Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

27.04.2015
poniedziałek

Państwo uporczywie bezczynne

27 kwietnia 2015, poniedziałek,

Dziwnie się dzieje w państwie polskim. Gdyby Szekspir żył, to też by się dziwił. Czy to znaczy, że dzieje się źle, trzeba dopiero wyjaśnić. Sęk w tym, że dziwnie mało się w różnych sprawach wyjaśnia, więc trudno powiedzieć, czy „dziwnie” znaczy po szekspirowsku „źle” i zwłaszcza dla kogo źle, a dla kogo dobrze.

„Gazeta Wyborcza” opisała dziś sprawę kont w szwajcarskim banku HSBC Private Banking. Od kiedy wyciekły dane jego klientów i wyszło na jaw, że specjalizuje się on w pomaganiu oszustom podatkowym, służby skarbowe w Anglii, Francji, Niemczech i wielu innych krajów prowadzą intensywne i spektakularne śledztwa. Trochę oszustów łapią, trochę karzą, trochę straszą.

Widząc to, niektórzy zaczęli nawet sami się zgłaszać i bez wezwania płacić zaległe podatki. Żadnego budżetu to nie zrównoważy, ale miliard tu, miliard tam – i coś się na biedne państwo uzbiera. A poza tym strach pada na oszustów i potencjalnych oszustów, więc skłonność bogaczy (bo to jest usługa tylko dla bogaczy) do oszukiwania własnego kraju maleje.

W Polsce tak to nie działa. Polscy urzędnicy nie chcą nawet ujawnić dziennikarzom, czy Polska choćby wystąpiła do Francji o informacje na temat polskich obywateli korzystających z usług HSBC Private Banking. Podobno jest to tajemnica skarbowa. W Anglii nie jest, we Francji nie jest, w Niemczech nie jest. A w Polsce jest.

Tam walka z oszustami jest demonstracyjna – także dlatego, by obywatele płacący podatki wierzyli, że państwo wszystkich rozlicza sprawiedliwie. A w Polsce – przeciwnie. Polska znów okazuje się krainą deszczowców, gdzie wszystko jest ogromnie tajemnicze ze względu na niezwykle ważny interes publiczny, nawet gdy jest on oczywiście sprzeczny z interesem publicznym.

Wiecie Państwo, jaka jest największa tajemnica wojskowa? Taka, że generał jest idiotą. Bo jak przeciwnik się dowie, to zaatakuje. A wiecie, jaka jest największa tajemnica skarbowa? Taka, że nie ma z czego robić tajemnicy – poza tym, że urzędnik musi przede wszystkim wiedzieć, czego lepiej nie wiedzieć. I często bardzo dobrze to wie.

To nie jest tylko problem tej afery skarbowej. Polski urzędnik nie jest taki głupi jak urzędnik francuski, brytyjski, niemiecki. Robi (lub udaje, że robi) to, co każą, a nie to, za co karzą (albo mogą ukarać, jak się komuś nastąpi na odcisk). Przykładów jest wiele.

Dwa tygodnie temu Radio TOK FM odkryło, skąd się wzięła afera lekowa polegająca na tym, że wiele hurtowni zamiast sprzedawać lekarstwa do aptek wywozi je za granicę z zyskiem, przez co poważnie chorzy nie mogą ich kupić w Polsce. Przez rok posłowie, dziennikarze i liczni urzędnicy łamali sobie głowę, jak ukrócić ten rujnujący rynek leków proceder. Pocili się i męczyli, aż wreszcie uchwalili w Sejmie bardzo skomplikowaną nowelizację prawa – tak skomplikowaną, że może okazać się niekonstytucyjna albo niezgodna z prawem europejskim.

Kontrowersyjne fragmenty nie są w nowelizacji potrzebne, ale ktoś je w komisji sejmowej przepchnął i Sejm je uchwalił. Jak senat zdąży to prawo przegłosować przed końcem kadencji, to chorym się poprawi. Ale nie jest pewne, że zdąży, bo wiele osób się stara, żeby raczej nie zdążył, albo żeby przyjął takie poprawki, po których Sejm nie zdąży. To się może udać, bo chodzi o spore pieniądze i skomplikowane prawo gospodarcze.

Problem polega na tym, że cały ambaras nie miałby miejsca, gdyby nie dwaj wicedyrektorzy z ministerstwa zdrowia, którzy wydali taką dziwną interpretację przepisów o marżach hurtowni farmaceutycznych, że ich ograniczenie obowiązuje tylko, kiedy odbiorca (apteka) jest na terenie Polski. Ponieważ ograniczenie marży jest bardzo surowe, polskim hurtowniom sprzedaż lekarstw w Polsce opłaca się nie bardzo, a sprzedaż za granicę – ogromnie. Nie jest pewne, czy ktoś to tak wymyślił, czy po prostu wyszło jak zwykle.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że dyrektorzy chcieli, żeby hurtownie mogły zbić kokosy i nie martwili się, czy lekarstw wystarczy dla polskich pacjentów. Chyba nawet bardzo tego chcieli, sądząc po tempie, w jakim interpretacja została wydana i rozeszła się po Polsce. Nieczęsto ministerstwo tak szybko i jasno odpowiada na pytania ludności. Bardzo delikatnie można by powiedzieć, że coś tu niedobrze pachnie. Ale też nie słychać, żeby jakiegoś urzędnika lub funkcjonariusza to zainteresowało – mimo medialnego hałasu. Skąd oni mogą wiedzieć, że mogą tego nie wiedzieć?

To oczywiście mogą być przypadki, ale raczej wygląda mi to na system. Są takie sprawy, w których organy ścigania skądś wiedzą, że mają być organami nieścigania, a instytucje kontroli wiedzą, że mają być instytucjami niekontroli. I wiedzą to tak dobrze, że nawet kiedy zadziała kontrolna funkcja czwartej władzy, uparcie i w sposób niezwykle zdyscyplinowany, konsekwentny oraz ostentacyjny trwają w woli „niewiedzenia”. Liczą, że „albo pies zdechnie, albo pan zdechnie”, czwarta władza poleci za jakąś nową sensacją, publika zapomni i będzie jak zawsze. Przez lata tak się to kręciło. Ale „takiego wała”, jak kiedyś mówiło się na podwórkach. Niedoczekanie wasze. Koniec tego. Miarka się – przynajmniej jak na mnie – przelała.

Zakładam prywatny katalog spraw poważnych i niewyjaśnionych na skutek bezczynności władzy. Będę do niego wracał aż do skutku. Sprawa HSBC ma w nim numer 3. Sprawa hurtowego eksportu – numer 2. A na pozycji pierwszej (kalendarzowo) czeka sprawa Magdy Ogórek, przeciw której podobno zdaniem jej kolegi skierowany jest spisek mający zmusić ją do wycofania się z wyborów (pisałem o tym na blogu). Prokuratura odmówiła wszczęcia sprawy. A kiedy o tym napisałem, dwa tygodnie temu zawiadomiła mnie „o podjęciu na nowo sprawy”. I nic. To znaczy – pani Ogórek robi, co może, żeby wynik był taki, jakby się wycofała, SLD ją w takim działaniu wspomaga, a wybory tuż.

Brzmi to jak żart, ale moim zdaniem zarzut jest poważny (choć brzmi niepoważnie) i trzeba go poważnie potwierdzić lub zdezawuować jako polityczne bredzenie. Żeby obywatele wiedzieli, w jakim kraju żyją i którego polityka można traktować mniej więcej poważnie, a który plecie, co mu ślina na język przyniesie.

Wiem, że są na świecie sprawy nie do wyjaśnienia. Ale między niewyjaśnialnym a nie wyjaśnianym jest zasadnicza różnica. Na pierwsze, jako realista, godzę się z konieczności. Na drugie, jako obywatel, z poczucia odpowiedzialności – nie zgodzę się nigdy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 61

Dodaj komentarz »
  1. Polska? Sejm? Przecież od ośmiu lat rządzi PO-PSL, to ta koalicja utworzyła (jak pisze np. Hartman) feudalno-klanowe bagno. Nie przeszkadza to jednak, aby Hartman i na pewno Żakowski głosowali na PO… Macie to, co chcecie…

  2. Już nie mogę doczekać się upadku PO. Będzie można zaśpiewać: „Chłopi kułaków ze wsi wygnali, wszyscy się cieszą, światło się pali…”

  3. Szanowny Gospodarzu. Pański artykuł byłby może uzasadniony gdyby Polska była realnym państwem prawa. Niestety, ten kraj jest zaledwie państwem pobożnych życzeń, które na wszelki wypadek nowi przywódcy – mafijni ogólnopolscy szefowie partyjni – zapisali w dokumencie zwanym ustawą zasadniczą, czyli konstytucją Polski. Zmieniając inne, wcześniejsze pobożne życzenia na nowe mające im zapewnić spokój i pełnię władzy politycznej i ekonomicznej nad średniej wielkości krajem w Europie środkowej. Co skutecznie realizują od ponad ćwierć wieku pobierając mafijną daninę od całego społeczeństwa na swe wygodne i dostatnie utrzymanie. Potrafią przy tym wmówić bałamuconym obywatelom, że czynią to wszystko w społecznym, ogólnonarodowym interesie. Ogólnopolska mafia polityczna podzieliła między siebie rynek polityczny, stwarzając pozory demokratycznego ładu społecznego i nie dopuszczając do realnego wpływu na sprawy regionu i kraju jego mieszkańców, wytwarzających produkt narodowy, którym dzielą się owi ponoć „demokratycznie wybrani nasi przedstawiciele”. ,

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wyjaśnienie jest bardzo proste i doskonale znane: Polska nie jest krajem w pełni demokratycznym, gdyż nie opiera się na rządach prawa. Władza nie ujawnia tego, co się ujawnia na Zachodzie, ponieważ władza może dostać rykoszetem za transparentność. A nóż się okaże, że ktoś bliski lub potrzebny władzy jest na tej liście? Przecież interes publiczny jest w tym kraju zupełnie zbędny. Nigdy nie byłby on w pełnej zgodności z interesem władzy. Ten jest wszak oczywiście nadrzędny, bo władza urasta w tym kraju do wartości najwyższej. Przecież Rosja przecież podobnie wyjaśnia przyczyny określonych decyzji np. w stosunku Polsce. Są to pojęcia czy klauzule ogólne, maksymalnie szerokie i dające się niezawodnie uniwersalnie stosować. Interes publiczny, porządek publiczny, tajemnica skarbowa – to zawsze pasuje.

  6. Nie kąsa się ręki, która karmi – i wszystko jasne !

  7. Panie Jacku! Ma Pan w 200% rację, jak społeczeństwo traktują jego „elyty” widać było po podsłuchach u Sowy i przyjaciołach. Iść na wybory źle, nie iść – jeszcze gorzej. Wszędzie demokracja kształtowała się ok. 100 lat, czyli 4 pokolenia, my jesteśmy dopiero drugim.

  8. Do pana T1000. Zgadzam się Panem, ale słowo nóż którego Pan był użył winno być napisane przez u otwarte czyli nuż – bo nóż i nuż znaczą co innego.

  9. I tak od gminy przez powiat i województwo aż do instytucji rządowych.
    Bo tacy jesteśmy.
    Nie sprawiedlliwość, nie prawo, ale nasze musi być na wierzchu.
    Przecież kombinowanie, to nie kradzież.

  10. Panie redaktorze, stan naszego państwa określił były już minister B.Sienkiewicz. Myślę, że nie trzeba przypominać jego słów. Potwierdził to obecny minister Sprawiedliwości p.Grabarczyk, załatwiając sobie lewe pozwolenie na broń. Czy jest tu potrzebny jakiś komentarz? Pozwolę sobie na jedno pytanie? Qurwa w jakim państwie ja żyję?!

  11. Tak dobrze żarło i zdechło.
    Afera nr 2 – leki, nr – 3 – banki. Nr – 1 zamarłem z wrażenia. I masz babo placek nr 1 – Magdalena Ogórek.

  12. W tym samym nrze POLITYKI pani Kopacz na tle baneru
    „Platforma bliżej ludzi !”
    To wiele wyjaśnia.
    Jest PLATFORMA i są LUDZIE.
    To jest oczywiście idiotyzm ,PO właściwy ,lecz jednocześnie ujawania zamiar Ubermenschów.
    Nawet bym się zgodził na tych „uber” ,gdyby byli inteligentni.Są jednak tylko kretynami żądnymi kasy.

  13. Przecież już jakiś czas temu minister rządu RP, w krótkich słowach powiedział, jak (nie)funkcjonuje nasze państwo. Od pewnego czasu posługuję się tym stwierdzeniem w kontaktach z urzędami, np z Prokuraturą, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przypadek jest taki: hochsztapler zakłada spółkę „na słupa” i występuje do MNiSzW o uznanie tej spółki za prowadzącą wyższą uczelnię. Uczelnia, której upadłości ogłosić nie można, zatrudnia ludzi i nie wypłaca wynagrodzenia. Dochodzić od „właściciela” uczelni nie ma sensu, bo nie ma żadnego majątku. Ministerstwo i Prokuratura mówią,że wszystko jest ok. Przestępstwa nie ma, bo niepłacenie nie jest uporczywe i złośliwe. A ministerstwo nie widzi nic, co mogłoby być przedmiotem jego zainteresowania. Tak więc, „ch..,d… i kamieni kupa)

  14. A ja mam pytanie, które już zadawałem poprzednio.
    Czy jak ministerstwo wyda NOWĄ interpretację, to czy ta nowa interpretacja będzie obejmować swoim działaniem WCZEŚNIEJSZE transakcje, czy też nie? Bo z tego, co mi wiadomo to będzie obejmować i jest to jawne działanie prawa wstecz, co jest większym problemem całej gospodarki, od problemów jednej (ważnej) gałęzi z regulowanymi cenami.

    Ciekawy jest też passus o ‚biednych państwach’. To jest ciekawe, że państwa same sobie drukują pieniądze i ciągle im brakuje, a im więcej wydrukują, tym bardziej im brakuje i tym bardziej muszą narzekać na ‚rynki finansowe, neoliberalizm i kapitalizm’, które to zjawiska rzekomo odpowiadają za nieprzyjemne skutki drukowania pieniędzy przez państwo.

    Czy wiceministrowie zdrowia dbają o interesy hurtowników farmaceutycznych? Zapewne tak samo jak ministerstwo infrastruktury/budownictwa o interesy deweloperów (Rodzina na swoim, mieszkania dla młodych, wykup mieszkań pod wynajem).

  15. Decyzje podejmuje się „za internetową bramą”
    XXI wiek zadziwia nas nieprawdopodobnie szybkim rozwojem internetu,
    który powinien rozwinąć i uprościć możliwość komunikowania się między władzą a społeczeństwem i odwrotnie, między społeczeństwem a władzą.
    Witryny społecznościowe rodzą się jak grzyby po deszczu, ale zupełmie nie działa sprzężenie zwrotne, władza – wyborca, urzędnik – petent.
    Urzędnicy i politykierzy pozostają za „internetową bramą”, strzegąc tajemnicy elit, które tworzą decyzje polityczne. Wyborcom koczującym po drugiej stronie bramy przekazuje się już gotowe decyzje w postaci bezdyskusyjnych uchwał.
    Od kilkunastu już lat politycy pozostają po jednej stronie „internetowej bramy”, a wyborcy szamoczą się z własnymi problemami po drugiej stronie tej bramy.
    Polityka zaczyna przypominać technologię „in vitro”. Zapłodnienie /decyzja/ następuje poza organizmem wyborców, a wyborcom pozostawia się problem donoszenia ciąży. Wyborców nikt nie pyta się o zdanie, czy oni sobie życzą, aby to „kukułcze jajo” decyzji o nowej wojnie, czy o kolejnej awanturze politycznej, pozostawało na utrzymaniu wyborców.
    Czas przed wyborami w Polsce powinien uruchomić aktywność wyborców usypianych przez media tabloidowymi sensacjami. Czy dyskusja przed wyborami prezydenckimi spełnia te rolę o jakiej marzyli twórcy etosu Solidarności? Do takiej dyskusji nie zachęcają media „głównego nurtu”, które podają informacje w postaci pigułki usypiającej wrażliwość wyborców lub suplementują układ nerwowy wyborców dawkami informacji umożliwiającymi „oczyszczenie” wyborcy ze współodpowiedzialności za stan kraju.
    Wyborca po odsłuchaniu improwizowanej kłótni celebrytów politycznych, sam się zwalnia z odpowiedzialności za państwo, pozostawiając decyzję innym wyborcom. Coraz częściej można usłyszeć opinię wygłaszaną przez telewidzów, po co ja tam będę chodził na te wybory, jak i tak oni zrobią to, co im każą banksterzy.
    Przykładów wszechwładzy nowej globalnej elity mamy w Polsce zbyt wiele. W ubiegłym tygodniu ulicami Warszawy przeszło kilkaset osób, które mają bardzo poważne powody do frustracji.
    To już druga manifestacja zorganizowana przez grupę Stop Bankowemu Bezprawiu, która określa się jako „wielomilionowy ruch bankowych klientów, oszukanych na tzw. kredytach frankowych, polisolokatach i innych podejrzanych instrumentach finansowych”. Wśród grupy osób protestujących w Warszawie najwięcej jest właśnie frankowych kredytobiorców.
    Osobiste dramaty wielu rodzin, które wzięły zagraniczne kredyty na terenie Polski, dopuszczone legalnie przez polskie władze, dotyczą tysięcy kredytobiorców. Sprzedaż polskiej ziemi w czasie ogromnych dysproporcji cenowych między krajami UE dotyczy wszystkich Polaków, którzy za parę lat staną się parobkami na własnej ojcowiźnie.
    Zapowiadane uwolnienie polskiej ziemi rolnej od zakazu sprzedaży cudzoziemcom jest tragicznym lekceważeniem realiów w świecie globalnym, pozbawionym wszelkich hamulców etycznych. Najpierw trzeba doprowadzić do wyrównania poziomów zarobków w krajach UE, a potem będzie można zrezygnować z zakazu wolnego obrotu ziemią.
    Takich problemów jest w Polsce bez liku. Kombinat KGHM miał być kurą znoszącą złote jajka. „Wywieziono z Polski prawie 11mld zł aby robotnicy w Chile mieli prace. Zapowiedziano produkcję roczną rzędu 240 tyś ton miedzi, tylko nikt nie zadał sobie pytania, jak taka ilość wprowadzona na rynek wpłynie na cenę miedzi. Obserwując notowania dzisiejsze to 5620 $/tonę raczej trudno przewidywać że będzie ona rosła. „Gratuluję” analitykom z KGHM, którzy na rok ubiegły założyli cenę roczną na poziomie ok. 7100 $/tonę, a gratuluję im nie ich błędnych prognoz, ale kasy jaką biorą za takie prognozy.” – pisze jeden z internautów.
    Czy wyborcy mają szanse to zmienić w czasie najbliższych wyborów? Trzeba próbować i nie załamywać rąk. Czas już najwyższy na zmianę „elit”. PiS nie może czekać na ławce rezerwowych i być „etatowym opozycjonistą” przez następną kadencję prezydencką. Każda zmiana „elit” jest lepsza od inercji i bezsilności.

  16. Problemy z ukrywaniem dochodów za granicą biorą się z samej koncepcji opodatkowania dochodu. Opodatkowanie majątku (aktywów) znacznie uprościłoby sprawę i zmniejszyło możliwość ucieczki z podatkami i na dodatek byłoby bardziej sprawiedliwe, ale utrudniłoby państwom ręczne sterowanie gospodarką, bo duże firmy (nieważne gdzie zarejestrowane) płaciłyby duże podatki, w szczególności dotyczyłoby to banków, dzięki czemu spadłaby akcja kredytowa (a tego państwa jak wiadomo nie chcą, bo im się wydaje, że kredyty napędzają gospodarkę). Podatek od aktywów bankowych wprowadziły tylko dwa prawicowe rządy: Wielkiej Brytanii i Węgier. Lewica woli skupić się na czym innym, głównie na pokazywaniu swojej elokwencji.

  17. @woytek
    Panie woytek. Likwidacja kredytów walutowych i zastąpienie ich ‚bezpiecznymi’ kredytami złotówkowymi, które właśnie próbuje nasze państwo nakręcić za pomocą BGK oraz programów dotowania zakupów nieruchomości, skończy się nie mniej smutnie, a nawet bardziej, gdy nasze państwo za lat kilka, zgodnie z prognozami własnej instytucji finansowej ZUS, wpadnie w kryzys i stopy procentowe w złotówkach skoczą do kilkunastu procent, a raty kredytów wzrosną 2-3 krotnie. I to dopiero będzie dramat. Ale kto wtedy będzie winien? Złe banki? Banki realizują politykę państwa drukowania pieniędzy i rozdawania kredytów. Frankowicze w większości do tego czasu zdążą się uporać ze swoim problemem. A może kredyty w ogóle są ‚toksyczne’, gdy nie udziela się ich z oszczędności, tylko z polityki państwa?

  18. „Co to ma być? Państwo? Drobni mafiosi? Grono niedorobionych cwaniaków? Żule? Menele przez jakiś nadzwyczajny przypadek wywyższeni i postawieni na piedestale władzy? Premier ogłosił, że do sprawy ustosunkuje się w poniedziałek. Jak rozumiem milczący Sienkiewicz i Nowak przez weekend razem z premierem układali wersję wydarzeń, która będzie zaprezentowana gawiedzi. Ten nieprawdopodobny skandal wymaga komisji śledczej, a nie oświadczeń Tuska. A skompromitowanym Belką powinien zdaje się zająć Trybunał Stanu.”

  19. @ KrzysztofMazur
    Kredyty mieszkaniowe powinny być dawane ze stałym oprocentowaniem , co jest praktykowane w wielu normalnych krajach.

  20. Panie Zakowski, problem lezy w niezmiennym funkcjonowaniu kapitalizmu ktory taki sam w Polszcze jak w USA.

    Ten wasz wysniony, wymarzony, wywalczony jedyny sluszny system nie moglby dzialac bez obludy, demagogii i oszustwa. Takie sa jego prawa.

    A polski smaczek to czapka czyli kult Zydowki z bekartem, ktory to wszystko kontroluje i zbiera najwieksze frukta – bo sie nalezy. A wszyscy uczestnicy tej szarady placa bez gadania te glupie 10 procent.

    A dobrze wam tak, solidarnosciowe matoly. Drugiej Japonii sie zachcialo a wyszla druga Burkine Fasso.

  21. Brakuje mi dotychczasowej narracji, ze za wszelkie 8 letnie bledy wladzy po/psl odpowiedzialny jest Kaczynski i jego smolenska banda. Pan Zak nabawil sie zacmy i przestal widziec oczywista oczywistosc i nawet o niej nie wspomina. Panstwo traktuje jak wyalienowany podmiot majacy autonomiczny byt niezaleny od woli wyborcow. Ciezko pracowal ostatnie osiem lat nad umyslami swoich rodakow a teraz sprzeniewierza sie sobie. Moje kondolencje Zakowski. Nalezy szanowac wole wyborcow bezwzglednie, bez odstepstw i watpliwosci. Zaczyna pan wystepowac przeciwko demokratycznem panstwu polskiemu ale jakos dziwnie nie przeciwko legalnej wladzy pochodzacej z demokratycznych wyborow. Ten artykul to niedopowiedziany atak na demokracje.

  22. Do: bever (28.04. – 8:23)
    Określanie Polski państwem demokratycznym jest drastycznym naciąganiem pojęcia demokracja. Papierowy zapis nie tworzy demokratycznej rzeczywistości. Czyni to dopiero praktyka życia. A z tym jest, jak jest – na razie niedemokratycznie, mimo ćwierćwiecza od zmian.

  23. Panie Żakowski,
    nasze państwo, a dokładnie władza, nie może sobie pozwolić na spektakularne akcje – podobne do zachodnich – z kilku prostych powodów. Np. sama lubi zjeść i zapić dobrym winem, za nasze. Albo, premier Tusk mógłby zostać poproszony o zwrot zaległego zryczałtowanego podatku (i odsetek) za używanie służbowego odrzutowca do celów prywatnych. Tudzież, mogłoby się okazać, że łamanie gwarantowanej konstytucyjnie równości obywateli i niepłacenie podatku dochodowego przez rolników w zamian za oddanie PSL-u jest działaniem na szkodę państwa i powinno zostać ocenione przez odpowiedni trybunał. No jak sam Pan widzi, wystarczy pomyśleć i już nie będzie trzeba się niemądrze pytać.

    PS A zasady pisowni nie z imiesłowami, to niech Pan sprawdzi sam. 😉

  24. Bartoszewski umarł,
    Innym nie będzie to tak łatwo. np Profesorowi Kieżunowi.
    Profesor Witold Kieżun
    „Smutno mi, że umieram nie w tej Polsce, o którą walczyłem… To jest bardzo bolesne. Wymieramy, straciliśmy markę na świecie, jesteśmy całkowicie uzależnieni…W tej chwili struktura gospodarki polskiej jest strukturą gospodarki kraju skolonializowanego, tak samo jak struktura Burundi, Rwandy i krajów afrykańskich. 95% kapitału bankowego, 90% kapitału handlowego i praktycznie rzecz biorąc minimalny procent własnych przedsiębiorstw produkcyjnych…”

  25. woytek
    27 kwietnia o godz. 20:11
    Twoje marzenia o zmianie elit są daremne. Te łże elity są im potrzebne do sprawowania realnej władzy. Bankierom, kościołowi i mocodawcom międzynarodowego kapitału. Mają do tego media zniewalające umysły i robiące ludziom wodę z mózgów. Żakowski także temu służy, aczkolwiek od czasu do czasu mu się wydaje, że coś może. Stąd zaczęli od głupiego Wałęsy i mają Macierewicza, Ziobrę, Kaczyńskich i całe tabuny idiotów w sejmie, w rządzie i w Europie, każdy za 75 tysięcy na miesiąc. I tak już pozostanie.

  26. Lubię czytać wypowiedzi red. Żakowskiego. Widać w nich troskę obywatelską ale i HUMANIZM. Coś co w zasadzie w obecnym kapitalizmie wyginęło. Obawiam się jednak, że ów humanizm wyrasta z lekkiej dziecinności Pana Redaktora. Dziwi się, że nasz rząd się ,,nie interesuje” pozyskaniem danych z HSBC. Nasz rząd? Dobre sobie – ten (,,nasz”, ,,polski”?) rząd (nie mówię konkretnie o rządzie PO-PSL) jest wszystkim ale nie jest NASZYM rządem. Gdzie minister, który ma kolekcję zegarków szwajcarskich nijak mającą pokrycie w jego oficjalnych zarobkach a kosztujących (jedna sztuka) więcej niż przeciętny Polak zarabia w rok ma trzymać efekty ,,skapywania” powstałe przy okazji zawierania czasem miliardowych kontraktów publicznych? W PKO? W skarpecie?
    Kiedyś elita magnacka, ze stronnictwa królewskiego, pomimo że w przeciwnym obozie miała częstokroć adwersarzy darzonych osobistą nienawiścią nigdy nie pozwalała królowi zarobić porządku z ,,tamtymi”. Dlaczego? ,,Zguba jednego z nas – zgubą nas wszystkich”. Taka logika każdej ,,elity”. ,,Dojadę” zegarkowca to i mnie moi następcy mogą dojechać. Gdy dojadę biznesmena to u kogo dostanę robotę gdy mnie z tej wyleją?
    Tu dochodzimy do kolejnego punktu ,,bulwersacji” Pana Redaktora – praktyk hurtowni farmaceutycznych i wspierających je działań panów z MZ. Pytanie brzmi: a dokąd pójdą pracować owi panowie dyrektorzy po ,,służbie” w MZ? Do kiosku z gazetami? Na kierowców? Zapewne będą dyrektorować gdzie indziej – w sektorze prywatnym – w branżach na których najlepiej ,,się znają” – farmaceutyka? Zdrowie? Skąd przychodzi większość ministrów skarbu? Z sektora finansowego? (na tzw. Zachodzie to zupełnie normalna praktyka) i dokąd wraca po ,,służbie publicznej”? Do domu kwiatki sadzić? i je sprzedawać na bazarku? Czy do swojego ,,matecznika” – banksterki? I teraz powstaje pytanie – czy banksterka by zatrudniła ,,kanalię”, która ,,nawrzucała jej kamieni do ogródka” w imię jakiegoś durnego interesu publicznego? Symptomatyczną jest ,,kariera” pana Jana Krzysztofa Bieleckiego – to za jego kadencji zaczęła masowa, groszowa wyprzedaż naszego sektora finansowego co zostało docenione przez banksterkę – od tej pory Pan Krzysio robił za eksperta od finansów. Czy ulubieniec Pana Redaktora – ,,lewicowiec” Kwaśniewski – czy gdyby rzeczywiście choć raz wystąpił o realizację lewicowej agendy, choćby na polu praw pracowniczych czy uniemożliwienia korporacjom ukrywania dochodów (przypominam, że prezydent RP posiada prawo INICJATYWY USTAWODAWCZEJ i łącznie przez 6 jego prezydentury rządziło SLD) DOSTAŁBY POSADĘ DORADCY U KULCZYKA? Wątpię, doktor Jan raczej tylko ulega kolesiom drukowanym na banknotach a nie ulega osobistym sympatiom.
    ,,Sprawa Ogórek” jest zgoła niepoważna,zahacza o groteskę jak na ,,państwowca Millera” (chyba to kolejny Pana ulubieniec – właśnie za ową państwowość”) przystało śmierdzi seksizmem. Bo kwalifikacji intelektualnych owa pani zbytnio nie ujawnia A może Miller chce popełnić widowiskowe harakiri? Co prawda SLD wypadnie z obiegu w mainstreamie ale przykład SD pokazuje, że można całkiem spokojnie żyć na emeryturze politycznej zarabiając kasę na czynszach? Czego SLD z całego serca życzę.

  27. Aż się dziwię, że nareszcie ktoś wpadł na pomysł stworzenia katalogu przekrętów jawnych i popełnianych zgodnie z wolą najwyższych urzędników państwowych. Oczywiście o przekręcie mówię tylko ja, bo każdy kto ciągnie z tego jakąś korzyść zaprzeczy, wszak działa zgodnie z literą prawa, albo tak ją nagnie tą literę, że znowu wychodzi, że zgodnie z prawem. Przecież właściciel hurtowni z lekarstwami nie działa wedle jego widzi mi się, on powinien w tej całej aferze być w ostatnim rzędzie ławy oskarżonych. Pierwszy rząd powinni zajmować wszyscy ci, którzy takie prawo stworzyli, a zaraz za nimi władza wykonawcza, interpretująca zapisy ustawy wedle swojej pokrętnej logiki. Minister sprawiedliwości (wtedy nim jeszcze nie był) jako polityk uważa, że on nie musi dopełniać formalności związanych z pozwoleniem na broń, więc trzeba w pierwszym rzędzie zwolnić z roboty policjanta, który fizycznie dopuścił się fałszerstwa. Teraz robi się ludziom za pomocą usłużnych mediów wodę z mózgu, żeby głównym winowajcą został policjant, a pan minister zostanie na koniec ofiarą.
    Przy okazji przypomnę, co się stało z ludźmi, którzy uważali się za nadobywateli i wybrali się w swoją ostatnią podróż do Smoleńska. Los wymierzył im najwyższy wymiar kary i niech się nie łudzą ich następcy, że im włos z głowy nie spadnie.

  28. Samolot nazywa sie Polska, 38 milionow pasazerow, a za sterami lekarz pediatra.

    Bez szkolenia, bez uprawnien, nawet nie wybrana, nie postrzga zadnych procedur ani nawigacji.

  29. red. Krzysztof Łoziński także uporczywie dopytuje sie o jedną sprawę.
    http://studioopinii.pl/krzysztof-lozinski-do-prokuratora-generalnego-list-otwarty/

    Proszę się nie poddawać!

  30. Z zainteresowaniem czytałem ostatnio wiadomości o władzach Niemiec, Francji i USA, które wywierają na Szwajcarię presje aby działała zgodnie z prawem bankowym i ujawniała dane obywateli, którzy w Szwajcarskich bankach piorą brudne pieniądze.
    Do tych działań nie dołączył się polski rząd. Minister Sikorski przyjmował przedstawicieli rządu Szwajcarskiego ale sprawa ta nigdy nie była poruszana. Pani Komorowska spacerując ze szwajcarską prezydentową po starówce więc może rząd też powinien ograniczyć spotkania do spacerów po mieście.

  31. Redaktor Żakowski nie pierwszy raz pozytywnie mnie zaskakuje, mówiąc głośno o sprawach niewygodnych dla środowiska, w którym się obraca i z którym jest kojarzony. Zastanawia mnie jednak, na kogo redaktor Żakowski zagłosuje w najbliższych wyborach. Bo jeśli na Jedynie Słusznego Urzędującego Kandydata, to zachowuje się jak ktoś, kto oficjalnie „stanowczo potępia” terroryzm islamski, a po cichu zarabia na dostawach broni dla Państwa Islamskiego.

  32. @remm
    28 kwietnia o godz. 13:25
    Chyba teoria lejka zadziała – w pierwszej turze możesz zagłosować dogadzając swoim skłonnościom ideologicznym ale w drugiej rundzie będziesz miał wybór 5 lat z pislamistą i wszystkim co Patologia i Swołocz potrafi wygenerować a potrafi sporo albo żeby było jak jest. Mimo wszystko, choc wg. prawactwa żem lewak jestem pozytywnie zaskoczony Komorowskim – pomimo, że fanatyk katolicki zachowuje się zupełnie przyzwoicie, czego przecie po katoliku trudno się spodziewać, sprawując swój urząd w miarę godnie – podnosząc jego powagę ześwinioną przez Poległego i dorżniętą przez Tuska.

  33. Trzymamy Pana za słowo, że będzie Pan wracał do spraw zamiecionych pod dywan. Szkoda, że większość żurnalistów nie powraca do niewyjaśnionych spraw. Rządzący wychodzą z założenia, że każdy temat jest wałkowany tylko chwilę i sprawy idą w niepamięć.
    pozdrawiam

  34. Onanizm niestety.
    Masturbacja dyskusyjna.
    Z tego trudno się wyrwac.
    Słucham tera o stabilizacji biogazowni ,która powoduje ,że śmierdzi nieefektywnie.
    To jest nie do wytrzymania.Żakowski winien rozwikłac ten problem ,że
    śmierdzi nieefektywnie.
    On jest ostatni ,który się do tego może zabrac.
    Pono Pawlak poparł Komorowskiego.

  35. Czy państwo jest uporczywie bezczynne?
    Nie. Państwo działa, tylko nie w tym kierunku co potrzeba.
    Znajdujemy się w niezbyt ciekawym punkcie: ilość podejmowanych decyzji,
    które służą złej sprawie, są dalekie od robienia dobra -jest tak wielka, że tkwimy w otchłani ułudy, złudzeń i kłamstwa. W miejscu , w którym zło wygrało z dobrem.
    Mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju nikt nie myśli. To przypomina sytuację, jakbyśmy znajdowali się w przestrzeni z której nie potrafimy znaleźć
    kierunku, dróg wyjścia, że pobłądziliśmy totalnie.
    To dotyczy wszystkich, tych na górze, rządzących także. Widać, że chcą coś robić – tylko im nic nie wychodzi.
    Wszyscy przestaliśmy myśleć, tkwimy w oparach bezmyślności.
    To dotyczy praktycznie wszystkich problemów, spraw do rozwiązania
    — są roztrząsane pobieżnie, płytko. Na przykład : afera lekowa, widać jak na dłoni, że ci , którzy powinni, a nie są w stanie swoim myśleniem dojść do sedna sprawy. Tu na blogu to było widać. W pomieszczeniach sejmowych, komisjach jest to samo.

    Samym myśleniem niczego się nie rozwiąże. Jednak, myślenie jest jedynym sposobem na drodze do prawdy. Próbą poszukania odpowiedzi na pytania:
    – co jest z tą aferą lekową, że nie ma na nią rady,
    – dlaczego z rozmnażaniem , demografią ludzie Zachodu nie mogą sobie
    poradzić,
    – dlaczego bezrobocie, emigracja za chlebem rośnie zamiast maleć,
    – dlaczego biedniejemy, zamiast się bogacić,
    – jak nie dać się rządowej propagandzie, która robi wszystko, żeby nas
    przekonać o tym, że jest dobrze, choć większość z nas wie, ż tak nie jest,
    itd, itd
    Pobłądziliśmy, jedynie za pomocą myślenia możemy wyjść z tej bezmyślnej pułapki.

    Wstępniak red. Jacka Żakowskiego jest opisem tej pułapki, sytuacji bez wyjścia. Tak go odbieram.

  36. Zaczął Pan dobrze, podatki są ważne, trzeba płacić i sam nagle przeszedł na temat zastępczy, jakąś śmieszną i żałosną Ogórek.

  37. Przykładem klasycznym, idealnym, do roztrząsania narodowej , polskiej bezmyślności – jest nasze narodowe zdrowie. A państwo jest tutaj niewątpliwie bezczynne w swej bezmyślności.
    Podobno, tam gdzie jest bezmyślność – natychmiast pojawia się nieszczęście
    Dlaczego? Liczba chorych Polaków i Polek nieustannie rośnie, wydłużają się
    kolejki w przychodnich, leczenie jest limitowane numerkami, straszy się opinię publiczną – już niedługo co czwarty zachoruje na raka,itd, itd
    Może dojść do sytuacji, że człowieka zdrowego trzeba będzie z przysłowiową
    świecą szukać …
    Ludzi myślących o tym, jak tej klęsce zdrowotnej zaradzić nie widać.
    Myśli się, i owszem, ale o tym jak tu zrobić, żeby chorych było coraz więcej.
    Zdrowie człowieka podporządkowane zostało ekonomii, działalności gospodarczej dla osiągania jak największych zysków.
    Leczenie chorych jest złudzeniem, chodzi w nim o to, żeby chory nigdy nie wyzdrowiał, żeby trwał w chorobie do śmierci. Leczy się objawowo, szukanie
    przyczyn chorób praktycznie nie istnieje, jest grzechem mówienie o tym.

    Ludzi , którzy kończą swój pobyt na Ziemi w zdrowiu, jest coraz mniej. Mam tu na myśli przypadek Władysława Bartoszewskiego. Musimy cierpieć, najpierw, zanim dosięgnie nas śmierć. Czyli nawet umieranie po ludzku nam zabrano.
    Po to , żeby przy okazji tego ludzkiego cierpienia zarobić.

    Jaki sens ma kupowanie drogiego uzbrojenia, helikopterów, rakiet…?
    W takiej zdrowotności narodu braknie ludzi do obsługi tego sprzętu do mordowania, bo wcześniej sami się pomordujemy swoją bezmyślnością.
    Już w tej chwili, stan narodowego zdrowia jest taki, że straszenie ludzi
    Putinem, Rosją – staje się bezprzedmiotowe, z braku ludzi zdolnych do trzymania karabinu w rękach.

  38. Ne potrzebna jest znajomość angielskiego aby odczytać treść sentencji Paula Craiga Petersa.
    „The Obama regime and its neocon monsters and European vassals have resurrected a Nazi government and located it in Ukraine.”

  39. Panie Jacku
    Oczywiście niekontrolowany eksport leków to jakieś szaleństwo ale takimi narzędziami jak marże nic się nie da zahamować. Będzie jak w innych branżach czyli podmiot x otwiera filię w Czechach na Słowacji w Estonii albo gdzie tam chce ,sprzeda do nich z marżą np 1% , zyski zrealizuje tam i już …… zadowoleni będą tylko nasi sąsiedzi z dodatkowych wpływów z podatków a u Nas nic się nie zmieni. Proszę mi wierzyć to nic trudnego i w innych branżach to standard . Unia ot co. Strzelimy sobie w stopę i tyle. TYLKO I WYŁĄCZNIE ROZWIĄZANIA SYSTEMOWE !! Nie jestem tu specjalistą ale tak na zdrowy rozum to wystarczyło by obniżyć ceny na zachodzie i eksport by umarł śmiercią naturalną a o tym nigdzie nie czytałem……

  40. Brawo Panie Jacku!

    Jest Pan pierwszy ze znanych postaci, który w tym „systemie” dystrybucji leków zobaczył to czego urzędnicy i organy ścigania za wszelką cenę starają się nie zauważyć tzn ten chory system coraz bardziej przypomina quasi mafijny system robienia nie całkiem legalnych i przejrzystych interesów a coraz mniej ma związków ze służbą zdrowia. Problem Pańskiego artykułu jest jeden otóż opisuje on skutki a nie przyczynę czy źródła tej patologii. Mam trochę wiedzy na ten temat mogę się podzielić. Naprawdę ta sprawa jest interesująca
    Pozdrawiam

  41. „Państwo uporczywie bezczynne” – to bardzo trafne spostrzeżenie :

    „Dlatego, jak poinformował rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Przemysław Nowak, zebrany w śledztwie materiał dowodowy dał podstawy do przyjęcia, iż wszyscy objęci sprawą posłowie mogli wykorzystać zadeklarowaną w dokumentach kwotę ryczałtu na przejazdy samochodem.

    Śledztwo ws. 15 posłów

    W tej sprawie pierwotnie badano pięć zawiadomień od osób prywatnych. Dwa dotyczyły ewentualnego przekroczenia uprawnień przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego oraz wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna (obaj PO), a kolejne trzy posłów: Wojciecha Jasińskiego (PiS), Krzysztofa Jurgiela (PiS), Karola Karskiego (obecnie europoseł), Beaty Kempy (KPSP), Bolesława Piechy (PiS), Sławomira Kłosowskiego (PiS), Krystyny Pawłowicz (PiS), Jolanty Szczypińskiej (PiS) oraz wicemarszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (PiS).

    W drugiej połowie grudnia drogą elektroniczną do prokuratury wpłynęło kolejne, szóste doniesienie dotyczące ewentualnego poświadczenia nieprawdy oraz oszustwa w związku z nieprawidłowościami w rozliczaniu w latach 2012-2013 ryczałtu na przejazdy samochodem prywatnym przez posłów: Andrzeja Halickiego (PO), Małgorzatę Niemczyk (PO), Jacka Sasina (PiS) oraz Jolantę Szczypińską (PiS).”
    informacja zamieszczona w gazeta.pl

  42. Wydanie takiej interpretacji przepisów, w kwestii eksportu leków przypuszczalnie było poparte, bardzo grubą kopertą. CBA powinno to zbadać.

  43. Brutalna polemika cyngla Michnika z profesor Środą. Wierna kopia Wandy Odolskiej. Wraca stare. http://wyborcza.pl/1,75968,17837759,Nie_mozemy_kapitulowac_przed_Rosja__Polemika_z_prof_.html#BoxGWImg

  44. Myliłem się, minister sprawiedliwości został odwołany i na tym się ta afera skończy. Policjant zostanie wylany z roboty, a pan polityk nie, dalej będzie zasiadał w ławie poselskiej i dawał nam „dobry przykład praworządnego obywatela”. Może znowu będzie inaczej i napiszę, że się pomyliłem. A tak swoją drogą, to PO jakoś nie ma szczęścia do obsadzenia tego ministerstwa kimś, za kogo nie trzeba by się wstydzić. Takim kimś był pierwszy minister pan Ćwiąkalski, ale z jakichś niejasnych (bo przecież nie dlatego, że jakiś kryminalista popełnił samobójstwo w celi) powodów został zdymisjonowany. Po ministrze Ćwiąkalskim mieliśmy za ministrów prawdziwe indywidua (galeria prawdziwych dziwolągów). Na tej dymisji całe dobre się kończy, bo prokuratura uznała, że z kilometrówkami posłów nie ma sprawy i koniec na tym. Brak dowodów przestępstwa. Ze SKOKów wyprowadzono pieniądze na konto prywatnej spółki i wygląda na to, że też przestępstwa nikt nie popełnił, ponieważ operację przeprowadzono zgodnie z obowiązującym prawem.
    Mam taki prywatny apel do obywateli, żeby widząc szemranego polityka w markecie, podrzucili mu do kieszeni batonik, bo inaczej ręka Temidy go nie dosięgnie.
    Pozdrwaiam

  45. Wróćmy do sprawy kombinowania z lekami. Z dzisiejszej GW można się dowiedzieć, że jedna z Włocławskich aptek odsprzedawała hurtowni leki i za to została ukarana przez Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny. WIF zawiadomił prokuraturę, a ta nie dopatrzyła się znamion przestępstwa i umorzyła sprawę. WIF się odwołał, więc pani prokurator postanowiła pokazać urzędniczynom kto tu rządzi i w krótkim czasie ścigający zmienił się w ściganego. Kogo interesuje ten smaczny kąsek kolejnych wynaturzeń polskiego wymiaru sprawiedliwości, niech zajrzy na stronę internetową GW i zapozna się ze szczegółami. Nam szaraczkom należy tylko życzyć, żeby nigdy w życiu nie przecięły się nasze ścieżki z polskim aparatem ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Skóra cierpnie.

  46. Państwo i Prawo
    Swego czasu na blogu Polityki zaproponowałem ze przekażę cały posiadany materiał z rozpraw przed Polskim Sądem do dyspozycji ”UCZELNI KSZTAŁCĄCEJ PRZYSZŁYCH PRAWNIKÓW ” .
    Były to kuriozalne tak działania jak i wypowiedzi sędziów , rzeczników i w ogóle pracowników wymiaru sprawiedliwości.
    Z jednym tylko wymogiem – by zostały wykorzystane jako materiał do rozważania skutków i przyczyn dla tak niskiego poziomu stosowanego prawa w Sądownictwie Powszechnym.
    Wiecie jaki był odzew ?
    ŻADEN
    Bo przecież lepiej zamykać oczy i udawać że sie TEGO NIE WIDZIAŁO
    Najlepszym przykładem niech będzie zapis orzeczenia sędziowskiego że : MATERIAŁY DOSTARCZONO ODWOŁUJĄCEMU GDY NIE OTWARTY PAKIET POCZTOWY LEŻAL POD NOSEM SĘDZINY.
    Więc lepiej poczytać kryminały sądowe niż mieć do czynienia z NASZYM wymiarem sprawiedliwości .
    Tylko czy naprawdę on jest nasz ???
    uklony

  47. Chociaż wolę państwo niedoczynne od nadczynnego to się z Panem zgadzam.
    Urzędnik to jednak nie państwo a tylko jego przedstawiciel. Każdy obywatel ma prawo i obowiązek tego urzędnika krytykować, a jak nie pomaga to zademonstrować.
    Pan, będąc częścią czwartego filara władzy, jest zobowiązany do takiego działania bardziej niż jakiś tam Kowalski czy Nowak.
    Jak Pan nie dotrzyma swojego przyżeczenia to wyślę na Pana drona.
    Uszanowanie.

  48. Panie i Panowie,
    Nikt za nas nie zbuduje społeczeństwa obywatelskiego. Oczekujemy państwa które wszystko za nas załatwi a my co najwyżej wyrazimy naszą opinię, przeważnie krytykując to państwo.
    Państwo to my a nie urzędnik go reprezentujący i naszym obowiązkiem jest tego urzędnika ustawić.

    Czy wiecie, że za nielegalną działalność gospodarczą mogą nas wsadzić do więzienia?
    Czyż nie jest to absurdalna pozostałość po poprzednim systemie godna zajęcia się przez czwarty filar władzy czyli prasę i nasze poparcie?
    Uszanowanie

  49. Panie Zak,
    Polska jest panstwem prawa, bo na przyklad zgodnie z istniejacym prawem ani Amber Gold ani „kilometrowki” panow poslow zadnych istniejacych przepisow jasno nie lamia.
    Problem w tym, ze nikt tych przepisow nie zmienial i nie zmieni. Ani PO ani PiS. Kto na nich to wymusi? Sami sobie na pewno nie.

  50. Panie Josif, idź Pan do swego posła i daj mu do wiwatu, a jak nic nie zrobi to rozbij namiot pod jego biurem i koczuj dopóki nie zadziała.

  51. gwint cytuje:
    „The Obama regime and its neocon monsters and European vassals have resurrected a Nazi government and located it in Ukraine.”
    Potrzebna jest znajomosc tresci pelnej wypowiedzi a nie wyrwany cytat z jakies skompromitowanej strony internetowej.
    Powiedz gwint dlaczego juz otwarcie nie podajesz swojej ulubionej globalsratatata ? Wstyd ci ?
    Niemozliwe, ze slownika bolszewickiego usunieto slowa wstyd, ambarasment, nie klam, itp. Zatrzasniesz kacapowi lub bekartowi drzwi, bedzie sie pchal przez okno – bezwstydnie.

    Chlopcy z olimpu intelektualnego: axiom, karul (bekart z zydowy), gwint, itp.
    Mam dla was uproszczona definicje oligofrenii:
    „Doing the same thing over and over and expecting a different result.”
    Do tego tez nie jest potrzebna znajomosc jezyka.

  52. Mily Panie Jacku….to wszystko prawda o czym Pan pisze i pewnie jeszcze pare innych afer moglabym dolozyc do Pana listy. Afer widocznych z Hagi…
    Ale, jezeli Pan pozwoli, chcialabym przypomniec o czyms zupelnie zapomnianym, co spowodowalo ze zaczelam bywac na Pana blogu. Mianowicie prawa niejakiej pani Magdy…dla pelnej jasnosci wyplynela ona, ta sprawa, w zwiazku z nieslawna afera Kamila Durczoka… o… juz Pan pamieta…dobrze!
    Mam nadzieje ze sprawa pani Magdy wciaz gdzies tam jest w Pana agendzie i pamieci.
    Bo jezeli nie…..to wstyd. Malymi kroczkami nalezy Polske naprawiac…mala lyzeczka odbierac tlustym karpiom ich nietykalnosc i arogancje wobec obywateli.

  53. Jacek Żakowski
    Przeczytałem przed chwilą „Zło zwykłych ludzi” (Polityka 18) i nie mogę się zgodzić z tłumaczeniem kontrowersyjnego fragmentu wypowiedzi Mr Comeya.
    Wg mnie zamiast „wspólnicy”, powinno stać „współsprawcy”.
    „accomplice” w tym kontekście to „współsprawca”.
    Można być współsprawcą zbiorowego gwałtu, nie czując się wspólnikiem uczestników.
    Pozdrowienia

  54. Panie Redaktorze, moglbym cosik do Panskiego prywatnego katalogu dorzucic? Na tle innych spraw jest tp moze sprawa mala, ale nie przestaje mnie uwierac i bolec.
    Otoz chodzi o takiego chlopca, 18-letniego Mateusza, ktory sie urodzil z porazeniem mozgowym. POrazenia, jak wiemy, bywaja rozne. W wypadku tego Mateusza jest ono, jak rozumiem, lekkie, gdyz dotyczy wylacznie tej czesci (czy tych polaczen w) mozgu, ktore dotycza radzenia sobie z brylami, z geometria przestrzenna. Mateusz, ktor ukonczyl szkole srednia dzieki swej duzej wytrwalosci i pracowitosci, nie jest w stanie zdac egazaminu maturalnego z matematyki – mial juz dwa podejscia.
    Jest zdolny natomaist do jezykow i jego marzeniem najwiekszym jest studiownie filologii angelskiej z mysla o pozniejszym nauczaniu.
    Otoz w polskim systemie oswiatowym nie ma sily aby Mareusz, wbrew niezdolnosi do opanowania neizbednej sztuki obliczania podstawy szescianu, mogl fililogie angielska studiowac. No nie ma takiej sily! Bo przepis mowi ze musi i basta. I jacys durnie z minisrerstwa wypowiadaja z namazczeniem zaklecia, ze dostosowanie egzaminu z matmy do mozliwosxi Mateusza, jest „sprawa niezwykle skomplikowana”, sprawiajac wrazenie, ze oni maja znacznie wiekszy porazenlem z porazeniem mozgowym niz ten zdolny i pracowity mlody czlowiek.
    Czy moglibysmy – Pan Redaktore i ja, Kot Mordechaj – cos z tym zrobic? Pogonic za przwproszenie Kota tym leniwym i gnusntm durniom, ktrorzy nie sa w stanie dylematu rozwiazac?
    Bardzo by to bylo zbozne dzielo i poslaloby to tez wazny komunikat spoleczny: ze BARDZO CZESTO to spoleczenstwo wlasnie uniepelnosprania takich jak Mateusz, rzucajac im klody pod nogi, stawiajac bariery na drodze do indywiduanego rozwoju i nie pozwalajac , jak sie to mowi ksiazkowo, wykorzystac swego potencjalu.
    Co Pan na to, Redaktorze? Posle Panu w ramamxh lapowki, wspaniala herbate od Fortnuma i Masona, najlepsza na swiecie, Royal Blend. Czy moge Pana ociupine skorumpowac?

  55. A cóż stoi na przeszkodzie, żeby Szlachetny Kot Mordechaj ufundował stypendium i posłał Mateusza do Oxford?
    Bo, jak rozumiem, na całym świecie wszyscy, absolutnie wszyscy mają dostęp do wyższego wykształcenia.
    Nie zwlekaj Wielce Szanowny Kocie Mordechaju i zadbaj o studia dla Mateusza. Wszak wszyscy wiemy, że polskie państwo to tylko ruja i porubstwo.

  56. Owszem, Hombre, w wiekszosci cywilizowanych krajow zdolna mlodziez , niezaleznie od stopnia pelnosprawnosci, ma dostep do wyksztalcenia wyzszego stopnia. Tak jest tez w kraju, gdzie od dobrych ponad 30 lat mieszkam i nie zdarzylo mi sie slyszec o przypadku takim jak ten 18-lerniego Mateusza. Byloby to uznane za wielki skandal.
    Piowiem Ci wiecej, Hombre. Gdybym np ja, Kot Emeritus zechcia zdobyc jakis dyplom, nie musialbym nawet wychodzic z domu. Mialbym do dyspozycji Open University, posylajacy plan nadawanych na spejalnym ekranie tv wyklaow i zajec, systematyczne testy z przyswojonego materialu, spotkania z indywdualnym tutorem. Moimi nauczucielami akademickimi byliby najwieksi spejalisci w swoich dziedzinach.I wreszcie egzaminy koncowe, zaliczewnie ktorych dawaloby mi dyplom. Moglbym sobie rozkladac nauke na tak dlugi lub krotki okres jak mi wygodnie.
    Bardzo chetnie zafundowalbym Mateuszowi stypendium, ale mnie emerytowanego Kota ledwo stac na systematyczna diete lososiowo-bazantowa. A ponadto uwazam, ze nie ma powodu aby ojczyzna Mateusza, gdzie jego Rodzice placa podatki, nie umozliwila mu studiow – bez zebrnia, i chpdzenia po sadach.

  57. Kot Mordechaj
    2 maja o godz. 21:11

    Owszem, Hombre, w wiekszosci cywilizowanych krajow zdolna mlodziez , niezaleznie od stopnia pelnosprawnosci, ma dostep do wyksztalcenia wyzszego stopnia.
    …..

    Powiedz to zdolnej młodzieży afroamerykańskiej, która w juesej zapełnia więzienia.
    Powiedz to nauczycielom Jej Królewskiej Mości, którzy są bici przez swoich uczniów.
    Polskie szkolnictwo i polskie państwo mają sporo za uszami. Ale, jeżeli już coś ma Ci spędzać sen z oczu, to może lepiej własne podwórko. Podobno naprawę świata trzeba zacząć o siebie.
    Dziękuję za troskę ale poradzimy sobie bez steranego, starego Kota. Oszczędzaj siły!

  58. Obawiam sie, ze nie poradzicie sobie bez Kota. Zwlaszcza jak szkoly wypuszczaja takich absolwentow jak Hombre. Ktory tyle wie o swiecie co napisal powyzej.
    Sorry, Hombre. Nie bede sie juz dalej z Toba klocil, bo jest to bez sensu, masz za duze luki w glowie. Musisz sie jednak pogodzic z nieuchronnym: interwencjami Starego Kota, wedle jego, Kota, uznania.

  59. Ale jeszcze Ci jednak powiem. W mojej najblizszej, acz przyszywanej rodzinie, jeden czarnoskory mlody czlowiek, wychowany przez samotna matke, imigrantke z Jamajki, ukonczyl tej zimy University of Miami. Tevin zna tak dobrze chinski, oprocz swej spejcalizacji, ze w ubieglym tygodniu, po trzech rozmowach kwalifikacyjnych przez Skype’a, otrzymal propozycje raxy w Kalifornii za 57 tysiecy dolarow rocznie.
    Jego 17-letnia siostra Bryanna, konczaca szkole srednia w przyszlym roku, zdolala juz zaliczyc cztery kursy studiow uniwersyteckich (jest taka mozliwosc w jej „panstwowej” szkole, czyli stanowej) i wybiera sie do Princeton. Matka tego rodzenbstwa jest pielegniarka.

  60. Kot Mordechaj
    3 maja o godz. 14:30

    A ja znam endeka, który ma przyjaciela Żyda.

    To teraz cywilizowane kraje nie tylko podsłuchują, podczytują, ale nawet robią hombrom skany mózgu?

    Wcale nie chcę się kłócić, bo i po co? Wymieniam poglądy.

  61. Dziennikarze pytają. Kończy się sensacja – przestają się interesować. Tak wygląda kontrola 4 władzy. Proszę wytrwać w postanowieniu i pytać do skutku… choć wydaje się, że są sprawy ważniejsze niż dylematy Magdy O.