Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

4.08.2015
wtorek

Tydzień dwóch prezydentów

4 sierpnia 2015, wtorek,

Zanim ten tydzień się skończy, kto inny będzie Głową Państwa. To będzie trudny moment dla państwa.

Odejdzie dobry i niedoceniony prezydent, który objął urząd w tragicznych okolicznościach i ogromny wysiłek włożył w uspokojenie nastrojów po katastrofie smoleńskiej. Największą słabością Komorowskiego było to, że wystawiła go formacja, która miała niezwykle silnego lidera, i nie był nim on. A nie mając swojej większości w parlamencie, ani nawet własnego zaplecza politycznego, polska głowa państwa ma bardzo ograniczone możliwości działania. Chyba że decyduje się na awanturnictwo, wojny krzesełkowe itp.

Komorowski, o czym nie chciał publicznie opowiadać i o czym teraz też nie wspomina, przez większość kadencji był w dość ostrym merytorycznym sporze z rządem Tuska. Przedmiotem sporu było dokładnie to, co teraz jest treścią zwrotu politycznego. Konieczność bardziej zrównoważonego rozwoju i dramatycznie rosnące społeczne wyzwania powodowane przez nadmierny wpływ libertarian na polską transformację.

Kancelaria Prezydenta od kilku lat produkowała raporty i programy forsujące inteligentniejszy model rozwoju oparty na innowacjach i spójności społecznej. Prezydenckie Forum Debaty Publicznej debatowało o innowacjach, polityce demograficznej, rynku pracy, roli małych i średnich przedsiębiorstw, związkach zawodowych, polityce obronnej. Seminaria organizowane przez ministra Olgierda Dziekońskiego i prof. Jerzego Osiatyńskiego, z udziałem ministrów, wysokich urzędników i ekspertów rządowych, przyciągały zagranicznych ekonomistów prezentujących alternatywne dla wizji balcerowiczowskiej modele rozwoju. Wszystkie główne postulaty wielkiego politycznego zwrotu, który przyniosła tegoroczna kampania wyborcza, były tam omawiane i wiele z nich było w różnej formie rekomendowanych.

Zdecydowana większość intelektualnego dorobku i kapitału Pałacu Prezydenckiego niestety się zmarnowała. Poza częścią rozwiązań prorodzinnych płynące od prezydenta sygnały ostrzegawcze i propozycje rozwiązań w zdecydowanej większości były lekceważone przez rząd. Premier nie chciał dzielić się władzą i nawet nie chciał słuchać tego, co Duży Pałac miał do powiedzenia. W Małym Pałacu, w Platformie i w mediach nie traktowano tego poważnie. Dominowała wiara, że jest to łabędzi śpiew weteranów Unii Demokratycznej, którymi otoczył się Bronisław Komorowski.

A on sam nie chciał awantur z Tuskiem. Może nie zawsze słusznie. W otwarty spór z PO wchodził tylko, gdy uważał to za niezbędne i tylko negatywnie. Na przykład blokując otwarcie Polski na GMO. Może w jakimś stopniu był to skutek nadmiernej lojalności, ale nie mając własnego parlamentarnego zaplecza, prezydent miał bardzo ograniczoną możliwość skutecznego pozytywnego działania wymagającego zmian ustawowych lub korekt w polityce rządu.

W czwartek miejsce Bronisława Komorowskiego zajmie Andrzej Duda, którego polityczna pozycja przynajmniej na starcie będzie jeszcze słabsza. Komorowski był jednak od lat osobistością w Platformie. A Duda był w PiS najwyżej „młodym zdolnym”. Zwycięstwo wyborcze dodało mu wagi, ale partię i jej parlamentarne szable wciąż nieodmiennie i jednoosobowo kontroluje Prezes. Wybić się na niepodległość będzie Dudzie jeszcze trudniej niż poprzednikowi.

Nawet gdyby Andrzej Duda chciał, nie będzie przeciwwagą dla rządu, jeśli po wyborach będzie to rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jako prezydent nie będzie miał wówczas żadnego istotnego znaczenia, jeśli nie zdecyduje się na otwarty konflikt z Prezesem i jego premierem (Panią Premier). A nic nie wskazuje, by miał się zdecydować i chciał na przykład wetować groźne pomysły PiS lub politycznie blokować groźne działania rządu, co Komorowskiemu, a nawet Lechowi Kaczyńskiemu i Aleksandrowi Kwaśniewskiemu jednak się mimo politycznej słabości zdarzało. Ale oni – w odróżnieniu od Dudy – mieli osobistą pozycję w swoich partiach.

Instytucjonalnie prezydent Andrzej Duda jest mocniej uzależniony od partii, więc jego prezydentura jest bardziej narażona na partyjność, czyli faktyczną bezwolność. Ale to nie znaczy, że mydlana prezydentura musi być nieuchronna.

Nie mam złudzeń co do pierwszego roku zaczynającej się w czwartek kadencji. Duda będzie płacił rachunki Prezesowi, partii i wszystkim, którzy go wsparli – chce tego czy nie chce. A wszystko wskazuje, że chce i nawet może szczerze wierzy w sens swoich obietnic.

Podobnie, jak PO uwierzyła i wierzy, że Polska będzie lepsza dzięki JOW-om, finansowanym przez korporacje partiom, prekaryzacji itp. Politycy często tak długo wciskają wyborcom kit, aż sami w niego uwierzą. Albo po prostu nie radząc sobie z rzeczywistością, szukają jakichkolwiek czarodziejskich różdżek, bo na szukanie realnych rozwiązań nie wystarcza im czasu albo kompetencji.

Spłaciwszy najpilniejsze rachunki, prezydent Duda będzie miał jeszcze cztery lata kadencji przed sobą. Jeśli w pierwszym roku nie stanie się liderem kolejnej odsłony polskiej wojny domowej, będzie mógł zacząć własną grę o przywództwo swojego obozu i swoją drugą kadencję. By to osiągnąć, musi się jednak od początku dystansować od radykalizmu, pychy i triumfalizmu swojego obozu. W przeciwnym razie wejdzie na ścieżkę Lecha Kaczyńskiego, który roztrwonił swój wyborczy sukces, zbyt ściśle sklejając się ze swoją formacją – nie tyle merytorycznie, ile emocjonalnie. Wyborcza porażka Komorowskiego była drobnym potknięciem w porównaniu z tym, jaką klęskę wyborczą poniósłby Lech Kaczyński, gdyby nie katastrofa smoleńska.

Dla Andrzeja Dudy, który ma dużo życia przed sobą, najlepszą inspiracją może być Aleksander Kwaśniewski, który jako jedyny uzyskał reelekcję. Fenomen Kwaśniewskiego wziął się w dużej mierze z tego, że nie tracąc politycznej tożsamości i nie zdradzając swojego merytorycznego programu (jak Lech Wałęsa, który kampanię prowadził przeciw reformom Balcerowicza, a potem mianował go na kolejną kadencję), po spłaceniu pierwszych rachunków szybko zdystansował się wobec dawnej partii przystępują do „szlifowania betonu”.

Tak, tak… Wiem, wiem… Duda to nie Kwaśniewski itp. Ale Kwaśniewski też nie był od urodzenia Kwaśniewskimi, a kiedy obejmował urząd zewsząd było słychać, że Kwaśniewski to nie Wałęsa, i na pewno nie Geremek, Kuroń ani Mazowiecki etc. (co zresztą było niepodważalną prawdą). Znaczy to tylko tyle, że człowiek może przekroczyć swój wizerunek i samego siebie. Tego właśnie powinniśmy oczekiwać od osób obejmujących najwyższe urzędy, więc przyjmujących na siebie najwyższą odpowiedzialność. Z faktu, że czasem się to sprawdza, a czasem wręcz przeciwnie, nie wynika żadna ulgowa taryfa. Prezydent Duda musi zdawać sobie z tej swojej szczególnej (i szczególnie trudnej) sytuacji sprawę. We własnym i w polskim interesie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 83

Dodaj komentarz »
  1. Nie będzie 5 lat.Czasy śmieszne i więcej strasznych i znowu obudzimy się z ręką w nocniku.

  2. Niezabardzo widze jak Pan Komorowski zasluzyl sie Polsce jako Prezydent. Byl zachowawczy, nie podejmowal wielu inicjatyw a dotego epatowal zupelnie przebrzmialym w dzisiejszej rzeczywistosci dworkowym rytem. Lektura wywiadu w Polityce, juz po przegranej, tylko utwierdzila mnie w tem przekonaniu. Stanowisko Pana Komorowskiego mozna podsumowac jako: „ludzie zostali omamieni ze w Polsce jest zle i dlatego wybrali Dude. Tymczasem w Polsce jest dobrze – a przynajmniej ludziom z mojego otoczenia.” Najwiekszym grzechem obozu PO i ich gwozdiem do trumny jest wg mnie wlasnie fakt, ze probuja oni to co dzieje sie w ich srodowisku (kompletnie elitarnym i ekskluzywnym) ekstrapolowac na reszte spoleczenstwa.

  3. PS. Glosowalem na pana Komoowskiego w 2000 i 2015 rowniez, wg mnie napewno bylby lepszy od Dudy, choc to moze nie jest benchmark najwyzszej jakosci. No coz…. parafrazujac wieszcza: Jakie spoleczenstwo, taki prezydent….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Politycy często tak długo wciskają wyborcom kit, aż sami w niego uwierzą. Albo po prostu nie radząc sobie z rzeczywistością, szukają jakichkolwiek czarodziejskich różdżek, bo na szukanie realnych rozwiązań nie wystarcza im czasu albo kompetencji.”
    I to jest najprawdziwsze zdanie w całym tekście.
    1) Prezydent Komorowski niestety nie zostawił w naszych umysłach śladu jakiejkolwiek inicjatywy, fermentu, dyskusji na jakikolwiek temat. Nie wymagajmy od prezydenta cudów, ale przecież jest tyle ważnych i drażliwych społecznie spraw, że można był w ciągu 5 lat kilka solidnie przedyskutować, poruszyć obywateli. Panele dyskusyjne w murach pałacowych panie Żakowski nie dotarły nawet na średni poziom zainteresowanych krajową polityką.
    2) Prezydent Duda jest enigmą. Do tej pory dał się poznać, że jest synem najpobożniejszej pary profesorów, a sam bardziej afiszuje się ze swoją religijnością od plebejskiego Wałęsy. Czekam aż przełknie w końcu ten nadmiar maślanki jaki nabrał do ust i pokaże nam swoje prawdziwe oblicze.

  6. Zgadnijcie kogo przypomina elekt.Doł—,ek w brodzie i podniesiona głowa z przylepionym uśmieszkiem ,.szczerym czy fałszywym ,?

  7. To będzie w pełni katolicka prezydentura, zesłana przez Ducha świętego i pod egidą boskiej opatrzności.

  8. Muszę przyznać, że Komorowski zachowywał się wyjątkowo przyzwoicie jak na katolika. Był zapewne pobożny ale nie obnosił się z tym jak z broszką, co niezmiennie czyni ,,ministrant” Duda.
    Bardzo celnie zaś ujął problem z prezydenturą Komorowskiego Lakkot. Ta dworkowatość. Ta durnowata porada i finalne pokazanie pleców młodzieńcowi pytającemu jak ,,żyć za 2300″. Może rzeczywiście pan Bronek za długo był w polityce i stracił łączność z rzeczywistością.
    Pozostaje kwestia jego klęski wyborczej – przegrał z podnóżkiem prezesa – panem Nikim Nijakim. Coś tu nie zagrało – albo naród jednak tak bardzo swego prezydenta nie ukochał a być może uznali, że ,,metoda Kwaśniewskiego” da radę* – Co nie zagrało? Potknęli się o internet – w roku 2000 był on u nas w powijakach więc obowiązywała ,,rzeczywistość telewizyjna”.
    PO pewnym krokiem zmierza ku klęsce a ratunek jest prosty: PREZYDENT I PREMIER WYWODZĄCY SIĘ Z TEJ SAMEJ PARTII STANOWIĄ ZAGROŻENIE DLA DEMOKRACJI. Kto to powiedział? PREZES POLSKĘZBAW. Przypomnijmy Mu to bo to było motto jego kampani.
    * Wtedy media kontrolowane przez R. Kwiatkowskiego tak bardzo ,,ugruntowały” teren pod reelekcję + operetkowość kontrkandydatów (choć nie oszukujmy się na tle Dudy Krzaklewski wręcz wyglądał na KOGOŚ), że wybór wielokrotnego oszusta wyborczego Kwaśniewskiego był ,,oczywistą oczywistością” i szkoda było kasę marnować na drugą turę.

  9. @Waldek B.:
    Komorowski działał. W jego przypadku to wina piaru, a raczej jego braku. Mnie, jako wyborcy sztab Komorowskiego o jego działaniach nie poinformował. To, że o nich wiem, zawdzięczam własnemu grzebaniu w informacjach. Mogę zrozumieć, że była to pewna trudność — i wybory prezydenckie i parlamentarne są w tym samym roku, trudno eksponować różnice między partią a prezydentem; ale z drugiej strony, to nie jest tak, że dopiero po wyborach okazało się, że jest problem — łatkę biernego poddanego Tuska i popełniającego błędy ortograficzne strażnika żyrandola przypięto mu przecież wcześniej.

  10. Oczywiście wszystko jeszcze jest możliwe, ale nowemu Prezydentowi będzie ciężko wybić się na samodzielność. Każdy z obejmujących przed nim ten urząd miał olbrzymie zasługi przynajmniej dla swojego środowiska i realne wpływy w świecie polityki. Tu mamy do czynienia z Prezydentem, który bardzo dużo obiecał (z czego będzie rozliczany), zasług do tej pory nie ma, karierę zawdzięcza jednej osobie i na każdym kroku składa hołdy hierarchom. Mówiąc językiem F. Underwooda, on „każdemu coś wisi”.

    Nie ma tu dużo miejsca na samodzielność tym bardziej, że co innego wygrać wybory na krótkotrwałej fali niezdrowych emocji a co innego uzyskać trwałe partnerskie poparcie środowisk z realnym wpływem na wydarzenia.

  11. Przytaczam mój komentarz dodany miesiąc temu do innego wpisu:
    Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński nie grają w tej samej lidze. Prezydent Elekt nie jest bratem bliźniakiem, więc w ich wzajemnych stosunkach to Prezes jest petentem.
    Strategicznym celem prezydentury będzie reelekcja w 2020 roku, a tutaj Prezydentowi może być nie po drodze z PiS, bo chociaż ten na jesieni osiągnie jakiś sukces, to prawdopodobnie po wyborach w 2019 roku (lub wcześniej) podzieli los Platformy i będzie dla niego kulą u nogi.
    Aby osiągnąć swój cel, wydaje się logiczne, by nowy Prezydent odciął się od partyjnych nawalanek, a skupił się na swoich obowiązkach strażnika konstytucji, pamiętając, że jej zmiana należy do kogoś innego i by nie zajmował się pierdołami jak stawianie pomników.
    Prezydent musi ciągle mieć na uwadze złożoną deklarację bycia Prezydentem Wszystkich Polaków, schować swoją dewocję, bo nie ma nic bardziej odrażającego i poniżającego niż widok klęczącego Prezydenta 38-milionowego kraju całującego tłusty paluszek.
    I jeszcze jedno; powinien budować własne obywatelskie zaplecze, ktoś musi poprowadzić jego kampanię prezydencką i pozbierać podpisy, bo na PiS nie ma już co liczyć.
    Andrzej Duda robi wrażenie (może udaje), iż nie rozumie, że to on teraz rozdaje karty w tej grze i jeśli nie zmieni swego postępowanie, to już dziś może zapomnieć o drugiej kadencji.
    Kto zagłosuje na frajera bez jaj?

  12. Jest nadzieja dla ateistów. Urbański(ten z kacelarii Lecha Kaczyńskiego) twierdzi, że Duda podniesie Polskę z kolan, chociaż po tym jak na tych kolan hostię ścigał jakoś w to nie wierzę.

  13. Upadek gospodarczy zaskutkował buntem politycznym młodych Polaków. I to dało sukces Kukizowi i pośrednio Dudzie. I Duda powinien pamiętać o tym , dlaczego został prezydentem , czego Polacy od niego oczekują .Powtórzę . Duda został prezydentem bo załamał się system socjalistyczny w Polsce, a młodzi antysystemowi Polacy liczą na to,że Duda zacznie system socjalistyczny w Polsce demontować . Żadne pudrowanie trupa nic nie da. Reanimacja państwowej służby zdrowia i systemu przymusowych ubezpieczeń społecznych nie nie da . To już zdechło. A jeśli Duda będzie reanimował socjalizm we Polsce wykańczając Polaków poprzez utrzymanie wysokich podatków , to zrealizuje plany lewactwa, które już twierdzi,że Polacy rozczarują się prezydenturą Dudy.

    Jeśli chodzi o epigonów roku 1968 to odejście protagonistów czyli chamów i żydów , w niebyt polityczny , co odbywa się na naszych oczach jest bardzo korzystne. Polska nie potrzebuje niepotrzebnych , wtórnych podziałów . Polska nie potrzebuje ani ksenofobicznej żydowskiej loży masońskiej ani szowinistycznego środowiska Gazety Wyborczej. W pewnym sensie zwycięstwo Dudy jest ważna cezurą historyczną , bo upadek Komorowskiego i malejące wpływy Gazety Wyborczej to symboliczny koniec epoki PRL i niedobrej spuścizny 68 roku i wcześniejszej walki o kontrolę nad Polską dwóch narodowych ośrodków politycznych w PZPR .

  14. Alez Pan Redaktor zamiast lac krokodyle lzy nad prezydentem z PO co to podobno byl w opozycji do PO (czego malo kto oprocz Pana redaktora zauwazyl)
    powinien sie cieszyc (!),
    ze wiekszasc jego postulatow
    wprowadzac w zycie bedzie rzad wraz z nowym Prezydentem mowiacym tym samym konstruktywnym glosem o:
    O ODEJSCIU OD BALCEROWICZOWSKIEJ DROGI
    O zrownowazonym rozwoju.
    O kapitale ludzkim
    O roli panstwa.

    Wiec uszy do gory!
    Moze sie ziscic marzenie, ktore bylo niemozliwe pod rzadami bylekjakiej libertarianskiej platformy.

    Ze wspolnym rzadem i prezydentem bedzie to latwiejsze.

  15. W czasach gdy potrzeba radykalnych zmian kursu politycznego prezydent i rzad z tej samej formacji daje szanse na zdecydowane dzialanie.

    Na kolejne 4 lata tego samego dreptania w miejscu z „opozycyjnym” prezydentem zasluzona safandula Polski zwyczajnie nie stac.

    Jezeli nie zrobi tego PiS to nie widze NIKOGO na horyzoncie.
    Nawet jezeli do zmian potrzebny jest sos patriotyczno-katolicki (sa jakies inne na pod oredziu?…)
    Proponuje zaryzykowac.
    Ale na pewno nie 12 lat PO.

  16. Rozważanie „wybicia się na niepodległość” czy „przekroczenia swojego wizerunku” przez prezydenta Dudę jest warte tyle, co wróżenie, że pan Kukiz dostanie Nobla z fizyki a prezes Kaczyński adoptuje Kasię Tusk.
    Owszem, pogadać można, ale koń zawsze „jaki jest, każdy widzi” 🙂

  17. (…) ale nie mając własnego parlamentarnego zaplecza, prezydent miał bardzo ograniczoną możliwość skutecznego pozytywnego działania wymagającego zmian ustawowych lub korekt w polityce rządu (…)
    Wygląda na to, że jest jakaś „usterka” w konstytucji. Skoro jedyna osoba w Państwie wybierana w wyborach bezpośrednich (swoisty JOW!), a więc posiadająca ogromny mandat społeczny, bez poparcia w parlamencie nie może nic zrobić, a jej dorobek jest marnowany przez osobiste „anse” polityków, to po co w ogóle jest!? Jedynie naprawdę zręczny polityk może coś „wycisnąć” z tego urzędu. Dlatego Kwaśniewski, w końcu przecież były aparatczyk, zaprawiony w bojach od najmłodszych lat, jest tak dobrze ocenianym prezydentem. Wychodzi mi z tego, że powinniśmy na ten urząd wybierać niekwestionowane autorytety, liderów swoich ugrupowań, ale od trzech kadencji jakoś to nie wychodzi… właściwie jest coraz gorzej. Członek wysunięty z ramienia na czoło…

  18. Laurka za blaszkę.

  19. „Odejdzie dobry i niedoceniony prezydent” Dla kogo dobry i przez kogo niedoceniany? Dobry dla swojej formacji, partyjnych kumpli i przy dupniaków. Zły co najmniej dla połowy Polaków, z których szydził, eliminował i karmił pustą propagandą „żołnierzy wyklętych”, kłamstwem historycznym i pomnikami.
    Człowiek bez wyrazu, odwagi, wiedzy i charakteru. Niech odejdzie. Po nim przyjdzie gorszy, aparatczyk podporządkowany obskuranckiej partii fanatyków i kościołowi W tym cała nadzieja. Z dna szybciej można się dźignąć.

  20. Za 5 lat skonczy sie kasa z EU i wtedy zacznie sie placz i lemantacje „jak zyc panie premierze?”. Wynalazcow i geniuszy w Polscei jak na lekarstwo. Mlodzi albo na pielgrzymkach albo w niewoli w korporacjach bo tam mowia co robic a myslenie jest zakazane.PiS i Duda zrobia z Polski prawdziwy skansen, tyle ze bedzie on mroczny i ponury. Ciemnogrod i Pomroczna nas czeka. Wiec bedzie zapasc i wejdziemy w mroczna dupe. Jedyna korzysc z tego bedzie taka ze narod, glupi i durnowaty, powiesi to wszystko na Kaczynskim i Dudzie! Moze warto poczekac

    Nastepne 5 lat bedzie stracone pod kazdym wzgledem. pod kazdym wzgledem. duda jest przydupasem kaczynskiego i nie ma sily zeby wyrwal sie spod tego jarzma.

  21. Wychodzi na to, że to wszystko jest faktyczną winą Tuska ;))).

    Na całe szczęście dobrymi duchami prezydentur są kobiety. (Spokojnie!!!, nie myślę tu o Kopacz i Szydło!! „wychodzących z lodówki”)
    Podejrzewam mianowicie, że Prezydent Kwaśniewski miał swoje dwie kadencje, bo uzyskał nieocenioną, niezwykle silną pomoc wizerunkową i medialną ze strony Jolanty Kwaśniewskiej. Moim zdaniem, gdyby nie Maria Kaczyńska pamięć po prezydencie Kaczyńskim była by zupełnie nieciekawa. Szkoda, że nie zawsze mogła przebić się ponad polityczny pogląd i mentalność jego brata. Prezydenta elekta otaczają dwie piękne, na pierwszy rzut oka, nowoczesne kobiety. Wydaje się, że zdecydowanie mniej zakołtunione katolicko i kościelnie jak on sam. Dostrzec to można i w sylwetkach, i w ubiorze, i w życiorysach i przynajmniej w mediach, przedstawianych stosunkach rodzinnych. Żyję, przynajmniej minimalną nadzieją, że dzięki nim prezydentura ta, może być trochę bardziej słoneczna, niż spodziewany wszechogarniający, klerykalny potop!

  22. PAK4 4 sierpnia o godz. 12:11 – Mamy identyczne opinie o Komorowskim. On nie zainicjował żadnego sporu. Nic takiego nie miało miejsca. Stracona kadencja. Plusem było tylko to, że nie wchodził w idiotyczne kłótnie z rządem tak jak to robił Lech Kaczyński. To jednak jest sporo za mało. Jest chyba sporo racji w tym, że 25 lat w polityce robi z człowieka zombie. Nie daje mi jednak spokoju to, że przecież on ma dzieci, które zderzają się z rzeczywistością, nawet gdyby te zderzenia ktoś im amortyzował.
    (Kurcze o mało nie przegapiłem peletonu Tur De Pologne, który śmignął pod moim domem. Niesamowite to jest ludzie. Taki skwar, a oni śmignęli jak burza i już po wszystkim!)
    Pozdrawiam

  23. Zadziwia niestałość Polaków. Jeszcze niedawno Komorowski bił rekordy popularności. Ano cóż, pożyjemy, zobaczymy.

  24. @Waldek B
    Niesamowite zdanie na koniec.
    Tak jest na szczęście dla nas z całą historią, ludzkości w ogóle, a prezydentów, w tym Polski, w szczególe:
    „niesamowite to jest…śmigają jak burza i już po wszystkim”!!!

  25. http://dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-newsweek-donosi-jan-kulczyk-nie-dbal-o-zdrowie,nId,1863501
    =========================================
    W poprzednim temacie, 29,07 g.19:17 napisałem, coś, na ten temat:
    w trybie przypuszczającym, że Jan Kulczyk mógł nie dbać o swoje zdrowie.
    To każdego z nas dotyczy, również prezydentów.
    Nowy prezydent Andrzej Duda, ma zdecydowaną przewagę nad starym, Bronisławem Komorowskim. Pod każdym względem jest lepszy, ten nowy,
    zdrowotnie i intelektualnie.
    O naszym zdrowiu, kondycji psycho-fizycznej decyduje ten , kto karmi,
    kto decyduje o zawartości naszego talerza. Zwykle, decydują o tym nasze kobiety. To brzmi prozaicznie, ale, jest prawdziwe; w codziennym rozgardiaszu nie zwracamy na to uwagę. Niesłusznie, bo to co jest dobre
    dla kobiety, nie musi służyć mężczyźnie. Różnice są niewielkie, ale jednak,
    istotne, bardzo istotne, wystarczy wspomnieć o różnicy w wadze ciała.

    Jest taka przypadłość, niezwykle podstępna, nazywa się miażdżyca, której się nie leczy, nie ma na nią tabletki, czy innego medykamentu, ale dokucza nam, widać to dopiero po objawach, które medycyna akademicka,
    z namiętną miłością stara się leczyć,najczęściej za późno. Miażdżyca w tej wstępnej fazie, jeszcze bezobjawowej, najpierw zatyka nam te najmniejsze naczynia krwionośne, nie tylko w mózgu. Nawet po krótkim okresie
    miażdżycorodnego jedzenia ; „ubywa nam zdolność do myślenia”, to jest niezauważalne, ale jest.

    Medycyna akademicka nie zna przyczyny miażdżycy, nawet nie próbuje jej szukać. Stwierdza krótko: jest nieuleczalna i koniec, kropka.
    O tym , że tak nie jest, udowadnia, w sposób naukowy lekarz medycyny
    Jan Kwaśniewski/1936/, mieszka w Ciechocinku. Medycyna akademicka nie chce tego przeczytać, z wyjątkiem może setki lekarzy.
    Jestem laikiem w sprawach medycznych, ale przyczynę miażdżycy w ustroju człowieka zrozumiałem, nie powiem, z niemałym trudem.

    Żeby się nie rozwodzić, rozpływać w szczegółach; posłużę się niewielkim cytatem od Jana Kwaśniewskiego:
    „Miażdżyca w pewnych okresach powoduje więcej szkód dla gatunku ludzkiego niż wszystkie inne choroby razem wzięte.”
    Mój dopisek: — tych politycznych także.

    Dlaczego o tym piszę? Bo nie mając bezpośredniego kontaktu z nowym prezydentem Andrzejem Dudą, sądząc, tylko, po tym jak wygląda, jak mówi, jak prezentuje się jego rodzina; jestem prawie pewny , że jest wolny od miażdżycy.

    Po resztę wiedzy o miażdżycy odsyłam, z konieczności, na stronę http://www.dr.kwasniewski.pl.

  26. Żakowski: „Odejdzie dobry i niedoceniony prezydent, który objął urząd w tragicznych okolicznościach i ogromny wysiłek włożył w uspokojenie nastrojów po katastrofie smoleńskiej”.

    Pierwsze zdanie i dwa kłamstwa, czy warto czytać dalej?

    Prezydent-wpadka-katastorofa został przez wyborców wygnany precz za to, że nic nie robił, zwłaszcza nic pożytecznego.
    Jedyny wysiłek ów prezydent włożył w likwidację drewnianego krzyża przed Pałacem Prezydenckim i zwalczanie pamięci po swym poprzedniku.

  27. Waldek B

    „Prezydent Duda … sam bardziej afiszuje się ze swoją religijnością od plebejskiego Wałęsy”.

    Nie bój się internetu, nie gryzie, a pzwoli ci unknąć kompromitacji.

    Tu masz serię zdjęć państwa Komorowskich w różnych kościołach.
    Nie żebym to uważał za coś gorszącego, ale ty na pewno tak. 🙂
    https://www.google.pl/search?q=komorowski+w+ko%C5%9Bciele&biw=1706&bih=900&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMIoZKbyuyPxwIVBBFyCh2kFwAv

  28. Był jedną z głównych gwiazd przemysłu pogardy. I na tym zdobył swoją popularność
    Przegrane wybory oznaczaja cofnięta legitymacje obywatelska i K. nie powinien wykonywać żadnych ruchów poza symbolicznymi. W USA taki status określa się mianem kulawej kaczki. Bronek to kulawa kaczka, która powinna dotrwać do końca, a nie wygłupiać się z nominacjami generalskimi.
    To co robi ustępujący jest zgodne z prawem. Ale sa jeszcze zasady przyzwoitości, a to kwestia klasy i stylu. Bronisław K. nigdy nie miał szczególnie szlachetnego stylu. To kartofel na salonach.

  29. Slawczan
    ” nie oszukujmy się na tle Dudy Krzaklewski wręcz wyglądał na KOGOŚ”.

    Jest taki dysonans poznawczy, wszędzie widzi się białe myszki. 🙂
    Krzaklewski, gdzie jest ten KTOŚ?

  30. To jest nie do czytania, ten Zakowski ma nas za oslow. Co prawda wiekszosc jest tak tepe jak bydlo, ze zmacerowanymi mozgami, ala sa rodzynki (nie chwalac sie Ja) rozumiejace co to nachalna propaganda i przemysl pogardy. Zak to robotnik tego przemyslu.

  31. Niefortunne zdjęcie prezydenta tysiąclecia. Ten prezydent już tak miał, że dzień bez wpdaki to dzień stracony.
    http://wpolityce.pl/polityka/261369-ale-wpadka-rzecznik-msz-publikuje-niefortunne-zdjecie-bronislawa-komorowskiego

  32. Zaloze sie ze w swoim smiertelnym przedstawieniu dzis, komor podzieli nas Polakow. On ma powazne zaburzenia mentalne.

  33. Szanowni Panstwo,
    w tym tygodniu odchodzi prezydent Komorowski.
    Istnieje nadzieja, ze w Pazdzierniku odejdzie cala zwiazana z nim formacja.
    Oczywiscie pod warunkiem, ze Polacy nie zmarnuja zblizajacej sie szansy.
    Dlatego apel do wszystkich, ktorym zalezy na pomyslnosci Polski
    (a co za tym idzie i wlasnej):
    idzcie w Pazdzierniku na wybory i oddajcie glos na PiS.

  34. Żorż Ponimirski
    4 sierpnia o godz. 11:55
    I tak powinno byc w normalnym, chrzescijanskim kraju.

  35. Zwierzęcy strach zagląda w oczy mainstreamu, chłopa ze WSI i polityków PO-PSL… Pamiętamy, rozliczymy, ukarzemy…

  36. Nexus
    4 sierpnia o godz. 19:38

    Moj drogi baw sie, przeciez to idzie w zatracenie. Rozbioru nie bedzie, nikt takim czyms nie chce rzadzic, tylko przejecie pod kontrole sily roboczej, ziemi i mineralow. Za rok pojdzie ziemia, potem za dlugi PO pojda mineraly i poczuj sie jak wynajemca i najmowany do roboty monter.

  37. Szanowny redaktorze Polityki

    Liberalny prezydent ktory nic nie robil podczas swojej kadencji a przed elekcja obiecal zatrudnienie bezrobotnym Polakom niesamowita hipokryzja bezmozgowca nie jest godny panskich pozytywnych slow. Nowy prezdent nie moze byc jeszcze oceniany. Prosze uzbroic sie teraz w cierpliowosc i dac nowemu prezydentowi kredyt zaufania bo zamazane jego zdjecie na stronach Polityki jest w zlym guscie.

    Slawomirski

  38. Szanowny Panie Nexus

    Prosze panowac nad chorymi emocjami. Panscy koledzy z blogu zycza Polsce jak najlepiej.

    Slawomirski

  39. W kończącym się tygodniu Polska wkracza w najtrudniejszy dla państwa moment od 25 lat. Czytałem ten artykuł, i dopisuję moje 3 grosze, tuż po wysłuchaniu w TOK-fm rozmowy red. D. Passenta z prof. Z. Modzelewskim, red. J. Baczyńskim i prof. Cichockim. Już na wstępie red. Passent cytując wypowiedź reżysera Andrzeja Żuławskiego zaszokował słuchaczy. Gdybym ja od siebie, nie cytując tego filmowca, ośmielił się tu napisać że Polska wraz z prezydenturą A. Dudy i przypuszczalnym przejęciem władzy przez sPISek stoi w obliczu groźby faszyzmu, chyba dostałbym dożywotni wilczy bilet z tego forum. Ale na portalu POLITYKI chyba wolno zacytować tamten cytat Waszego znakomitego Autora, i podzielić te obawy. Chyba reżysera A.Ż. nikt nie posądzi o histeryzowanie. A niektóre dalsze cytaty w tej audycji, np. z W Matni, o straszliwej sytuacji Polski po rządach PO, jakiegoś innego „niepokornego” publicysty, że o prezydenta Dudę walczyli powstańcy warszawscy w 1944 r., o tym że A.D. zrobi porządek z sędziami, też pokazują całą otoczkę propagandową sił stojących za nowym włodarzem III RP. Przecież on nigdy nie odciął się od agresji jego partii wobec swego poprzednika ani rządu PO-PSL, od wbijania Polakom do głowy idiotycznych tez o Polsce w ruinie. Nie sprzeciwiał się wyśpiewywaniu modłów o przywrócenie Polakom wolnej ojczyzny! A więc nie ma żadnych podstaw do nadziei że mógłby się odciąć od programu, strategii i taktyki wypracowywanej na ul. Nowogrodzkiej. Stamtąd otrzymał nominację, i stamtąd będzie sterowany. No i, sam tytuł na okładce nowej POLITYKI: Kim pan jest panie prezydencie?, wystarczająco mówi o stosunku Redakcji do niego. Br. Komorowski był prezydentem dialogu. Jego następca nie będzie. Bo jego partia jest zaprzeczeniem skłonności do dialogu, kompromisu, zrozumienia dla inaczej myślących. Zaczynamy staczać się w przepaść, 25 października możemy znaleźć się w piekle.

  40. 33mas18
    „Br. Komorowski był prezydentem dialogu”.

    A to przykład prezydenckiego dialogu:

    B. Komorowski o wizycie L. Kaczyńskiego w Gruzji:
    „Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera”.

    Z pewnością najwybitniejszym specjalistą od dialogu był przyjeciel B. Komorowskiego, J. Palikot. Oto przykłady dialogu w jego wykonaniu:

    „Apeluję do Lecha Kaczyńskiego, żeby wytrzeźwiał i wreszcie przedstawił opinii publicznej, co naprawdę myśli w pełni swoich przytomnych sił”.

    „Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?”

    „Życzę Polakom i Polsce, żeby Lech Kaczyński jak najszybciej przestał być prezydentem tego kraju, bo każdy dzień jego prezydentury przybliża nas do katastrofy takiej czy innej, wewnętrznej czy zewnętrznej. Oby się to jak najszybciej skończyło.”

    „Jeżeli zapis tej rozmowy opublikowany w „Dzienniku” jest prawdziwy, to uważam Lecha Kaczyńskiego za chama.”

    „Kaczyńscy są małymi zakompleksionymi ludźmi, którzy nigdy tego nie zrozumieją. Manipulują i oszukują, a my jesteśmy takimi durniami, że dajemy wiarę dwóm durnym bliźniakom.”

  41. eldurak

    „Prezydent musi ciągle mieć na uwadze złożoną deklarację bycia Prezydentem Wszystkich Polaków, schować swoją dewocję, bo nie ma nic bardziej odrażającego i poniżającego niż widok klęczącego Prezydenta 38-milionowego kraju całującego tłusty paluszek”.

    Panie el-durak, skąd pan wie, że „wszyscy Polacy”, w większości ochrzeczeni, marzą o prezydencie ateiście? Dlaczego polityk miałby „chować dewocję” (dewocja=pobożność), a ateizmu to już nie? Co panu przeszadza polityk z zasadami, wywodzący je z uniwersalnego Dekalogu? Czy jest pan użależniony od Nowaków, Sawickich, Chlebowskich i pomniejszych złodziei? Nie zauważył pan, że papieża i biskupów nie całuje się „w tłusty paluszek” tylko pierścień z relikwiami i nie jest to obowiązek tylko tradycja.

    Pane el-durak, udaje pan, czy jest pan syntezą sowieta z Hunem?

  42. Widzę, że na tym blogu spierają się „dzieci komuny” , którym mainstreamowe media wmówiły, że są tylko dwie opcje wyboru PO lub PiS. Na szczęście młodzi ludzie wychowani w demokracji, podróżujący po całym świecie czasem z przymusu, czasem dla rozrywki mają całkiem inne spojrzenie na otaczające ich polskie realia. Nadchodzi Jesień…ona da odpowiedź na pytanie jak wielki wpływ na „szare” masy mają jeszcze mainstreamowe postkomunistyczne media wspierane przez polityków. „dzieci komuny” z rok na rok ubywa…”dzieci demokracji” z rok na rok przybywa. Ta jasień pokaże, czy szala już się przechyliła. Pozdrawia przedstawiciel młodego pokolenia.

  43. Od dnia wyboru nowego przezydenta do dnia jego zaprzysiężenia w demokracjach istnieje taki stan zawieszenia, zwany potocznie „okresem jałowym”. W tym czasie stary prezydent stara sie nie podpisywać ważnych ustaw , które można odłożyć na czas kadencji nowego prezydenta.
    Tego dobrego obyczaju nie przestrzega odchodzący prezydent.
    Tygodnik Polityka, informuje o kolejnym wyczynie odchodzącego prezydenta , cytuję :

    „Najwięcej wątpliwości budzi przepis dotyczący mienia publicznego (szkoły i przedszkola, parki, służba zdrowia, siedziby instytucji rządowych i samorządowych), ich zwrot nie wiązałby się bowiem ze zwrotem odszkodowań, nie przewidywał również żadnej innej formy rekompensaty. Rozwiązania te kwestionowali przede wszystkim Dekretowcy, wątpliwości zgłaszali również rządowi prawnicy.

    Ustawa „wprowadza nowe przesłanki rozpatrywania wniosków byłych właścicieli. Są one dla nich niekorzystne, bo rozszerzają podstawy prawne umożliwiające odmowę realizacji ich praw. ”

    Prezydent Komorowski mógł to zostawić prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

  44. Duda wydaje się być dobry, stabilny kolegów i nie ma powodu, by przypuszczać, że nie będzie on dobrym prezydentem.

    On wydaje się bardziej krytyczna UE niż Komorowskii, który jest dobrą rzeczą. Lubimy się pieniądze z UE, ale w innych aspektach organizacji jest zbyt inwazyjna i muszą być utrzymywane na długość ramion. Duda wskazane podczas kampanii, że on ma zdrowsze podejście w tej sprawie niż Komorowskii.

  45. Odcięcie się od Platformy było głównym błędem prezydenta Komorowskiego, w ten sposób zdemobilizował swój elektorat i przegrał wybory. Błędem jest też referendum w sprawie ordynacji wyborczej.

  46. Dajmy Dudzie szanse. Jest wysoce prawdopodobne, ze na poczatku zaliczy pare wpadek, ale jego dzialalnosc nalezy zaczac oceniac po zakonczeniu okresu zabkowania.
    Spekulacje typu czy jest lepszy, czy gorszy od kogokolwiek nie maja na tym etapie najmniejszego sensu. Ocenmy Dude po czynach, nie po naszych domniemaniach o tym co i jak zrobi.
    I jeszcze jedno. Jesli spoleczenstwo bedzie zdeterminowane by Dudzie sie ne powiodlo, to na pewno Mu sie nie powiedzie. Dlatego – przynajmniej w tej wstepnej fazie swojej prezydentury – Prezydent Duda powinien odczuc, ze spoleczenstwo Go popiera. Chyba nie jest to zbyt wygorowane oczekiwanie?

  47. Mauro Rossi
    4 sierpnia o godz. 22:57
    „Pane el-durak, udaje pan, czy jest pan syntezą sowieta z Hunem?”

    A moze jest synteza Prawnika i Rosjanki?
    To niestety nierzadki przypadek miedzy Odra a Bugiem.
    Na blogach „Polityki” produkty takiej syntezy zdaja sie byc nawet w wiekszosci.

  48. Prezydent Duda nie ma co liczyć na drugą kadencję, jego animator (w znaczeniu „lalkarz – aktor poruszający kukiełką w teatrze”) wykorzysta po wygraniu przez PiS wyborów parlamentarnych uzyskaną tam większość do zmian konstytucji w kierunku amerykanizacji urzędu pezydenta. A potem wystartuje w następnych wyborach prezydenckich jako kandydat tej partii i po ich wygraniu osiągnie to, na co pracuje przez cały czas swojej działalności politycznej – władzę absolutną.

    I wtedy wszyscy Polacy zostaną kukiełkami.
    Bo sami chcieli.

    Pozdrawiam

  49. Sławomirski
    Chora jest nienawiść wyżej wymienionych Panie wobec inaczej myślących. To że Panu ten poziom nie przeszkadza świadczy o Panu a nie o mnie. Pozdrawiam.

    Bever
    Baw się Pan, oby na zdrowie ale nie kosztem innych.

  50. @Waldek B:
    O! Wczoraj też TdP kibicowałem, choć nie pod samym domem 🙂 Pozdrowienia!

    @woytek:
    Po pierwsze, trudno mówić o szczególnych kontrowersjach. Gdyby prezydent zrobił coś wbrew parlamentowi, albo przy powszechnym sprzeciwie społecznym — ale tu nie mamy takiej sytuacji.
    Po drugie, nowy prezydent może wycofać zarzuty poprzednika — tak zrobić miał na początku kadencji Bronisław Komorowski. Decyzja Komorowskiego nie jest więc ostateczna.
    PS.
    A ‚po trzecie’, akurat ta interwencja prezydenta w TK mi się nie podoba.

    @_sens:
    System socjalistyczny w polskiej gospodarce załamał się w latach 70-tych. Jakoś nie widzę w wyborach Kukiza i pośrednio Dudy, echa tych wydarzeń.

  51. Levar
    4 sierpnia o godz. 19:15

    Normalny kraj, to świecki kraj. Katolickie prawdziwki chcą wyznaniowego, ale to już jest patologia w XXI wiecznej Europie. Tandemiczny ePiSkopat szydłodudowy pod przewodem Kaczora wprowadzi niezły ferment. Znowu będą podnosić się wśród normalnych obywateli fale wstydu, przez działania katolickiego badziewia na arenie międzynarodowej, a najlepsze jest to, że tacy jak Ty będą dumnie klęczeć na kolanach. Jedna kadencja i głupi naród wstanie z udręczonych kolan.

  52. Przy porannym rozciąganiu kręgosłupa słuchałem jak zwykle ostatnio labidzenia redaktorów w audycji TOK FM. Labidzenie dotyczy oczywiście przegranych wyborów przez prezydenta.
    Według mnie przegrał właśnie dlatego, że układał się z rządem w gabinetowych rozmowach. Przypomnijcie sobie jak wyglądała szorstka przyjaźń Kwaśniewskiego z Millerem. Przecież gdyby z kilka razy wszedł w rzeczowy spór z rządem, to nic by się nikomu nie stało. Wyborcy PO i tak by na niego zagłosowali, a ci negatywnie nastawienie do rządu też by zagłosowali na Komorowskiego. Na finiszu doszedł Kukiz i odebrał „Gajowemu” pewne zwycięstwo. A trzeba było być w trakcie sprawowania urzędu takim trochę rozsądniejszym Kukizem.
    Dzisiaj Duda mnie mnie znowu nie zaskoczył dziękując jakiejś prawicowej gazetce za poparcie w kampanii wyborczej. To rzeczywiście ewenement, bo jeszcze nikt z byłych prezydentów nie wpadł na tak oryginalny pomysł. Dziękował już Świętej Panience, teraz uświęconej gazetce, a powinien całować ręce Kukizowi. Będzie o czym pisać na blogach moi mili.
    Pozdrawiam

  53. _sens,
    proponuje zeby po zaglosowaniu na Kukiza, udac sie z ziomalami na pielgrzymke do czestochowy, najlepiej na hulajnogach, i podziekowac za natchnienie przy wyborach. Koniecznie odspiewac boze cos polske i hymn i a potem pod Sejm z pytaniem „Jak zyc Panie Premierze?”. Czapek na jalmuzne nie zapomniec.
    A jak wam juz dupy pozarastaja z glodu to moze zaczna wam mozgi pracowac, i coponiektorzy odkryja ze maja jaja, talenta i osobowosc i od rzadu chca zeby sie od nich odp—–lil, to byc moze Dolina Krzemowa przeniesie sie do Lomianek. Poki co, to jestescie Cienkie bez-ideowe Bolki.

  54. Mauro Rossi
    4 sierpnia o godz. 18:39
    Krzaklewski był samodzielnym liderem politycznym. Nie popierałem go absolutnie bo to kompletnie antyteza moich poglądów ale jednak lider. A Duda? skoro pozostaje w PiSie to znaczy, że musi być ,,człowiekiem bez właściwości” bo innych Prezes nie tolerowałby vide: Dorn i cały legion innych usuniętych pisuarów
    @Mauro Rossi
    4 sierpnia o godz. 22:35
    “Kaczyńscy są małymi zakompleksionymi ludźmi, którzy nigdy tego nie zrozumieją. Manipulują i oszukują, a my jesteśmy takimi durniami, że dajemy wiarę dwóm durnym bliźniakom.” A tak nie jest? (było?). W zasadzie chodzi tylko o masowanie ego Jarka. Domagał się szacunku dla ,,głowy państwa” a nie dla brata? Samemu będąc prekursorem okazywania tegoż szacunku braku wobec prezydenta (przypominam demonstrację przeciwko Lechowi Wałęsie ( z paleniem kukieł i odsyłaniem do Moskwy) Czy to nie On (prezes) kroczył pod rękę z Parysem i dornem na czele pochodu? Czyli jednak szacuneczek ale dla brata. Stwierdzenie, że dobrze by było by brat miał w CV funkcję premiera? No i ten pochówek na Wawelu. Co prawda leżą tam oprócz postaci wielkich także hebesy pokroju Augusta III ale wynika to z ich królewskości rodu. Nic mi o takowej wielkości u Kaczyńskich nie wiadomo.
    Albo stwierdzenia ,,nie będę współpracowały z tymi, którzy byli nie w porządku wobec brata”. Tak może mówić dzieciak w piaskownicy a nie polityk. Polityk co prawda powinien współpracować lub chociaż rozmawiać z każdym kto ma wpływ na los kraju ale jeżeli moje ,,ja ” jet wyżej to pal sześć ten kraj.
    Nie wspomnę o próbach tworzenia nowej historii Solidarności, której tuzowie byli stanowczo przereklamowani a sama ,,S” miała małych, cichych (dlatego o nich w tamtym czasie nie słyszano) bohaterów. Z Żoliborza.

  55. @Żorż Ponimirski
    5 sierpnia o godz. 10:18
    Nie byłbym aż takim optymistą. Gdy patrzę na te watahy młodzieńców w koszulkach ,,żołnierze wyklęci” to rozumiem, że wygłupianie w szkołach i mediach wydaje ,,owoce”.

  56. Pan Duda, bedzie i moim prezydentem, mojej Ojczyzny – Polski.
    Do dzisiaj jest stronnikiem populistycznej partii PiS i populistycznych hierachów Kk.
    Czy po 6. sierpnia 2015, rozpocznie swój bieg zycia ?
    Czy będzie samodzielny w kreowaniu przyzwoitej karty prezdenckiej ?
    Dzisiaj mam wątpilwosci: wyznaniowe, etyczne, polityczne …
    Dążę do wyważonych opinii, sądów … i daleki jestem od pobieznych wizji jego prezydenckiej przyszłości.
    Z terażniejszych zdjęc, filmów i mojej oceny jego postepowania, widze bardzo zmeczonego mężczyzne, ktorego życie za szybko wyrzuciło na orbite najwyzszej polityki …
    Czy obywatel Andrzej Duda, jeszcze przez chwile elekt, wkrótce prezydent Polski,
    wybierze swój intelektualny i prezydencki plan bycia pragmatykiem w ciekawym czasie polskiej historii ?
    Czy nie będzie wykonawca decyzji klakierów z kręgów Dziwisza, Rydzyka, Gądeckiego, kawalera Kaczyńskiego z warszawskiego Żoliborza ?
    A może odważy sie iśc droga nowego prezydenta Poznania …, który jest racjonalny w dochodzeniu do prawd materialnych, w laickim państwie, Polsce ?

    A na koniec, tego wywodu:
    Panie prezydencie Komorowsi, dziekuje Panu za odpowiwdzialna prezydenture.
    Panu nastepcy zycze podobnej.
    Pozdrawiam, Rakoczy ze Słubic nad Odra

  57. Jest szansa że będziemy mieli KRÓLA: Chrystus zostanie intronizowany.

  58. @observer
    5 sierpnia o godz. 11:23
    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jakie to zrodzi komplikacje.
    Chrystus królem więc co ze świeżo obranym prezydentem? Nastąpi się? Bo albo król (i monarchia) albo prezydent (czyli republika). Czy PiS będzie miał większość konstytucyjną by zmienić ustrój państwa na monarchię. I kto zostanie następcą Chrystusa? Jarek? Biologia mówi, że raczej nie przeżyje Go. Chyba, że sukcesja po Chrystusie przejdzie na Martę i jej dzieci. Ale z Dubienieckim? Czy wyobrażasz sobie finalnie dynastię Dubienieckich (ew. Kaczyńskich-Dubienieckich) na polskim tronie? No i jak to (ta elekcja) wpłynie na nasz los? Podniesie płace? Standard życia? Owszem – Chrystus w swoim poprzednim wcieleniu rozmnożył metodami pozaprodukcyjnymi alkohol (tzw. cud w Kanie Galilejskiej) jak i pieczywo oraz nabiał (rozmnożenie pokarmów) ale czy lobby przemysłu spożywczego pozwoli na takie zagrożenie swoich interesów? Przypominam, że Chrystus był Żydem co dla wielu miłośników kaczego obozu politycznego ma swoją wymowę i nie jest to wymowa pozytywna.

  59. Slawczan,

    Przestan pisac glupoty.
    Srodowiska zydowskie nazwaly Kaczynskiego najwiekszym polskim przyjacielem Zydow.

  60. @Andrzej Falicz
    5 sierpnia o godz. 12:17
    Przeczytaj ze zrozumieniem – czy napisałem, że KACZYŃSKI? Czy ,,wielu miłośników kaczego obozu”?

  61. Żorż Ponimirski
    5 sierpnia o godz. 10:18
    „Normalny kraj, to świecki kraj.”

    A szanowny Pan gdzie to wyczytal?
    W „Krotkim kursie agitatora WKP(b)”?
    Zdaje sie, ze szanowny Pan cos przespal niczym Koszalek Opalek nadejscie wiosny.
    „Madrosci”, na ktorych opiera Pan swoje przekonania, dawno stracily aktualnosc.

  62. Zorzyk Parowa twierdzi, ze:
    „Normalny kraj, to świecki kraj.”
    Nie Zorzyku Parowo, normalny kraj to taki gdzie demokratycznie wybrany prezydent, ciala ustawodawcze na wszystkich szczeblach reprezentuja wole swoich wyborcow w pelnym szacunku do wczesniej przyjetej przez 3/4 glosujacych konstytucji.
    Polska byla krajem nienormalnym do 1989 r. w ktorym zaraza bolszewicka stanowiaca okolo 10% ogolu „rzadzila”.
    Jeszcze jedno pokolenie (15-20 lat) i Polska bedzie wolna od takich jak ty Parowo, gwint, slawczan i 1-2 milionow nierobow na moim utrzymaniu.
    Nie lubisz Zorzyku Parowo koszulek „zolnierzy wykletych” ….
    Ja dostaje wysypki jak widze pomniki „ku chwale” bolszewickiej zarazie, aroganckie geby kiszczakow, …
    Nie ma tygodnia by nie odkopano szkieletow z polamanymi koscmi i przestrzelona czaszka „wykletych zolnierzy” …
    I kiedy czytam takich jak ty …
    Nie moge sie doczekac kiedy was zabraknie.

  63. Slawczan
    Mogłeś dodać żeby napisać prawdę
    „jak i wielbicieli tuskowego obozu”
    Ilosc buraków bynajmniej nie jest tam mniejsza.
    Są nawet gorsi bo bardziej z reguły falszywi.

  64. Slawczan
    „Kanalia, prawacki debil, lajno … ”
    Hmm, … Wiele w takim jezyku czytalem czytajac stenogramy przesluchan ubeckich, esbeckich, „tajne” przemowienia przestawicieli tej 10%-owej wladzy, itp.
    Czesto, zbyt czesto takich zgredow posowieckich jak ty, slysze w metrze, tramwaju, w supermarkecie operujacych takim „jez.polskim”.
    Tak, nie moge sie doczekac, ale to zostawiam naturze. Jakie zycie taka smierc.
    Nie jestem ani ja, ani moje pokolenie nawet w przyblizeniu tak bestialskie jakimi wy byliscie towarzysze.
    P.S.
    Zaciekawilo mnie slowo „designy” – podaj zgredzie definicje.
    A definicje „definicji” poszukaj w slowniku, a slownik to ksiazka w ktorej wyjasniaja pisownie i znaczenie slow, itp, itd. zgredzie bolszewicki zyjacy z moich podatkow.

  65. To Duda ma jakieś oblicze. Zachowuje się jak człowiek bez twarzy.

  66. Raporty produkowała. Kancelaria nie jest think tankiem, a Prezydent nie jest jego szefem. Należy go oceniać nie za same idee, ale za realny, że tak to ujmę, wykon. Wpływ owych lepszych niż rządowe pomysłów na rzeczywistość był znikomy, bo Komorowski nie ma cech przywódcy. Jest gnuśny, troszkę niedouczony, owszem ma oryginalną w polskich warunkach cechę – nie jest agresywny. I dlatego swego czasu, na tle innych, był poważany. Trochę mało jak na taki urząd.

  67. I na koniec jeszcze jeden komentarz do wpisu pana redaktora. Z treści wynika, że uważa pan zablokowanie GMO jako coś pozytywnego w działaniach prezydenta. Panie Żakowski, proszę nam to bliżej objaśnić. Dziwne jest, że akurat w kwestii roślin modyfikowanych genetycznie skrajna prawica prokościelna ma takie same zdanie jak lewicujący zieloni. Obydwie strony wierzą w jakiś gusła i zabobony niepoparte naukową argumentacją. Gorzej, szkodzą miliardom niedożywionych i chorych na błahe schorzenia ludziom. To jest naprawdę niewybaczalna zbrodnia. Z drugiej strony, polska schizofrenia i zakłamanie trzyma się i w tym segmencie równie dobrze, jak w sprawach obyczajowych. Prawo sobie, a życie sobie z niego nic nie robi, żyje po swojemu. Panie Żakowski, wszystko co pan spożywa jest modyfikowane genetycznie. Jak pan nie wierzy, proszę się skontaktować z pana kolegą redakcyjnym Rotkiewiczem, on to wytłumaczy lepiej.
    Pozdrawiam

  68. Łyżka dziegdziu zepsuje beczkę miodu.
    Propozycja referendum p. Komorowskiego w sprawie JOWów to ta łyżka dziegdziu.

  69. pawel markiewicz,

    Wypraszam sobie nadużywanie cienkiego Bolka w dowalaniu pokoleniu demokracji.

  70. maciekplacek,
    Przypominam;
    – miłuj nieprzyjaciół swoich,
    – idź dodatkową milę,
    – nastaw drugi policzek.

  71. Na razie wiem na pewno, że Duda w miarę dobrze jeździ na nartach, a Szydło, jak trzeba, potrafi zatańczyć. Co do reszty, sprawy będą się powoli wyjaśniać aż w końcu Szydło wyjdzie z worka.

  72. sztubak
    Thank you for the reminder Rabbi Leonid.
    Haven’t you forgotten something?
    That thing about „the milk”, the one from the „shamir’s” cows.

    Neue Polnische Fenomen; Pennäler Pensioniert.

  73. Markiewicz
    Spokojnie możesz się wybrać wraz ze swoją partią na coroczna pielgrzymkę posłów PO do Częstochowy.

  74. eldurak
    4 sierpnia o godz. 12:33
    Wydaje mi się, że jest a może byłoby to naszym pobożnym życzeniem. Duda w sporze z Kaczyńskim ? Mało prawdopodobne. Może dojść do sytuacji, która pokaże prawdziwe oblicze Dudy a będzie to ułaskawienie wiceprezesa Kamińskiego. Jeśli to się stanie wszyscy przekonamy się gdzie jest Kaczyński a gdzie Duda. Zakałą polskiej polityki jest Kaczyński z jego osobistymi animozjami i kompleksami. Póty ten człeczyna dalej będzie aktywnym mieszaczem dopóty nic Duda nie zdziała.

  75. Zakałą w Polsce jest katolicyzm. Cala reszta to tylko pochodne…

  76. Panie Jacku? Jest pan bliżej sfer, nawet prezydenckich, proszę
    podsunąć, tę moją „złotą” myśl, na ich otrzeźwienie, bo to co robią i mówią nie trzyma się kupy.
    To także dotyczy dziennikarzy, piszą i mówią tak, jakby nie wiedzieli do czego służy karkówka, albo jajo kurze z patelni lub ugotowane
    Tekst wisi na en passant, czeka na moderację, bo ze starości ciągle zapominam, że system nie przepuszcza dwóch linków w jednej przesyłce.
    Niestety, Cholera jasna!
    =============================================
    9 sierpnia o godz. 9:09
    http://wgospodarce.pl/informacje/20689-polacy-zarabiaja-gorzej-niz-pracownicy-z-panstw-trzeciego-swiata-zobacz-dane

    Z tych różnic w zarobkach nic dobrego nie wyjdzie, już wychodzi , mam
    na myśli marsz ludów afrykańskich na Europę. Po co tak daleko sięgać;
    to co robią Polacy, maszerujący po socjal w bogatych krajach Europy,
    to ten sam proces. Ze skromności, nazywamy te nasze polskie najazdy; emigracją za chlebem.

    Skąd to wszystko się bierze, ta różnica wyobrażeń, różnica w widzeniu
    świata przez ludzi, szczególnie wyraźnie widać to po politykach, których najczęściej słychać, bo lubią szkło.

    Dr Jan Kwaśniewski o tym zjawisku mówi, ON JEDEN, bo nikt inny nie zna
    przyczyny tego zróżnicowania, że jest to konsekwencją określonego sposobu odżywiania, bo odżywanie naszego ustroju, jakie by nie było, decyduje o świadomości naszego bytu, a w szczególności o ilości i jakości naszych komórek mózgowych; klepek , jak to mówią Francuzi.

    To zróżnicowane polityczne, powiedzmy , między PIS i PO, to też z różnicy
    w karmieniu mózgu powstaje; PIS – to typowi roślinożercy, do głupot jedynie się nadający, PO-wcy odżywiają się trochę lepiej, ale nie na tyle, żeby nie zasługiwali na miano bydła politycznego.

    Jak można wytłumaczyć to, że Polacy tak mało zarabiają?
    Jest tylko jedna odpowiedź, bo są rządzeni przez ludzi o niezwykle patologicznej czynności umysłu, tak się jakoś złożyło to w naszym kraju.

    Jeden z tego natłoku głupoty we własnej głowie uciekł był po socjal w bogatsze krainy, zabierając przy okazji ze sobą przyboczne bydło.

    Tylko w Kwaśniewskim jest dla nas wszystkich ratunek

    z którego to ratunku, proszę nie brać mnie za naiwnego;
    nie skorzystamy.
    Siła mediów, skażenie mózgu przeciętnego Polaka jest tak wielkie,
    do tego dochodzi presja obecnie obowiązującej ideologii: czyli globalizmu,
    na którą jesteśmy szczególnie podatni, wprost wiernopoddańczo, bez cienia
    krytycyzmu…. idziemy na żeś, jak te baranki i owieczki w określonych czasach kierowane na spalenie, na chwałę boga… sprzeciwił się temu Chrystus, za co marnie skończył…..
    że jakakolwiek zmiana jest niemożliwa.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  77. BOJA SIE, CZY SA SLEPI
    WSZYSCY ROZGADALI SIE O POLITYCE / SAMI FACHOWCY/ , ale nikt ani slowa o zrodle, ktore kieruje wszystkim – Bank Rozrachunków Międzynarodowych

    Międzynarodowy banking ma trzy główne poziomy. Dyrektorzy generalni tej wielkiej ekonomicznej sieci, z Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, siedzą u szczytu stołu. BRM zarządza światową ekonomią poprzez manipulowanie kursami wymiany walut (np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy), ustalając oprocentowanie kredytów

    zlikwidpwac banki, pozostawiajac w kazdym kraju Bank Narodowy i skonczy sie spekulacja , raje podatkowe oraz „pomoc” dla upadajacych gigantow bankowych, ktore ” nie moga upasc”

    w wypadku Grecji – pomoc finansowa w 80% posluzyla na splacenie odsetkow od dlugu, czyli powrocila do bankow, ktore uzyczaly poprzednie pozyczki, zwiekszajac zadluzenie kredytobiorcy.
    przeciez tu chodzi o pograzenie kraju, co daje latwosc pozniejszej jego kontroli, a bardziej dokladnie chodzi o zasoby naturalne / ropa i gaz /, jakie Grecja posiada na akwenach terytorialnych
    przyklad przejecia Panstwa

  78. Nie mam wyjścia. Muszę sam ze sobą dyskutować.
    Marnie nam się ten tydzień prezydencki skończył. Nie ma się czym
    chwalić.
    Niewiele się zmieniło, z powodu tej zmiany. Widać już wyraźnie , że nowy prezydent będzie kontynuował linię starego.Nie ma się z czego cieszyć.
    Nie widać polotu, inwencji, błysku intelektu; czuje się defetyzm.
    I po co na to było?

    http://www.youtube.com/watch?v=vjLo7Lf377M

  79. Szanowny redaktorze Polityki

    Nowy prezydent i stare poglady sa tematem rysunku pana Mleczki.

    Slawomirski

  80. Komorowski mial dwie lewe rece do rzadzenia.
    Kraj potrzebuje polskiego Adenauera albo De Gaulle’a.
    Duda moze stac sie polskim Binjaminem Netanjahu przy poparciu wszystkich osrodkow na prawo od centrum
    a polska przy finansowym wsparciu Ameryki wykonawca jej polityki na wschodzie Europy.
    Kraj jednoczesnie potrzebuje odrodzenia ruchu pracowniczego i powolania Partii Pracy.
    W Anglii toczy sie w tej chwili walka o przywrocenie glosu wiekszosci na arenie politycznej.
    Najlepszym kandydatem wydaje sie londynski trybun ludowy, Jeremy Corbyn.

  81. A i tak będzie co ma być. Czasami nie przewidzi się oczywistości… Czas pokaże.

  82. Szanowny redaktorze Polityki

    Szostkiewicz i Hartman juz krytykuja nowego prezydenta. Prosze nie isc ich tropem. Warto poczekac 90 dni. Chyba ze chce pan byc taki sam jak oni ale wtedy komu sa potrzebni az trzej dzeiennikarze tak samo piszacy.

    Slawomirski