Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

19.03.2015
czwartek

Inwazja katolickości

19 marca 2015, czwartek,

Przepraszam za spóźnienie. Wpis miał dotyczyć TTIP, ale się rozrósł i poszedł do papierowej POLITYKI (zapraszam do kiosku przed świętami). Teraz będzie krótko. Bo poruszyły mnie dwa zdarzenia – pozornie odległe, a na jeden temat.

Po pierwsze, słowa pani premier z poniedziałkowej konferencji prasowej. „W Polsce mamy swoje doświadczenia i wiemy, jak nieodpowiedzialni ludzie w mediach publicznych próbowali pokazywać dzieci z in vitro jako dzieci szczególnie naznaczone” – stwierdziła Ewa Kopacz, komentując głupstwa opowiadane przez Dolce i Gabbanę na temat in vitro.

Po drugie, ujawniony przez „Gazetę Wyborczą” fragment listu Rady Nadzorczej mazowieckiej rozgłośni publicznej RDC do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji: „Rada nadzorcza wyraża zaniepokojenie, że w kolejnym roku, w okresie Świąt Bożego Narodzenia, władze spółki rezygnują z emitowania na antenie stacji kolęd. (…) Rada nadzorcza zwraca uwagę zarządowi spółki, że kolędy są głęboko zakorzenione w polskiej kulturze i tradycji i stanowią spoiwo pomiędzy pokoleniami i środowiskami. Polskie radio realizuje misję ze środków publicznych, dlatego nie może naruszać powszechnego obyczaju z powodu osobistych poglądów kierownictwa programu”.

List był jedną z odsłon konfliktu Rady z naczelną Ewą Wanat, który doprowadził do usunięcia z RDC laickiej feministki Elizy Michalik za „zbyt wyraziste poglądy”.

Gdybym w grudniu wiedział, że RDC nie emituje kolęd, tobym tam uciekał od tortur, jakim w okresie świąt stacje poddają naród. Bo torturowanie słuchaczy kolędami i utworami kolędopodobnymi osiągnęło w Polsce sadystyczny poziom. W torturowaniu słuchaczy świąteczną atmosferą przodują media państwowe, niesłusznie zwane publicznymi. Z okazji Wielkanocy i Bożego Narodzenia do „świątecznej playlisty” dokładają one równie intensywną i nie mniej wkurzającą inwazję „czarnych ludzików” w koloratkach oraz osób księżopodobnych i tematów okołoksiężowskich.

Gdyby chodziło tylko o kilka przedświątecznych tygodni w roku, toby było pół biedy. Ale inwazja katolickości trwa w mediach publicznych dwanaście miesięcy.

Kościół rzymskokatolicki skolonizował polskie media państwowe przynajmniej równie skutecznie, jak kiedyś skolonizował świat Indian. I zrobił to podobnie, czyli synkretycznie. Wklejając swoją religię w część lokalnej kultury – zwłaszcza politycznej. Trudno powiedzieć, co w większym stopniu jest czyim wehikułem – czy nachalna religijność jest wehikułem prawicowego tradycjonalizmu, czy może odwrotnie – prawicowy tradycjonalizm stanowi wehikuł nachalnej medialnej religijności.

Słuchając Polskiego Radia i oglądając TVP, często mam problem z pytaniem, czy to np red. Terlikowski wjeżdża mi do domu na grzbiecie biskupów czy raczej biskupi jadą na grzbiecie redaktorów Terlikowskiego, Hołowni, Ziemca, Cejrowskiego, Pospieszalskiego itd. itp. – aż po dr Magdalenę Ogórek, która jako misjonarka trafiła z mediów do SLD.

Prawidłowość jest taka, że im bardziej Polska się laicyzuje, tym bardziej księżowskie gadanie i myślenie kolonizuje nie tylko państwowe instytucje, ale także media. Nie tylko w publicystyce.

Seriale o księżach, księżowskie programy dla dzieci i staruszków, kościelne transmisje, katolickie kulty w programach pozornie laickich, księżowski świat i punkt widzenia w audycjach informacyjnych. Czekam tylko, aż red. Ziemiec albo Pospieszalski zacznie program znakiem krzyża na szczęście albo postawi sobie na stole krzyżyk lub świecącą figurkę świętego.

Jestem przekonany, że w takiej sytuacji przełożeni fatalnie by się poczuli, zaczęliby kichać, chrząkać, trzymać się za głowę i szybciutko wzięliby zwolnienia lekarskie. Watpię, by znalazł się odważny, który by usunął religijny gadżet ze scenografii albo zabrał jakiemuś ultrakatolikowi program za „nadmiar wyrazistości”.

„Wyrazistość”, a zwłaszcza „nachalna wyrazistość”, która podobno spowodowała zwolnienie z RDC red. Elizy Michalik, jest oczywiście drażniąca. Ale tylko wtedy, gdy nie jest to wyrazistość typu katolickiego. Tej nigdy w mediach państwowych dość. Chociaż instytucje państwowe powinny być neutralne światopoglądowo. Media publiczne z pewnością neutralne światopoglądowo ani ideowo nie są. Są katolicko-prawicowe z ograniczoną liczbą wypustek w stronę centrum.

Programów katolickich i redagowanych przez katolicko-prawicowych autorów jest w TVP i PR bezlik. W TVP nie ma ani jednego programu, który by prowadził autor otwarcie reprezentujący ateistyczną lewicę. W PR trochę równowagi próbuje dostarczyć regionalne, niszowe RDC, które dzięki temu zwiększyło słuchalność z 0,5 do 1 procenta.

Ale nawet w tej skali przeciwwaga dla prawicowo-katolickiej okupacji stacji publicznych okazuje się nie do wytrzymania dla grupy trzymającej media. Dlatego w mediach publicznych tak obficie można było słuchać drażniącego Ewę Kopacz ohydnego gadania o bruzdach dzieci z in vitro, a tak mało można się dowiedzieć o stanie akademickiej wiedzy na ten temat.

To jest bezprawne i niebezpieczne skrzywienie wyróżniające polskie media publiczne nie tylko na tle Europy, ale też na tle polskiego społeczeństwa. Dało się ono zrozumieć, kiedy ćwierć wieku temu Polacy musieli odreagować kilka dekad ateistycznej i nominalnie lewicowej władzy oraz jej propagandy.

Ale czasy są inne, Polska jest inna, Polacy są inni, a media państwowe utkwiły w parafialnym dwudziestowiecznym schemacie. Coś już z tym trzeba zrobić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 77

Dodaj komentarz »
  1. „Przepraszam za spóźnienie. Wpis miał dotyczyć TTIP, ale się rozrósł i poszedł do papierowej POLITYKI (zapraszam w przyszłą środę do kiosku). ” O, dobre. Ciekawy temat, chętnie się zapoznam już we wtorek (Kindle).

    Przepraszam, że nie komentuję tematu wpisu ale tego najazdu kleru katolickiego powoli już nawet brak sił komentować.

  2. Pewna miła feministka/ateistka, oburzyła się na GW, gdzie ktoś napisał, że jest jak jest, bo lud tego chce.
    Dalej kontynuowała:”Ponieważ bzdurą jest, iż Polacy pragną finansować kościół. Przeciwnie, oni mają dość kościoła polskiego w takiej formie , jaką obecnie reprezentuje. 
    Mają dość mowy nienawiści, nietolerancji, hipokryzji i zakłamania. W ludziach krew się gotuje, chcą godziwej pracy i płacy, wolności światopoglądowej i świeckiego państwa.”

    A tu ci niespodzianka! Rośnie popularność Kościoła! Według CBOS, prawie dwie trzecie Polaków pozytywnie ocenia działalność kleru.
    Chyba jednak GW miała w tej materii rację.

  3. to zróbcie… nas polaków spadkobierców pokoleń chłopów pańszczyźnianych interesuje tylko czubek własnego nosa, a wszystko co dalej mamy w dupie… chcemy tylko narzekać, mieć winnych naszej niedoli i nic nie robić… tak… zróbcie
    p.s. jeśli urodziłeś się po roku 1985 lub bywałeś za granicą widziałeś i wiesz że razem wspólnie można coś osiągnąć to:
    a) nie jesteś prawdziwym polakiem,
    b) powyższy komentarz Ciebie nie dotyczy

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dobre. Obrzydliwe w tym jest,że wiara i religia jest przedstawiana w
    mediach jako coś oczywistego, niepodlegającego dyskusji. Jak 2+2=4.
    Trzeba jednak przyznać, że księża np. w Ranczo są pokazani
    jak kompletne przygłupy.

  6. Kler, kler, kler. „Polityko”, to jest niestrawne: ciurkiem piszesz o klerze, klerze, klerze. Z Żakowskiego udało mi się przeczytać zaledwie początek, mdli od tego pisania o klerze. I to mają być ateiści?!

    Credo „Polityki”: kler, kleru, klerowi, kler, klerem, klerze…

    A poza tym: „Polityka” głosuje na prawicowych katolików, więc ma to, co chce. Ma nawet w wybranym przez siebie rządzie asa: Michała Kamińskiego z ZChN-u wielbiciela dyktatora z Chile.

  7. Dla wielu, bardzo wielu, wysługiwanie się watykańskiej szajce jest trampoliną do kariery. A często jedynym sposobem na karierę. No i potem jesteśmy świadkami ich wygłupów przed kamerą. Żeby zachować „powagę” w tej komicznej sytuacji, tego wysypu pobożności i opowiadania kościelnych bredni, muszą być tępieni wszyscy, którzy te kościelne brednie mieliby ochotę wyśmiać. Inaczej się nie da, albo wszystkich wezmą za mordy albo ten oszukańczy biznesik watykańskich sługusów rozpadnie się.
    Nie tylko dziennikarze wysługują się tej szajce, prezes TK został nawet nagrodzony „za zasługi”, zmarły niedawno pierwszy prezes SN spreparował „opinię” w której za osłoną prawniczego bełkotu „udowodnił” konstytucyjny zakaz małżeństw jednopłciowych. A to przecież tylko wierzchołek góry lodowej. Armia sługusów działa w administracji, szkolnictwie, wymiarze sprawiedliwości. I nie o samopoczucie udręczonych kościelną propagandą słuchaczy należy się martwić. To jest drobnostka wobec codziennego złodziejstwa tej watykańskiej szajki, możliwego dzięki armii sługusów. Kosztuje to podatników ponad 5 mld zł. rocznie.

  8. Gdybyz jeszcze tylko rozglosnie radiowe bombardowaly nas koledami w okresie swiatecznym, to byloby pol biedy. Mozna byloby wylaczyc radio na okres swiateczny i wlaczyc po Nowym Eoku.
    Ale katuje nas takze handel i sektor uslugowy: sklepy, zaklady fryzjerskie, pralnie chemiczne, nawet u dentysty ne sposob juz skupic sie w poczekalni na starych numerach Vivy!
    Do Konwencji Praw Czlowieka nalezaloby dodac jakis paragraf zakazujacy katowania koledami dluzej niz 2 godziny dziennie. No, gora trzy godziny.

  9. no, narescie slysze glosy przeciwko natretnej polityki biskupow, pchanie sie wszedzie, moze troche pozno, ale lepiej pozniej niz wcale…

    moze to jest tylko poczatek, ale czas zaczac, bo dluga bedzei droga, aby odrobic ta lekcje historii.

    amen.

  10. @sol3zna

    Donosze uprzejmie, ze urodziłam się gruuuuubo przed 1985 rokiem, za granica bywam regularnie, a nawet pomieszkuję, a mimo to pański komentarz mnie nie dotyczy. I przykro mi, ale właśnie dlatego. Jestem z ginącej klasy inteligenckiej, której nigdy nie było wszystko jedno, co się w kraju dzieje, i która miała w głębokim powazniu to, czy zarobi, czy nie zarobi. A polski Kosciół budzi mój wielki niepokój, ale bynajmniej nie z powodu, o którym pisze Redaktor. Kosciół polski jest obecny w mediach w sposób umiarkowany i tylko w niektórych tytułach i niektórych stacjach, których słuchanie nie jest obowiazkiem. Nie ma natomiast większego wpływu na poglądy społeczne. Fakt, ze ludzie chcą słuchać kolęd w Boze Narodzenie, jeść ryby w piatki i swięcic w Wielkanoc kolorowe pisanki, wynika z przynaleznosci do polskiej kultury, a nie z namowy Kosciola. I bardzo dobrze, i niech tak zostanie. A propozycje Pana Redaktora przedstawiają mi się równie odrazajaco, jak opowieści o bruzdach i innych „znakach” na dzieciach z in vitro.

  11. Do klerykalizacji życia w Polsce najbardziej przyczynia się właśnie „Polityka”. Tu niemal każdy redaktor tylko Kościół i religię ma w głowie. Ma przed sobą wyimaginowanego wroga i walczy w swoim szaleństwie jak Don Kichot z wiatrakami. Ta monotematyczność świadczy o jakimś ograniczeniu intelektualnym, niedowładzie umysłowym.
    A co pan redaktor sądzi, panie Żakowski, o antysemityzmie uprawianym ostatnio przez „Newsweek” niejakiego Lisa. To pana nie drażni? Redaktorzy „Polityki” zawsze byli wrażliwi na wszelkie przejawy antysemityzmu w Polsce, a tu nic, cisza. A czy może pan redaktor pamięta jaki był lewicowy raban podczas wyborów prezydenckich w 1991 r., gdy jeden z biskupów „zaświadczał” iż kandydat Tadeusz Mazowiecki nawet w odległych pokoleniach nie miał przodka żydowskiego. Wówczas różni ludzie (głównie w „GW”) oburzali się i jednoznacznie nazywali takie praktyki antysemickimi, a dziś ci sami ludzi nabrali wody w usta i nic. Co, temat się przedawnił? Teraz już można?

  12. @Kot Mordechaj

    Kiedyś przychodziła do nas pani, która przynosila cielecine nieobecna w sklepach. I miała zwyczaj mowic: nie chcą oczy patrzeć na swiat, niech patrza psu pod ogon:))

  13. Sukienkowi z checią się udzielają i wypełniają luki w uroczystościach, celebracjach i programach medialnych. Z czasem „wypełniacze” wyparły miałką treść.

  14. Nie rozumiem, dlaczego prawicowość musi być katolicka, a ateizm lewicowy? Osobiście czuję się zarówno ateistą, jak i prawicą (świecką).

    Odnośnie mediów.
    Telewizora nie posiadam, więc nie wiem, co tam jest. Natomiast w polskim radiu chyba jednak jest inaczej. Nie zauważyłem, żeby w programie drugim albo trzecim miała miejsce dominacja kościoła, podobnie w Radiu Gdańsk. Na program pierwszy przełączam się rzadko, ale też nie zauważyłem. Moim zdaniem poziom polskiego radia jest dobry.

    W sprawie ucieczki od kolęd (a także części reklam) polecam stacje muzyczne: program drugi polskiego radia, RMFClassic, ZetChili.

  15. Banksterzy cofneli rozwoj spoleczny o sto lat.
    Nalezy wykorzystywac wiec adekwatne techniki analizy z tamtego okresu, jak diagnozy Marksa, nie wypaczone jeszcze zbrodniami Lenina i Stalina.
    Dysponenci ” bazy ” kreuja ” nadbudowe ” umacniajaca dotychczasowy stan posiadania.Instytucja kosciola katolickiego spelnia role narzedzia utrwalenia systemu wladzy POPiS.
    Im trudniej jest przecietnemu czlowiekowi zyc, tym wiecej ” opium ” w sferze publicznej.
    W samym tylko wymiarze technicznym kosciol spelnia obecnie te sama role, co cerkiew w Rosji od wiekow- legitymizacja wladzy.
    Ksieza na ksiezyc !

  16. Szanowny Panie Redaktorze zdaje sie ,ze wieksza uzurpacje przejawiala zwolniona Redaktorka I uwarzam słusznie.

    Mieszkam w kraju gdzie wolnośc religijna jest rzeczywiscie przestrzegana.Jednak z uwagi na różnorodnosc wyznawców a w zasadzie na doswiadczenia Ojcow Konstytucji
    z opresja religijną w Europie przyjęto zasade ,ze państwo nie ma jednej wiodącej religii.Mimo to koscioły ,działalnosc religijna jest obecne w środkach masowego przekazu I w życiu publicznym moze nawet wiecej jak w Polsce.

    To ,że ksiadz czy pastor jest obecny w przestrzeni publicznej nie robi to zadnego wrażenia tak było od lat.W Polsce w przypadku Pana czy innych nawet wierzaqcych po oczyszczeniu religijnym z przestrzeni publicznej kazdy nawrót to cos nienormalnego a powinno to byc nie wzbudzajace kontrowersji.

    Uwarzam ,że w interesie narodowym III RP I Polaków w czasach globalizacji I konsumcji powinno byc umacnianie kodu kulturowego Polaków w tym kodu zwiazanego z tradycja I religia katolicką.To nas odróznia przy całej złożonosci pozytywów I negatywów z tym związanych.Praktycznie jedyna organizacja która broni tego kodu kulturowego to jest kosciól katolicki posiadajac ku temu celowi srodki I struktury.W dodatku jest odporny na lewactwo zachodnie I totalitaryzm wschodni.

    Moja śp.pamieci Mama słała mnie na lekcje religii w czasach PRL KIEDY KOSCIOL ELIMINOWANO Z TKANKI SPOŁECZNEJ.u

  17. He, he, a zobaczymy, jak Pańska rodzima „Polityka” uczci za dwa tygodnie Wielkanoc…

  18. Nie oglądałem polskiej telewizji publicznej od prawie czterech lat (a wcześniej oglądałem i tak gł. Teleekspres), więc nie wiem, czy TVP1 to już nowa wersja TV Trwam, czy jeszcze im trochę brakuje.
    Okres świąteczny rządzi się swoimi prawami. Armie św. Mikołajów z reklamy Coca Coli, nakręcanie konsumpcji, światełka, prezenciki, choinki i „Last Christmas” puszczane 100 razy dziennie robią wodę z mózgu i z duchowym aspektem świąt nie mają wiele wspólnego. Wręcz zaryzykuję stwierdzenie, że wszystko powyższe to efekt laicyzacji świąt. Czemuż red. Żakowski akurat do kolęd się przyczepił? To jedna z ostatnich ostoi „katolickości” w pseudoświątecznym komercyjnym rozpasaniu, które powinno wywoływać obrzydzenie nie tylko w wierzących.

  19. polecam art.18 ust.2 ustawy o radiofonii i telewizji, a także Preambułę Konstytucji RP, my jesteśmy na to skazani, misja jest taka że kultura jest bardzo ważna ,pod warunkiem że jest chrześcijańska.

  20. geozak, nie wie, że za PRL powstało więcej kościołów, niż kiedykolwiek.
    Tak wyglądało, to eliminowanie kościoła z tkanki społecznej.

  21. Prezes zarządu RDC we wczorajszym bełkotliwym oświadczeniu podała jedyną przyczynę zwolnienia Elizy Michalik:
    ” nieakceptowalny styl prowadzenia audycji i sposób wyrażania opinii przez Panią Elizę Michalik”

    Ale o co konkretnie chodzi, tego Pani Prezes nie napisała. Dlaczego styl jest nieakceptowalny, jaki sposób wyrażania opinii jest naganny i dlaczego? Możemy się tylko domyślać, a znając styl Elizy Michalik można mieć pewność, że przyczyną wyrzucenia z pracy Elizy Michalik jest jej krytyka Kościoła.
    Tak właśnie działa watykańska szajka pedofilska i jej sługusy.

  22. „Czarne ludziki” (prawie jak czarna sotnie) i „twory księżopodobne w sutannach” w telewizji. Dobre i warte zapamiętania.
    Tym niemniej istotny wpływ i udział Polityki w klerykalizacji kraju czeka jeszcze na naukowe opracowanie.

  23. Jeśli zamiast ideologii katolickiej mielibyśmy być karmieni ideologią lewicową, nie byłby to żaden postęp, a może nawet regres, bo ta druga ładniej brzmi i jest przez to groźniejsza. Red. Żakowski jest w swoich wypowiedziach równie przewidywalny, co Michalik z Głódziem i Hoserem, a jego propozycje wojny z kapitalizmem potencjalnie bardziej niebezpieczne. Tak więc jakbym miał wybierać między dżumą a cholerą, nie zamieniłbym Michalika na Żakowskiego.

  24. @geozak
    19 marca o godz. 16:03

    Kod kulturowy Polaków związany z tzw. tradycją katolicką wywodzącą się prosto z kontrreformacji jest destrukcyjny dla państwa i społeczeństwa. Był jedną z przyczyn zaborów i wielowiekowego zacofania polskiego społeczeństwa. Nie zasługuje na to, by go bronić. Polska powinna pracować nad nowym kodem, inaczej upadnie do reszty. I nie chodzi wcale o tępienie Kościoła – katolicyzm też ma różne oblicza. Ten polski z ostatnich lat ma więcej wspólnego z prawosławiem w putinowskiej Rosji (nienawiść do gejów, kary za „obrazę uczuć religijnych”, pochwała rządów autorytarnych itp.) niż z humanistycznym katolicyzmem papieża Franciszka czy kultem solidności i pracy w katolickiej Bawarii.

  25. Do Autora artykułu:
    Napisał pan świetny artykuł.
    Cała prawda i jeszcze do tego solidarność z pokrzywdzoną dzienniarką.
    Brawo !
    Podpisuję się pod tym tekstem.

  26. Warto się zastanowic nad głosem @geozak.
    Nawet nie dlatego,by przyznac mu racje historyczne lecz dlatego by przyznac mu racje praktyczne.
    Wszyscy,oczywiście,maja rację odnosnie okropnej spuscizny i jej destrukcyjności ,brak jedna tzw „konstruktywnych” jak to zmienic.W perspektywie pokolenia.
    Myślę o moich wnukach.
    Po jaką cho…mają się użerac,positive thinking tracic.
    Niech wielbią.Po prostu.Niewiele im przybedzie lecz w czarną frustrację ,przynajmniej nie trafią.
    Żakowski i ska a także inne takie rady skutecznej nie mają.
    To się musi wypalic .
    Kiedy ?
    wyrazy niecenzuralne…

  27. http://natemat.pl/55567,joanna-szczepkowska-mozna-nazwac-papieza-ch-a-geja-pederasta-nie

    Generalnie to panie Żakowski za słaby pan dziennikarz z pana bo Trybuna Ludu czy też Pravda jakoś się nie poznały na talencie dziennikarskim…. Totalna stronniczość i chęć manipulowania przemawia przez pana. Zapomina pan ,że generalnie dzięki Kościołowi przetrwała POLSKOŚĆ w narodzie,pod zaborami ….to dzięki Kościołowi mogła żyć opozycja w latach komuny…. Teraz przeszkadza ,bo chce pan aby pozbawić POLAKÓW POLSKOŚCI ,KULTURY ,ZWYCZAJÓW i niepodległości…. UE to przecież powtórka z ZSRR….niby niepodległe republiki ale jednak niewolnictwo… Idzie pan w kierunku idei komunistyczno-socjalistycznych ….a POLACY wiedzą czym się to je i nabrać nie dadzą!!! Niewygodnie tu panu to przecież jest wolna cała Europa….czekają na pana wybitne tytuły prasowe ….no chyba że żona Sikorskiego załatwi panu robotę w „WP”… http://niezwykle.com/w-piasecznie-caly-kahal-w-komplecie-wyszedl-na-ulice-witac-niemieckie-czolgi-piechote/

  28. Kropla drąży skałę.
    A dwa tysiące lat doświadczenia robią swoje.

  29. Mysle ze nie chodzi o koledy. Problem jest glebszy i gdzie indziej.
    Ja, urodzona w 1952 roku tez nie biore do siebie tego co tu napisano. Tez wywodze sie z tzw rodziny inteligenckiej. W wigilie ryba, oplatek, 12 potraw, ale bez pasterki. Teraz slysze iz wolno jesc mieso w wigilie i nie podoba mi sie to.
    Ten obrzadek to moje wigilie, naleza do tradycji rodzinnej i jako tradycja jest co roku powtarzana. I nic nie poradze, ze gdy poczuje zapach sosny, w lecie, w upalny dzien, mam znow pare lat i za chwile beda mnie ciagnac na sankach. To nie jest tani sentymentalizm, to jest cos, kultura, nie wiem, w jakiej wyroslam i co mnie cieszy, rowniez ta powtarzalnosc obrzadku. I chce z cala moca powiedziec iz nie ma to nic wspolnego z religia czy tez z religijnoscia a wszystko z tradycja, z domem rodzinnym, z cieplem jakiego w dziecinstwie zaznalam, z tym co mnie zbudowalo i dalo sile zyc w roznych warunkach, rowniez tych trudnych.
    Natomiast do szalu doprowadza mnie to co czytam, jak kler wykorzystuje konkordat do wkladania nie zawsze czystych paluszkow do rzadzenia moim krajem. Najlepiej gdyby ukrzyzowany byl godlem a najswietsza panienka jedyna sluszna wyrocznia w sporawach seksu i poczecia. I istotnie, nie widze latwego rozwiazania. Raz dane w czarne lapska z trudem sie da wyszarpac.
    Byl jeden jedyny ksiadz w moim zyciu do ktorego mialam szacunek. To ksiadz Leon Kantorski z parafii w Podkowie Lesnej. Ale on byl najpierw czlowiekiem a dopiero potem ksiedzem. Ze swieca szukac podobnych.

  30. Nie tylko kościół atakuje. Atakuje także POPiS SKOKAMI.
    SKOK afera na skalę wolności, większa niż OFE. Jak zwykle zamiotą pod dywan.

  31. Kościół katolicki wszyscy znają.
    „Powódka” tekstu – Eliza Michalik – trochę mniej jest znana.
    A poznać bliżej Panią Elizę – Katona w spódnicy – naprawdę warto:

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zla_slawa_elizy_michalik_20549.html

  32. Najwyższa kultura zawitała do Krakowa. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,17596943,Motocykle_siegna_dachu__czyli_Diverse_Night_of_the.html#BoxLokKrakLink
    Będą otumaniać ludzi za własne ich pieniądze. czy zamiast ziemi nie mogli użyć styropianu?

  33. Komuna nie zabraniała nadawania kolend w okresie świątecznym. Sam pamiętam jak na początku lat 60. ojciec zabrał mnie do Teatru Współczesnego w Warszawie (finansowanego przez komunistyczne państwo) na Pastorałkę wg Leona Schillera.
    Panu Zakowskiemu to przeszkadza.

  34. Bardzo mi się podoba Eliza Michalik….ponieważ pięknie „kradnie” czyli plagiatuje czyjeś utwory….rewelka ! Brawo panie Jacku za lans takiej osoby!
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zla_slawa_elizy_michalik_20549.html

    Czy wybiera się pan na emeryturę? Chyba najwyższy czas!

  35. No cóż najprostszą formą uciszania adwersarza, nie wymagającą żadnego wysiłku intelektualnego, jest wycięcie jego opinii. Cenzura znana z poprzedniego ustroju doskonale czuje się w „Polityce”. Tak, takich starych nawyków najtrudniej się pozbyć…

    Do klerykalizacji życia w Polsce najbardziej przyczynia się właśnie „Polityka”. Tu niemal każdy redaktor tylko Kościół i religię ma w głowie. Ma przed sobą wyimaginowanego wroga i walczy w swoim szaleństwie jak Don Kichot z wiatrakami. Ta monotematyczność świadczy o jakimś ograniczeniu intelektualnym, niedowładzie umysłowym.
    A co pan redaktor sądzi, panie Żakowski, o antysemityzmie uprawianym ostatnio przez „Newsweek” niejakiego Lisa. To pana nie drażni? Redaktorzy „Polityki” zawsze byli wrażliwi na wszelkie przejawy antysemityzmu w Polsce, a tu nic, cisza. A czy może pan redaktor pamięta jaki był lewicowy raban podczas wyborów prezydenckich w 1991 r., gdy jeden z biskupów „zaświadczał” iż kandydat Tadeusz Mazowiecki nawet w odległych pokoleniach nie miał przodka żydowskiego. Wówczas różni ludzie (głównie w „GW”) oburzali się i jednoznacznie nazywali takie praktyki antysemickimi, a dziś ci sami ludzi nabrali wody w usta i nic. Co, temat się przedawnił? Teraz już można?

  36. To dlaczego nic z tym nie robimy?
    Wokół mnie jest mnóstwo ludzi o podobnych poglądach, ale mimo tego nadal jesteśmy spychani na margines. Dlaczego ludzie, szczególnie ci mający „moc sprawczą” boją przeciwstawić się Kościołowi i ulegają jakiejś dziwnej presji.
    Pseudoświecka Polska zaczyna mnie przytłaczać. Każdego dnia, niestety.

  37. legu
    19 marca o godz. 22:39

    Od ośmiu lat rządzi PO, efekt: kolonizacja mediów przez kler. Kto dał władzę PO, jak nie Żakowski i ludzie o podobnych poglądach. Bidula Żakowski, kuglarz publicystyczny, swoim kuglarskim zwyczajem swoje winy zrzuca na innych. To nie kler kolonizuje media, a Żakowski umożliwia, aby rząd (politycy PO) klerykalizował Polskę.

  38. Antyklerykalność danej osoby zwykle rośnie wprost proporcjonalnie do liczby dokonanych aborcji, zdrad małżeńskich, rozwodów, naszych świństw i złodziejstw, po staroświecku licząc – ilości naruszeń 10 przykazań.

    A co do liczby kolęd w mediach to polecam rozwiązanie stosowane od wielu lat przez amerykańskie NPR; u nich czas Bożego Narodzenia to najlepsza okazja na wszelkie informacje, wywiady, słuchowiska i inne materiały opowiadające o święcie Hanukkah. Czas antenowy wypełnia w grudniu muzyka żydowska. Podobnie się dzieje w okolicach święta Paschy, to jest chciałem powiedzieć Wielkanocy. Zresztą na antenie słowa „Boże Narodzenie” są niepoprawne politycznie. Mówimy „Happy Holidays” i już.

  39. Bardzo dziekuje Gospodarzowi za wycinnie postow naruszajacych regulamin. Bedzie prynajmniej jeden blog polityczny w tym miejscu bez hejterow i wariatow. Wow! 😈

  40. Polacy sa katolikami. W swej wiekszosci.
    W mediach mamy doskonala rownowage: prasa jest w prawie 100% laicka,
    media elektroniczne bardziej w rownowadze.
    Popyt na radio laickie obrazuje liczba przytoczona przez autora tekstu: 1%- taka jest sluchalnosc RDC.
    Poniewaz TV z samego swego zalozenia ma/musi miec znacznie wieksza publike stad musi sie orientowac na jej potrzeby, nie na potrzeby p.Zakowskiego.
    Stad posrod innych programow liczne i te religijne.

    A z reszta: cala dyskusja traci mycha: TV, radio powoli odchodza- to czasy internetu.
    W nim kazdy ma czego chce.
    Tu plus dla autora: dobrze ze nie wspomnial ze i polski internet za malo laicki.

    marcin lazarowicz(ateista)
    neospasmin.blox.pl

  41. „Dało się ono zrozumieć, kiedy ćwierć wieku temu Polacy musieli odreagować kilka dekad ateistycznej i nominalnie lewicowej władzy oraz jej propagandy”

    To nie prawda. Ostatnio pewne zdarzenia analizowałem i doszedłem do wniosku, że to bzdura. Może i byli ateiści, mnie się to pojęcie kojarzy bardziej z humanizmem niż samą niewiarą w Boga. Konformizm byłby tu pojęciem idealnym, ale nie, że ateizm, czy lewica, bo nie było jej, była konserwa.
    Moje spostrzeżenia mają związek z muzyką.

  42. takei-butei
    dziennikarze, w tym pan Jacek Zakowski moga byc winni zdziczeniu obyczajow. Dziennikarzom mozna zarzucic bardzo wiele winy we wlasciwie kazdej nieprawidlowosci vide casus KD.
    Ale to nie dziennikarze spowodowali ze PO rzadzi i utrzymuje sie tak dlugo! To tacy jak Pan, wyborcy.
    Inna rzecz ze nawet daleko za horyzontem nie majaczy zadna alternatywa. Przeciez PIS nie jest alternatywa, prawda?

  43. nooooo…. zza kaluzy……jezeli zaczynamy mieszac wiare z religia to chyba mamy problem…zycie z zgodzie z dekalogiem oznacza zycie etyczne, niekoniecznie dlatego ze pan ksiadz nam tak kaze ale albo rodzina wychowala albo w nas samych na skutek doswiadczen urodzilo sie przekonanie iz tylko tak jest dobrze i tylko tak nalezy. Nie mieszajmy do tego sutanny, prosze, bo zakrawa mi to na przedszkole.

  44. Inwazja katolickości
    – nie tu jest problem. Słuchałem wczoraj wieczorem pogaduchę Pana Jacka z Elizą
    Michalik w audycji „nie ma żartów”.
    Osobiście nie widzę inwazji KK na media, klerykalizmu także.
    Lepiej będzie, jak elity intelektualne, w tym dziennikarze uderzą się we własne
    piersi, najlepiej w głowę, poszukają przyczyn zgnilizny obyczajowej. Niech poszukają przyczyny, że karmieni jesteśmy, nachalnie propagandą – zamiast wiedzy, rzetelnej informacji.

    Obyczaje – nie biorą się z powietrza – – byt nimi rządzi – środowisko w jakim
    żyje człowiek. Jak człowiek będzie karmiony tym, co mu psuje rozum: obyczaju
    nie będzie, nie ma na to szans, a jak nie ma obyczaju – to niczego nie ma –
    jest głupi człowiek, tylko, tylko o tym nie wie.
    Filozofia powinna nam to opisać – nie zrobi tego – bo ta dzisiejsza filozofia
    praktycznie nie istnieje, coś tam szczebiocze, ale byle jak, nie może być inaczej,
    straciła rozum, podobnie jak cała intelektualna elita.
    W Europie mamy biologiczny upadek człowieka.
    Objawia się to w liczbie chorych, cywilizacyjnie, których liczba ciągle rośnie,
    nie tylko w Polsce.
    Biologiczny upadek najlepiej widać w tym co się dzieje w strukturach UE,
    w tym co robi, ustanawia, jak walczy z „dzikusem” ze wschodu sankcjami,
    głupio to robi, nieskutecznie

  45. zycze bezpiecznego zacmienia 🙂

  46. @waldi

    Mysle, ze to nie Gospodarz wycina posty, ale rozmaici podpisani wyżej, którzy z racji mizerii intelektualnej nie sa w stanie odpowiedzieć argumentem na argument. Wystarczy kliknąć w „paluszek do góry” i będzie po sprawie:))

  47. kenzo_bojownik
    20 marca o godz. 7:15

    Ja nie wybieram zła, więc nie odpowiadam za nie. Natomiast Żakowski-kuglarz publicystyczny swoją winę zrzuca na innych.

    Tak, niestety, teraz alternatywy nie ma. I długo może nie być. Np. chłopi pańszczyźniani nie mieli w Polsce żadnego wyboru przez osiemset lat… Być może w Polsce alternatywa (po wymarciu pokoleń związanych z PZPR i „Solidarnością”) pojawi się za jakieś 50 lat.

    Żakowski na pewno wie, że nie ma teraz alternatywy, więc trzyma się klamki i to rozsądne. Lokajstwo jednak to nie jest publicystyka.

  48. kenzo_bojownik
    20 marca o godz. 7:15

    PO – przecież w PO pełno jest zetchaenowców, którzy są wierni swoim zetchaenowskim ideom i są bardzo ważni, wpływowi. Pytanie: jakim cudem człowiek lewicy Żakowski popiera zetchaenowców, dlaczego im służy? A potem bije na alarm: media skolonizowane przez kler! Sam przyczynił się do klerykalizacji i nadal będzie służył zetchaenowcom, więc po kiego alarmuje? Przecież to jest nieuczciwe, to sofistyka publicystyczna, kuglarstwo.

    Ja wiem, kim są zetchaenowcy, do czego dążą, jak wielka ich władza, więc im nie służę. Dlaczego więc mnie obwiniasz, a nie Żakowskiego?

  49. Pan Jacek pyta, a może stwierdza: „Coś już z tym trzeba zrobić.”
    Czyli – co? Czyli – kto? Czyli – z jakiego powodu?

    Polska to, jak głoszą wszem i wobec, od rana po ranek biskupi – kraj katolicki, wzorowy i misjonarski. Ma za zadanie nawracać zgniłą moralnie i pozbawioną, przez własnoręczne odcięcie, korzeni chrześcijańskich Europę.
    Jest to prawda stara rzymska zasada prawna, że chcącemu nie dzieje się krzywda, więc żadna szkoda się Europie nie dzieje.
    Ale się dzieje. Tak orzekają polscy biskupi.
    Co prawda biskupi z Niemiec, Francji, Irlandii, Włoch i innych krajów patrzą na to nieco inaczej niż polscy, ale to polscy mają rację. Polscy lepiej wiedzą co dobre, a co złe. Maryja jest częstochowianką, Jezus świebodzianinem, a Wojtyła jest Bogiem.
    Nie będzie więc nikt polskim biskupom podskakiwał.
    Nie podskoczy też polskim biskupom ani polska telewizja, ani radio, ani dziecko z probówki, ani Polak nie podskoczy.

    kolejne badania wykazują, że Polak co prawda nie jest katolikiem, bo wybiera sobie co mu pasuje z różnych wiar chrześcijańskich, niechrześcijańskich i z ateizmu co mu pasuje i robi z tego sałatkę wieloowocową, ale polski biskup twierdzi, że Polak to katolik, i nie będzie o tym dyskutował.
    Polski biskup twierdzi też, że nie jest katolikiem ten, co nie wierzy w katolickie dogmaty, co nie wierzy w Boga i nie wierzy w Jezusa ani jego zmartwychwstanie. Ale dla polskiego biskupa katolik nie wierzący w Boga ani Zmartwychwstanie jest katolikiem.
    Polski biskup sam decyduje kto jest katolikiem i nikt nu nie podskoczy. Dlatego dla biskupa 95% Polaków to katolicy, mimo, że 60% z nich nie wierzy w Zmartwychwstanie Chrystusa, bez czego nie istnieje chrześcijaństwo, co głoszą sami biskupi.
    Biskupi nie po to jednak głoszą, żeby wyszło, że nieprawdą jest, że 95% Polaków to katolicy.
    Żaden Jezus nie podskoczy polskim biskupom, skoro wierzy w jego zmartwychwstanie tylko 40% Polaków spośród katolików. Jezus się nie sprawdza i nie będzie biskupom bruździł.

    Nawet, jak ilość katolików w Polsce spadnie do statystycznie pomijalnych 3%, będzie to dowodem dla biskupów, że 95% Polaków to katolicy.
    Taki stan umysłów polskich biskupów nazywa się „Prawdą w Panu”.

    Biskupów nic nie zmieni, poza dwoma ewentualnościami.
    Jedna, że wymrą, bezpotomnie.
    W teorii powinno to działać, ale w praktyce – słabo.
    Druga, że Polacy realnie, stanowczo, głośno i skutecznie będą się od biskupów i ich proboszczów oraz okołoksiężowskich wyrobów odwracać. Oraz żądać tego, czemu sami podlegają: prawu równości, republice, podatkom.
    Dopiero wtedy media będą wyrażać polskie, a nie katolickie i biskupie.

  50. Nie ma co dyskutować z nawiedzonymi. Zabobonne stado fanatycznych ateistów, wymachując transparentem z napisem „rozum, racjonalność, neutralność”, jednocześnie zdradza atawistyczny lęk przed symbolami (jak krzyż) słowami i wszelkimi objawami logicznego myślenia.
    Na szczęście, matka natura (napisałbym – Bóg Ojciec, ale nie chcę naruszać najgłębszego tabu dzikusów, jakiś politruk gotów dostać rozwolnienia) do spółki z ciotką ewolucją zdecydowały się wymazać mutację lewicy jako niedostosowaną do środowiska.
    W piorunującym tempie HIV, syf, narkotyki, skrobanki i eutanazja dziesiątkują szeregi lewactwa. I dobrze. Jako zatwardziały niedowiarek, nie jestem w stanie uwierzyć, żeby resztki socjalistycznych mutantów pociągnęły dłużej niż pokolenie, góra dwa. Chyba, że z pomocą Opatrzności…

  51. A skutki.?Ano takie.Kto ogląda TRWAM.Ten też będzie oglądać publiczną Pośpieszalskiego.I o to chodzi.Inni będą patrzeć na Pochanke i kumpli Durczoka.A tu jeszcze gorzej.Bo oni tłuką od rana to samo .Pożary ,zabójstwa ,katastrofy .,budząc strach i przerażenie.4 władza dziś to największe zagrożenie dla zdrowia psychicznego obywateli.A może lepiej było za Gierka ,-sukcesy i brak krwi na ekranie?Te z jedynki zapraszają do komentowania tego, co nazwał Frańciszka idiotą.Chcą przypodobać się Decowi?Wczoraj oglądałem w zachodniej stacji wyczyny Torqwemady.On sekował
    ciało ,dziś, jego epigoni duszę.Wtedy innowiercy szli na rzeż ,dziś wieszają się na sznurach.Kilkadziesiąt samobójstw w ciągu roku.

  52. takei-butei…
    Nie obwiniam Pana personalnie. Obwiniam Pana jako trybik w maszynie jaka sa wyborcy ktorzy glosuja. Albo przeciwnie, nie glosuja i tym samym pozwalaja na wybor opcji przeciw ktorej pozniej wypowiadaja sie na forach.
    I tak, wiem ze wybor miedzy dzuma a cholera nie jest wyborem. I zdaje sobie sprawe ze w naszym kraju jest ogromna czesc sympatykow lewicy. Moja babka, osoba ktora przezyla dwie wojny swiatowe i dwie rosyjskie rewolucje w Warszawie, byla w pps, zadna tam dzialaczka, ideowo byla zwiazana, jestem wychowana w duchu pomocy slabszym, nieumiejacym sobie radzic. I tak, wiem ze takiej lewicy w Polsce nigdy nie bylo i niestety nie ma. Ale my, Wy raczej 🙂 ,zmeczeni dzungla wczesnego-poznego kapitalizmu tesknicie do czegos czego nie ma i nie bylo w Polsce, do sprawiedliwosci spolecznej. Moze p. Piotr Ikonowicz, moze on…ale chyba nie ma biernego prawa wyborczego po wyroku jaki na niego wydano…
    A dziennikarze? Ich rola jest opisywanie rzeczywistosci jaka jest. Nie robia tego i o to mam zal. Zaczelam o tym pisac gdy gilotynowaliscie Kamila Durczoka. To nie dziennikarze powinni nami kierowac, ich sila winna polegac na bezstronnosci. A ze nie sa obiektywni… coz…pewnie jestem idealistka…

  53. „Chociaż instytucje państwowe powinny być neutralne światopoglądowo.”

    …czyli ateistyczne, Panie Jacku?
    Zastanawiam się nad pańskim zdaniem i jako wyprany z religijności agnostyk trochę się gubię. Co to znaczy „neutralny światopoglądowo”? To jest taki, który nie wspomina o Wielkanocy, Ramadanie czy Szabacie, bo obchodzi tylko własne urodziny czy rocznicę inicjacji seksualnej. Nie wiem, nie potrafię sobie wyobrazić „neutralne światopoglądowo” instytucje państwowe i przychodzi mi tylko jedno – takie będą wspierały i promowały areligijność, „apobożność” – więc „ateistyczność”. W sumie było już to raz przerabiane w sławetnym poprzednim systemie.
    Zgadzam się, że za dużo „katolickości” w publicznych mediach. Ale jedynym wyjściem jest ukazywanie i dowartościowanie poglądów innych ludzi, także ateistów. „Neutralność światopoglądowa” jest dla mnie pustą ideą w znaczeniu, które podaje Pan jako wyjście z patowej sytuacji, albo kolejne niebezpieczne wspieranie którejś z „religijnych” opcji, jakim byłby wówczas ateizm. Z wyrazami szacunku

  54. Miało być tysięcy sambójstw.

  55. takei-butei !
    Przestane sie nadymac ideowo… wie Pan co? Ma Pan racje!
    Oto moi rodacy…potomkowie niewolnikow…
    http://www.mojaholandia.nl/artykul/polacy-strajkuja-w-holandii
    w koncu, po latach pekli i od dwoch dni nie pracuja.
    Na filmiku warunki w jakich zyja… latami…

    I dalej czytam na angielskim forum jak mignac i zdobyc profity nienalezne…jak przejechac 5 stref w Londynie placac za jedna i takie tam…

    A ja tu wymagam odd dzxiennikarzy… wyborcow…moj boze…

  56. Ale Panie redaktorze w czym problem? Niech dowalają tego wszystkiego ile wlezie. Niech ludzie rzygają tym wszystkim. Sami kręcą bicz na siebie. Za 10-20 lat będziemy mieli absolutnie laickie społeczeństwo.

  57. kenzo_bojownik
    20 marca o godz. 11:21

    Nie odpowiadam za innych, odpowiadam za siebie. Powtarzam, nie wybieram zła (jeśli chodzi o politykę).

    Chłopów pańszczyźnianych gnoili przez osiemset lat, to zostaje w mentalności, można dużo wytrzymać, można się przystosować, można w końcu podnieść głowę i się zbuntować… Ale co? Wybić ciemięzców do nogi? To nic nie da…

    Żakowski wybrał służbę dla klerykalnej władzy PO, w której pełno zetchaenowców. Jego sprawa i nic mi do tego, ale Żakowski nie ma prawa za swoje wybory obciążać innych. A robi to, tak samo publicyści z „Polityki”. Cóż, Żakowski też musi jakoś żyć, przecież nie będzie zap… w Holandii na polu, prawda? Lepiej brylować jako sługa władzy? Ale Żakowski ma swoje piersi, więc niech się w nie bije za swoje złe wybory (albo wybór mniejszego zła, co dla nich typowe: to wybieranie zła mniejszego, ale zawsze zła…).

  58. kenzo_bojownik
    20 marca o godz. 10:38

    Nie linczowałem Durczoka, więc się do mnie nie dop…, dobrze. Broniłem kobiet, a jeśli chodzi o Durczoka, to pisałem, że od tego jest sąd.

    Lewica w Polsce to Żeromski, ale Żeromski nie obiecywał profitów, przeciwnie.

  59. To juz labedzi spiew kosciola. Najbardziej histeryczne zachowania zwykle wystepuja tuz przed koncem. Mysle ze powyzszy komentarz od „remm” jest swietny. Kosciol historycznie wyrzadzil w Polsce niezmierny ogrom szkod materialnych i w swiadomosci Polakow, i nadal to robi, tak jak zawsze, w swoim interesie, a nie w interesie Polski. Ale spoleczenstwo jest coraz bardziej swiatle, tak ze mam nadzieje na lagodna i stopniowa poprawe sytuacji. Badzmy spokojni, kulturalni, nie podniecajmy sie i nie radykalizujmy sie. Jak powiedzial Wiktor Hugo, nic nie powstrzyma idei, ktorej czas nadszedl. A propos dyskusji nad substancja religii od strony filozoficznej, to swietnie to okreslila filozof Ayn Rand, ktora powiedziala ze religia to temat zbyt niedorzeczny, zeby byl wart filozoficznej dyskusji. Joseph Campbell doskonale opisal role mitow (= religii), ktore sa po prostu sposobem na poradzenie sobie z „niepoznawalnym” przez czlowieka. Ludzka psychika tego rzeczywiscie potrzebuje – ale nie w sferze gospodarczej czy politycznej.

  60. cytat: „Prawidłowość jest taka, że im bardziej Polska się laicyzuje, tym bardziej księżowskie gadanie i myślenie kolonizuje nie tylko państwowe instytucje, ale także media…”
    Laicyzacja jest naturalną konsekwencją zmian wynikających z ewolucji społecznej. Wiara w wersji p. Terlikowskiego, p. Oko, p. Pieronka nie ma racji bytu. Przyjęcie konwencji antyprzemocowej, korzystanie z antykoncepcj, popieranie in vitro, to są jasne sygnały, że zdecydowana większość społeczeństwa ma dość zapachu kadzidła w swoich domach. Ciekawe kiedy osoby wierzące w końcu się zorientują, że to własnie postawa takich katolickich fundamentalistów, robi nie tylko im pod górkę. Społeczeństwo karmi się sensacyjnymi wypowiedziami w stylu .. ” Ksiądz Oko: Największymi zbrodniarzami ludzkości są ateiści!” Takie bezrozumne wypowiedzi, zamykają drogę do dialogu i nie wnoszą nic sensownego, do naszej rzeczywistości.

  61. Moim zdaniem to właśnie takie osoby jak Jacek Żakowski gwarantują potęgę Kościołowi katolickiemu. Bo to są to wybuchy bezsilnej złości, które nie mają cienia sensu.
    W Andaluzji, rządzonej przez socjalistów hiszpańskich prawie nieprzerwanie od 40 lta nikomu nie przychodzi do głowy atakować katolicyzmu ludowego.

    A u nas intelektualiści nie mogą ścierpieć polskiej ludowości, kolęd etc, do których ludzie są przywiązani i dlatego giną w bezsensownej walce kopiąc się z koniem.

    Dla biskupów Jacek Żakowski to prezent na gwiazdkę.

  62. No i masz panie Żakowski odpowiedź w komentarzach – jest wszystko w porządku, tak ma być, żadnej klerykalizacji nie stwierdzono, no może troszkę, ale kraj jest homo-katolicki i tak jest dobrze. Jednak wychodzi na moje: trzeba Polskę podzielić, bo pęknięcia pomiędzy ludźmi posługującymi się rozumem a tymi bezportek nie da się zasypać. Nie ma lepszego, …agodnego katolicyzmu, jest tylko katolicyzm z wyrwanymi kłami jadowymi, jak na zachodzie. Niestety, chwilowo Polacy pędzą jad z kremówek i raczej podladowują gruczoły.

  63. „odwracać. Oraz żądać tego, czemu sami podlegają: prawu równości, republice, podatkom.”
    W tym właśnie jest problem. W polskiej – i nie tylko polskiej – moralności Kalego. Odwrócić ludzi od biskupów jest stosunkowo łatwo. Bolszewicy i maoiści pokazali, że można, np. mordując duchowieństwo. Naziści też byli zaawnasowani na tej drodze, tyle tylko, że póki co mieli ważniejsze sprawy na głowie. W końcu byli tylko ludźmi, nie wymagajmy perfekcji!

    Chciałbym zobaczyć to z wolnej woli płacące podatki, egalitarne i republikańskie społeczeństwo. Którego elity będą lepsze jakościowo od „biskupów”. Wystarczy posłuchać rozmówek u Sowy.

  64. Panie Zakowski, inwazja Watykanu na Polske nastapila juz dawno, bo kolo roku 1989 wiec troche glupio gdy sie to zauwaza w roku 2015. Niech Pan zwroci uwage, ze w roku 1939 kanclerz Hiler potrzebowal az 17 dni i sporo sprzetu i benzyny aby zajac wasz biedny kraj.

    50 lat pozniej smiesznie poubierani faceci z Watykanu (niecaly kilometr kw) zajeli ten sam kraik (312 tysiecy km kw) bez jednego wystrzalu.

    A zachcialo sie drugiej Japonii, matoly solidarnosciowe! Jak mowil Wlodzimierz Lenin, uczyc sie od lepszych.

  65. Kontynuując własną myśl:

    >Którego elity będą lepsze jakościowo od “biskupów”<

    Właśnie zapoznałem się z osobnikiem o nazwisku Kuźniar. To podobno jakiś polski telewizyjny celebryta. Zapoznałem się dzięki jego najnowszej książce, "The Art of Travelling Light". Bardzo ciekawa pozycja. Żadnego Polaka, proszę się nie obawiać, wyłącznie fajniejsi Niemcy i Rosjanie. Żadnych cuchnących jajek ani śmierdzących butów. Same pomalowane na biało balustrady i wyłącznie równy bruk.

    Szkoda że nie wiem do którego biura Homeland Security powinienem przesłać kopię mojej korespondencji z Walmartem na temat celebryty Kuźniara…

    Bynajmniej nie biskupa!

  66. Red. Żakowski doskonale się nadaje na biskupa: parcie na szkło, prawienie pseudomorałów i kaznodziejski ton to jego specjalność. Razem z Kingą Dunin i Cezarym Michalskim mogliby stworzyć cały episkopat.

    PS. Ciekawe czy ten komentarz ukryjecie.

  67. Coś dziwnego się dzieje, blog zniknął ze strony Polityki, musiałem go znaleźć przez Googla.

    Ja jednak o czymś innym. Red. Żakowski wysmażył kolejny moralizatorski tekst o ‚sektorze finansowym’.
    ‚W kwestii kredytów frankowych banki kontynuowały swoją ryzykowną praktykę mimo licznych ostrzeżeń i wszelkich możliwości przewidzenia, jak to się skończy.’
    No i jak się ‚skończyło’? Żaden bank nie zbankrutował, państwo nikogo nie dotuje, kredytobiorcy spłacają kredyty frankowe tak samo lub lepiej niż złotówkowe. Poza medialnym zamieszaniem nic się nie wydarzyło.

    ‚Kryzys pokazał, jak radykalnie wiele rządów i systemów prawnych potrafi sobie radzić z problemem odpowiedzialności tego sektora za zawinione błędy o bardzo poważnych konsekwencjach. Nawet wtedy, kiedy nie są one oczywistymi przestępstwami.’
    Gdzie mianowicie kara się za nie-przestępstwa? Żakowski chciałby w Polsce wprowadzić samosądy? I czy ukarani zostali główni inicjatorzy kryzysu, prowadzący luźną, keynesowską politykę monetarną od 1995 roku: Yellen, Bernanke i Greenspan? Chyba raczej awansowali na kolejnych prezesów FED w nagrodę za zrobienie kryzysu.

  68. Czy Pan został także zbanowany tak jak ja i wielu innych przez makkartystów Passenta i redakcję prawicowej, reakcyjnej Polityki?

  69. Wygląda na to,że ten blog zniknął ze strony „Polityki” – pewnie za karę za „Belfra z Loch Ness … 😉

  70. Mily, szanowny Panie Jacku,
    dlaczego w ostatnim numerze Polityki jakis Juliusz Cwieluch opisal przypadek mobbingu w PIP a nie Pan?
    czyzby sprawa pani Magdy polegla na redakcyjnej naradzie? 🙁

  71. KrzysztofMazur g.10:34
    Jakie niby pseudo morały pan Jacek prawi? Albo Cezary Michalski czy Kinga Dunin? Prawdę powiadają.
    Opisują polski zaścianek taki, jakim jest. Gdzie w XXI wieku pleban i biskup mają więcej do powiedzenia niż przysłowiowy wójt u Mikołaja Reja.

  72. A nie przeszkadza Panu, gdy na TVP Kultura emitowane są odcinki Tischnera czytającego Katechizm, w którym Pan występuje? Dla mnie to szczyt obłudy, hipokryzji, gdy gryzie się rękę, która karmiła. Jakby Pan się nie wymawiał, to i tak ksiądz Tischner był księdzem, sługą Kościoła Katolickiego, którego Pan tak teraz nienawidzi i na każdym kroku zwalcza.

  73. Ksiadz Tischner byl wyjatkowym czlowiekiem. Ja bym zastanowila sie dwa razy zanim bym zarzucila autorowi tego blogu zwiazki z tym akurat ksiedzem. Daj panie Boze nam takich ksiezy jak sp. ksiadz Tischner a problemu w ogole by nie bylo.
    Najpierw glowa potem rece, panie martineden1.

  74. Ksiądz to ksiądz – przedstawiciel Kościoła Katolickiego. Dlaczego pan Żakowski nie pisze, że nie odpowiadają mu niektóre zachowania niektórych członków Kościoła? Wrzuca wszystkich do jednego worka traktując katolików jako zło konieczne, również tych, sympatyzujących z ks. Tischnerem.

  75. @ martineden1 – katolicy są złem, ale zupełnie nie „koniecznym”. Poczytaj proszę o historii cywilizacji i ogromie krzywd i strat jakich przyczyną były religie judeochrześcijańskie a potem islam. Nie do objęcia rozumem. Katolicy są szkodliwi aktywnie jak Tischner i ci po cichu posłuszni, bezmyślni, jak tzw. dominicantes. Uczciwy człowiek nie może być księdzem, bo mu sumienie nie pozwoli żyć w kłamstwie. Jeśli nie występuje ze stanu duchownego (jak Tischner) świadczy to o tym, że nie jest człowiekiem uczciwym a manipulantem. I tyle.