego przekrętu na „wnuczka”. Tak naiwnie prostego że po prostu wstyd pisać jakiekolwiek usprawiedliwienie.
    Pozostaje tylko, we wściekłej bezsilności, patrzeć co z naszymi mrzonkami wyrabiają bezkarni (oszuści?).
    Nowe pokolenie pozna w końcu co to znaczy władza absolutna, nie będzie musiała ślęczeć nad książkami by tego posmakować.
    „Co nas nie zabije to nas wzmocni”

  45. Pamietam dobrze taki mot: Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!

  46. @głos zwykły. Jacek Żakowski nie odezwie się, ale bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie: dlaczego społeczeństwo odsunęło PO od władzy, a nadto przestało brać na poważnie.

  47. Zgadzam się o papraniu przez platformę. Byli czasami za grzeczni i inteligentni a czasami trzeba ogień ogniem i z chamem nie da się kulturalnie i merytorycznie dyskutować. A co zwykli ludzie myślą? Kilka moich aktualnych przemyśleń. Oglądam Asta i jestem porażona.
    Drogi Panie Redaktorze
    Jestem przerażona. Przerażona! I za sytuację w kraju obwiniam Platformę i media. Tak się stało, bo nie szanowali biednych, ale ambitnych ludzi. Zarabiam mając dwójkę dzieci i mieszkanie czynszowe na kredyt -2500 zł,(można policzyć, ile mi zostaje na życie, a przecież prawdziwa, nie pozorowana opieka medyczna w kraju, np. dentysta, ortodonta, dla dzieci, nie jest darmowa i najniższe stawki to 70,100 zł! To nie daj Boże jak obu moim dzieciom naraz popsują się bądź bolą zęby, nie mówiąc o leczeniu zgryzu. A kandydat na posła platformy z mojego regionu prostacko, żeby się podlizać przedsiębiorcom, bo może tu widział swój elektorat, pisał w swoim programie, że trzeba mi zabrać PRZYWILEJE moje 200 zł(niecałe) netto dodatku wiejskiego. Dlaczego? Co to komu pomoże? Nie rozumiem. Nic mi nie dał i w niczym mi nie pomógł a chce moje grosze zabierać?!, pan karierowicz po trupach, żeby mi zabierać! A ja nie jestem nieudacznikiem, i nie chcę zmieniać pracy jechać na zmywak do Irlandii! Bo nadaję się do tego zawodu, dobrze mi idzie mam sukcesy, uczę dobrze dzieci i to jest też ważne. Nie tylko rozgrywki polityczne. Tylko nie zapewnia mi godnego życia mój kraj, moi przedstawiciele, elita… Po to wybierałam platformę, żeby mi w tym pomogła umożliwiła tworząc dobre prawo. Dobre dla ludzi takich jak ja a nie dla siebie!!
    Mam uczyć dzieci, żeby byli egoistami, szli po trupach i oszukiwali, bo tylko wtedy osiągną sukces?! Ach, jeszcze, zapomniałam, podlizywali się komu trzeba. A sprawa religii i samowoli księży. W małych miastach wszyscy się ich boją, bo przeciwstawienie się podniesienie głowy oznacza ostracyzm społeczny. Zostawili nas na dole samych i mówili radźcie sobie albo cyt.:trzeba zmienić pracę..” Ale my nie mamy takich możliwości, wiedzy i pieniędzy, żeby sobie poradzić Po to was wybieraliśmy!!! Daliśmy biura, pieniądze, możliwości immunitety, żebyście byli dla nas, nie tylko dla siebie!! To oni-wy wtedy kilometrówki i ośmiorniczki i dali się podejść pisiakom, wstyd. Nie zasługiwaliście widać na władzę. Ludzie! Ciągły fałsz i gadanie naokoło. I takie są konsekwencje, powiem mocno- olewania biedaków, niecwaniaków. Oddaje serce i zdrowie w swojej pracy, żeby nauczyć dzieci, (których rodzice nie czytają i nie będą(!)) czytać i myśleć, rozumieć. Umożliwić im jak najlepszą dalszą edukację. Serce i dusze, żeby biednym rodzicom tłumaczyć ekscesy ministerstwa. Moja pani była minister ciągle dokładała mi w ramach tej samej mikro pensji obowiązków i co się dało, chciała zabrać. Proszę mi uwierzyć nie jest nauczanie proste i bezstresowe i to nie z winy dzieci, które jedyne zawsze są wspaniałe, szczere i entuzjastyczne.
    Zwykli ludzie dla elity nie istnieli. Tylko swoi. Według założeń P. Kluzik –Rostkowskiej lepiej zarabiać mieli dobrzy nauczyciele, tylko kto miał ich dobroć oceniać? To jest ciekawe – dyrektor. Naprawdę pani minister nie wie według jakiego klucza zatrudnia się w szkołach nauczycieli w małych miejscowościach?? Dziedzicznie i towarzysko. Przecież już każda pani woźna wie, kto byłby tym dobrym nauczycielem. Mam dużo do powiedzenia, właśnie z dołu, z realu jak mówią młodzi. Tylko pan Żakowski dotyka sedna sprawy, ale nikt go nie słucha a mohery wyzywają. Straszne. Było tak, że sprawy państwa i gospodarki są najważniejsze, a malutcy sobie a teraz jeszcze dyktatura, totalitaryzm i bezprawie – oskarżam moją platformę za dopuszczenie do takiej sytuacji.
    PS. Trochę straszno, że już się pan poddał, panie redaktorze, teraz to oni naprawdę zwyciężyli. Jak nie inteligencja to kto? Zaspaliśmy wszyscy.

  48. Na razie największy burdel (poza nawalanką wokół TK) mamy w MON, z którego wychodzą sprzeczne sygnały.
    A to chcemy głowic nuklearnych, chociaż niekoniecznie, bo Sasin mówił jedno, a oficjalne dementi MON – drugie.
    Odwołany też został 20-letni doradca Macierewicza, a może to blef.
    Oj, będzie ta nasza umęczona (ojczyzna) dryfować w niewiadomym kierunku.

  49. J. Żakowski: „Nasze będą ulice, a ich będą mównice”.

    Już w najbliższą niedzielę Pan Redaktor może osobiście przekonać się, czyje są także ulice. O ile będzie miał odwagę na tych ulicach się pokazać.

  50. ——————————————
    PiS zignorował jak dotąd 1 orzeczenie TK.

    Poprzednia władza zignorowała ich ….. 48 ! (czterdzieści osiem, BTW – gdzie były wtedy głosy oburzenia?)

    tak więc proszę się wstrzymać z alarmami do kolejnych 47 takich przypadków z udziałem PiS.

  51. Taki idiotyczny bonmot mi sie przypomniał „wołanie na puszczy”.
    Czyli nie słychac wołającego lub puszczańscy mają go w dpie.
    Tyle razy wołał i tyle razy sławił ,do obrzydzenia,ze obrzydził.
    Taki jest los czwartej władzy.
    Nie chodzi o to by zaraz w pętlę łeb wsadzac lecz o jakąś kwarantannę.
    Nawet bez zmiany nicku.

  52. Panie redaktorze, wojna polsko – polska PO-PiS trwa od wielu lat. Końca jej nie widać. Od wyborów parlamentarnych minęły niecałe 2 miesiące, a Platforma zeszła z pola walki i walczy o swoje własne przetrwanie. Wojna polsko – polska odsłoniła swe nowe oblicze. Teraz mamy do czynienie z batalią PiS o władzę absolutną. Batalia ta trwa dniami i nocami od 3 tygodni, a jej finałem będzie zdobycie przez tę partię wszystkich placówek (instytucji) wymienionych w Konstytucji z 1997 r. Na dalszym planie jest zdobycie w Sejmie przez PiS większości konstytucyjnej i przyjęcie nowej Konstytucji. I wtedy dowiemy się, że partia kieruje, rząd rządzi, Sejm uchwala wygodne dla PiS ustawy, których nie zakwestionuje Trybunał Konstytucyjny. I to wtedy zobaczymy na czym polega różnica między demokracją a demokraturą.

  53. Panie Jacku,
    obawiam się, że wykazuje się Pan naiwnością pisząc o „bezpiecznikach”. Naprawdę sądzi Pan, że PiS by ich nie zdemontował? Z „bezpiecznikiem” dotyczącym TK poradził sobie bez najmniejszych problemów. A ponieważ stosuje własną interpretację konstytucji i nie zamierza się przejmować interpretacjami TK, więc możemy spodziewać się wszystkiego, łącznie z zakazem wykonywania zawodu dla niewygodnych dziennikarzy. Ci, którzy mówią, że to wszystko wina PO, bo to ona zaczęła majstrować przy TK, też okazują naiwność, albo złą wolę. Przecież wiadomo, że najwyższym prawem w czasie rządów PiS jest wola Prezesa, więc TK trzeba obsadzić swoimi ludźmi, żeby nie było za dużo krzyku. Ponadto naprawdę nikt nie bronił PiSowi przekazać sprawy do Trybunału już w czerwcu, zapewne wtedy w październiku byłoby wybranych tylko trzech sędziów, ale czuję, że i tak PiS by ich wybór unieważnił. PO nie wykonała 48 zaleceń Trybunału? Jest to istotnie karygodne, ale chyba nie były to sprawy o charakterze ustrojowym. Niecierpliwie czekam, aż PiS wykona zalecenie dot. kwoty wolnej od podatku (w końcu też element ich programu) i jak to pogodzi z 500 zł na dziecko (o innych obietnicach nawet nie wspominam).

  54. No cóż każdy zamach stanu jest nielegalny wtedy gdy jest nieudany. To proste choć nie łatwe do zrozumienia o co chodzi a chodzi o pieniądze a raczej o dostęp do nich. Problem w tym, że nikt kto ma pro europejsko skonfigurowany mózg nie był wstanie przewidzieć, że CIEMNOGRÓD może wygrać wszystko co było do ugrania w 2015 a euro matołkom został tylko Trybunał Konstytucyjny i to wybrany zgodnie z ustawą napisaną ( po tych nieszczęsnych wyborach) wspólnie przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego wraz z niemogącym przegrać ( cieszącym się nieprzerwanie ponad 70% poparciem pro europejskiego ludu) eks Prezydentem, która jak orzekł ten proeuropejski trybunał była niekonstytucyjna. Większej paranoi na skalę światowa trudno sobie wyobrazić. Nie jestem zwolennikiem Kaczyńskiego ani tego co się dzieje wokół TK Ale trzeba być protezą umysłową, żeby nie zauważyć, że to PO z tym nie mogącym przegrać wyborów eks Prezydentem zaczęli tą hucpę i dodając jeszcze skandaliczne wręcz chamskie zachowania w mediach i nie tylko obecnego Prezesa TK sprawiły, że PiS – ary nie mieli wyjścia i musieli pójść po bandzie bo to proeuropejska miernota uniemożliwiała by skuteczne zarządzanie krajem. Ale porównywać Kaczyńskiego do Hitlera a Prezydenta Dudę do Stalina to szczyt chamstwa, zwyrodnienia umysłu, obłudy i tępoty umysłowej i to jest ten gorszy sort, który najlepiej się czuje w kraju, gdzie można wszystko po układach załatwić np stołki w urzędach, dojścia do rożnych funduszy, poprzez złodziejską prywatyzację dorobić się kokosowych nielegalnych majątków kosztem zwykłych obywateli. To właśnie za rządów PO jak za komuny najzdolniejsza i najbardziej przedsiębiorcza młodzież musiała wyjeżdżać za chlebem z kraju, a system rządów wprowadzony przez ta sitwę promował właśnie takich półgłówków jak się wypowiadali podczas sobotniej manifestacji i teraz poczuli się zagrożeni i wypowiadają niestworzone histeryczne głupoty, bo czują ze nadchodzi czas oczyszczenia kraju po zabawie głupców jak w sierpniu 1980 roku. W tym zamieszaniu chodzi o obrone koryta a nie o obrone jakiejś DUPOKRACJI