Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

19.01.2015
poniedziałek

Kiełbasa uciekła, a Miller do piekła

19 stycznia 2015, poniedziałek,

Odkładana przez tydzień prezentacja programu wyborczego dr Magdaleny Ogórek była żenująca. Trudno nawet powiedzieć, co było bardziej żenujące – niezborna treść czy amatorska forma. Aż trudno uwierzyć, że jest to zgłoszona na serio oferta dla wyborców. A nawet – że ktoś poważnie wierzył, że dr Ogórek odegra rolę kiełbasy wyborczej.

Rozumiem, że Leszek Miller mógł zawrzeć pakt z PO. On ma do wyborów popierać Platformę z drugiej linii, a Platforma ma po zwycięstwie poprzeć go ofertą współrządzenia. To się mieści w spektrum partyjnych gier.

Rozumiem, że w pierwszej połowie tego roku taki pakt oznacza wsparcie Bronisława Komorowskiego, by ułatwić mu wygranie wyborów w pierwszej turze. To zwycięstwo będzie dla PO kluczowym atutem w wyborach parlamentarnych. A Platforma zdaje się uważać, że szansa na zdobycie fotela w pierwszej turze radykalnie wzrośnie, jeżeli reszta nie-PiS-u nie przystąpi do tych wyborów. Arytmetycznie wydaje się to oczywiste. Stąd presja na PSL, by zrezygnował z własnego kandydata.

Rozumiem, że Leszek Miller pewnie chciałby tak zrobić, ale rezygnacji z własnego kandydata SLD by mu nie wybaczył. Wystawił więc kandydatkę, która ma Komorowskiemu niczego nie odebrać, jednocześnie blokując resztę lewicy przez ośmieszenie wyczekiwanych kobiecych kandydatur.

To się w dużym stopniu udało. Już samo zestawienie z Magdaleną Ogórek ciągnie każdą kobiecą kandydatkę do świata paprotek, aniołków, ciekawostek, politycznego folkloru itp. W obliczu dr Ogórek każda kandydująca kobieta, żeby ją traktować normalnie, musiałaby udowodnić, że nie jest wielbłądem. Nic dziwnego, że na widok kandydatki Millera kobiety lewicy robią duży krok wstecz. Bo ona je politycznie kastruje. A tak się składa, że w tym sezonie najlepszymi potencjalnie kandydatami lewicy byłyby kobiety. Faktycznie więc ruch Millera kastruje całą lewicę. Przynajmniej chwilowo.

Teoretycznie Miller nie mógł dać Komorowskiemu większego prezentu. Ale nie raz już się przekonaliśmy, że wyborcy nie są numerkami w Excelu. Nie dają się bezwolnie przesuwać, dawać ani sprzedawać. Płyną, kędy chcą. Nie można im nic kazać. A jedna trzecia wyborców szuka lewicowej oferty.

Prawdopodobnie skutek będzie taki, że głosy lewicowych wyborców w większości nie pójdą wprawdzie na wykastrowaną przez Millera lewicę, ale w sporej części popłyną do kandydata PiS, który bez zahamowań wznosi najdziksze socjalno-populistyczne hasła w rodzaju otwierania na nowo zamykanych kopalń. Bo prezydent nie może sobie pozwolić na opowiadanie populistycznych głupstw. A pani Ogórek je odczytuje bez mrugnięcia okiem, ale robi to tak nieprzekonywająco, że nawet z polskiego sitcomu ta scena by wypadła.

Z większym przekonaniem kandydatka Millera wymienia tylko pomysł zupełnie odlotowy w rodzaju napisania całego prawa od nowa. Nawet Korwin-Mikke by tego po dr Ogórek nie powtórzył, choć jej program zapewne jemu właśnie najbardziej się podoba. Aż takich głupot nawet najbardziej populistyczna lewica nie kupi.

Na wynik wyborów prezydenckich wykastrowanie lewicy nie ma wielkiego wpływu. Bronisław Komorowski jest skazany na sukces. Ale w wyborach parlamentarnych słabość lewicy może mieć istotne znaczenie. Włodzimierz Cimoszewicz ma bardzo dużo racji, mówiąc, że możemy mieć pierwszy w historii Polski sejm bez lewicowej partii. Bo żenada wyborów prezydenckich, pogrążając SLD i Millera, jednocześnie blokuje integrację lewicy. To zaś radykalnie zwiększa prawdopodobieństwo, że jednak rządził będzie wzmocniony przez elektorat socjalny PiS z jakąś skromną przystawką.

Kiedy dr Ogórek została kandydatką SLD na urząd prezydenta, Kinga Dunin przypomniała w „Krytyce Politycznej” przedszkolną rymowankę: „Jurek ogórek / kiełbasa i sznurek”. Ale uprzejmie pominęła dalszy ciąg wierszyka: „kiełbasa uciekła / a Jurek do piekła”. To się spełnia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Blog nudny bo o czym tu dyskutowac. Strzal w samo sedno sprawy

  2. Nie koniecznie taki scenariusz musi się sprawdzić.Lewica nie wiele ryzykuje a ruch z wystawieniem pani Ogurek jest co najmniej interesujący i wbrew temu co pisze pan Żakowski trudny do przewidzenia.Pani Ogurek jest przedewszystkim młoda,wykształcona z innym doświadczeniem od przeciętnych polityków.Ludzie lubią wyjądkowość,oddstawanie od zwykłych startych gier przed wyborczych powtarzających się od wielu lat.Polityka to również szoł.Może zdarzyć się zamieszanie,choć oczywiście na wygraną nie ma szans.

  3. Zbłaznili się.Nic nowego

    Znacznie bardziej zbłażnił się,jak się okazało,Viktor Orban.Pozbawiając Węgrów okazji do ekstra wydajnego wyfutrowania banków.Polscy ekonomisci i basujacy im komentatorzy nigdy tego Orbanowi nie wybaczą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Głowy nie od parady – mają ludzie mądrzy, utalentowani przywódcy, wybitni intelektualiści. „Głowy tylko od parady” – mają elity polityczne w czasach globalnej schizofrenii. Głowy politycznych celebrytów oglądamy codziennie na rautach, na uroczystościach państwowych, manifestacjach i dyskusjach telewizyjnych gadających „głów od parady”. One nie widzą już, że złotówka traci na wartości, one nie widzą, że podatnik dokłada miliardy do rafinerii w Możejkach, ale one widzą, że podatnik dokłada do górnictwa, które jest ostatnim gwarantem polskiego bezpieczeństwa energetycznego.
    Te „głowy od parady” widzą, co chcą widzieć. One nie widzą największej katastrofy polskiej od czasów rozbiorów, jaką jest milionowa emigracja młodych Polaków do krajów UE. Ta tragedia pomijana jest milczeniem, nawet wtedy, kiedy angielski poseł do Parlamentu Europejskiego nazywa publicznie Donalda Tuska – emigrantem. To przechodzi ludzkie pojęcie, a jednak takie są realia w Europie, zawiadywanej zdalnie przez bankierów.
    Nie traćmy jednak nadziei. Kandydatka na urząd prezydenta RP z ramienia SLD Magdalena Ogórek wygłosiła w Sejmie krótkie przemówienie, w którym przedstawiła podstawowe założenia programowe swojej kampanii. Zaczęła od złożenia gratulacji górnikom i mieszkańcom tych miejscowości, gdzie rząd planował likwidacje kopalń. Następnie powiedziała kilka zdań, które powinny dotrzeć do politycznych „głów od parady”. Cytuję:
    „- W 2015 roku mamy Polskę nierówności społecznej, mamy Polskę braku perspektyw, Polskę wykluczeń, umów śmieciowych, masowej emigracji młodzieży, gigantycznego zadłużenia, gigantycznych, wieloletnich kolejek do lekarzy, obowiązkowej pracy do 67. roku życia, Polskę, gdzie wybieramy parlamentarzystów nie do reprezentowania naszych interesów, ale wybieramy przedstawicieli zaklinowanych, zacietrzewionych plemion, które wciągnęły nasz kraj w destrukcyjną zacietrzewioną retorykę.”
    To są opinie kandydatki na prezydenta ukształtowane przez ostatnie lata transformacji, przez czas całkowicie zmarnowany przez politykę prowadzoną przez „głowy od parady”. Opinię tę wygłasza osoba doskonale zorientowana w realiach życia codziennego Polaków.
    W Polsce źle się dzieje, ale sprawy toczą się jeszcze gorzej na Ukrainie, u najbliższego polskiego sąsiada. Polskie „głowy od parady” dobrze prezentowały się na Majdanie, ale zupełnie straciły fason po kilku miesiącach tej tragicznej wojny domowej toczącej się przecież w Europie. W tej sprawie możemy jednak liczyć na kilka mądrych słów prezydenta Czech, który na szczęście dla Czechów ma głowę nie od parady.
    Pre­zy­dent Czech Mi­losz Zeman w ostrych sło­wach od­po­wie­dział gru­pie Ukra­iń­ców, któ­rzy wy­sła­li do niego list „w obro­nie Ste­pa­na Ban­de­ry”.
    „Sza­now­ni Ukra­iń­cy, otrzy­ma­łem od was list w obro­nie Ste­pa­na Ban­de­ry. Po­zwól­cie mi zatem zadać dwa py­ta­nia” – roz­po­czy­na swój list Zeman. Dalej sta­wia spra­wę jasno: „Po pierw­sze, czy zna­cie roz­kaz Ban­de­ry: »Za­bij­cie każ­de­go Po­la­ka mię­dzy szes­na­stym a sześć­dzie­sią­tym ro­kiem życia?” Jeśli nie zna­cie, nie je­ste­ście Ukra­iń­ca­mi. A je­że­li zna­cie, to czy się z nim zga­dza­cie, czy nie?” – pyta pre­zy­dent Czech.
    „Je­że­li się zga­dza­cie, tu koń­czy się nasza dys­ku­sja”
    „Po­nad­to chciał­bym zwró­cić uwagę, że już pre­zy­dent Jusz­czen­ko ogło­sił Ban­de­rę bo­ha­te­rem na­ro­do­wym, a teraz jest w przy­go­to­wa­niu po­dob­na de­kla­ra­cja w spra­wie pana Szu­cho­wy­cza, zna­ne­go z tego, że w 1941 roku we Lwo­wie roz­strze­lał ty­sią­ce Żydów”.
    Tak odpowiada prezydent Czech młodym Ukraińcóm, którzy widocznie nie znają tragicznych epizodów własnej historii, a teraz wykorzystuje się ich patriotyzm do walki w obronie majątków oligarchów.
    Od początku roku 2015 przeliczniki europejskich walut wstrząsane są drgawkami spekulacyjnymi. Polacy, którzy wzięli pożyczki we frankach nie mogą się połapać w intencjach organizatorów tych spekulacycjnych manewrów. Takich “kredytów” nadzór finansowy w Polsce w ogóle nie powinien dopuścić. Bankierzy i politycy powinni mieć wiedzę o spekulantach polujących na naiwniaków, a kredytobiorcy nie muszą takiej wiedzy posiadać, oni nie brali nawet pod uwagę myśli, że cokolwiek ryzykują, wysłuchując pochwały na cześć UE i franka głoszonych przez „głowy tylko od parady”.
    Oby początek roku 2015 nie zapowiadał jego zakończenia w klimacie podobnych „atrakcji” politycznych i finansowych.

  6. Brawo Żakowski! Podziwiam takt. Czy zna Pan jeszcze inne wspaniałe żarty z nazwisk?

  7. Zbłaznili się mając jednak szacownych prekursorów.

    Kandydaci „z kapelusza” nie są specjalnością Lewicy.PO w 2007 wypromowała na posła 22 letniego tapicera dlatego,ze nazywa się TUSK,Łukasz Tusk.A w ostatnich wyborach do PE promowała sportowców znanych z siły mięśniowej lecz kompromitujacych się przy najprostszym pytaniu wymagajacym myslenia.Jasne,że kaliber przekrętu nie był b.wysoki bo chodziło tylko o „mierzwę parlamentarną” głosujacą wedle semesów.Jakikolwiek atrybut kandydatów czyniacych ich rozpoznawalnymi zwiększał szanse wyboru przy,znanej i wielokrotnie potwierdzonej oraz chronicznej głupocie wyborców.

    Z panią Ogórek to jednak już hucpa niewybaczalna.Jasne,ze lepiej zna języki a zwłaszcza ortografie ojczystego i niekoniecznie przegrywa intelektem z kandydatem murowanym to jednak powaga Urzędu wymaga dorobku wcześniejszych
    pozycji demokratycznych .Hucpa grożna ,bowiem jak wyżej napisałem,przy chronicznej głupocie wyborców,pani Ogórek może uzyskac niezły wynik kompromitujacy wybory oraz co jeszcze bardziej grożne ,zapewniający Millerowi trwanie na pozycji Wodza

  8. Miller zbłaźnił postkomunistów do stopnia żenady.
    Wystąpienie tej Kandydatki przypominało mi wystąpienia kandydatek do Miss World – chciałabym walczyć z zanieczyszczeniem środowiska, pomagać biednym dzieciom a także zając się walką o pokój miedzy narodami. Wszystko to w oprawie pięknego ciała i zniewalającego uśmiechu.
    Nie wiem jak Polityka sobie poradzi z tym wytworem umysłu Millera ale zwykle ów aparatczyk jest przedstawiany w Polityce jako wybitny propaństwowiec. Obawiam się, że wystawienie owej Kandydatki jest ostatecznym opisaniem urzędu Prezydenta RP jako ,,żyrandola”.
    Pomijam zawartość ,,lewicowości” u tej Pani.

  9. Robert Tarczyński: Dlaczego wypędzają nas z Polski – http://www.stachurska.eu/?p=17534 , polecam.

  10. Tak sobie mysle, ze przypadek L. Millera, bo przeciez nie kandydatki, jest ilustracja jak pracuja meskie mozgi i nadaje sie do rozpatrywania przez psychologow,
    Historia troche przypomina amerykanska sprzed kilku laty, kiedy to naprawde ( a nie na niby) swietny polityk, czlowiek uczciwy, bohater wojny wietnamskiej, szanowany przez konserwatystow i demokratow kandydat na przezydenta John McCain wybral sobie kandydatke na vice Sare Palin. Bardzo atrakcyjna kobiete. Oczywiscie M. Ogorek dzieli z nia klasa w doswiadczeniu. S.P. byla juz wiele lat gubernatorem Alaski, miala barwny zyciorys twardej alaskanskiej kobiety, poza tym zapewne miala madrzejszych doradcow. Wtedy tez zachodzilo pytanie, czym myslal McCain stawiajac obok siebie ta osobe. Roznica polega na tym, ze jednak tez troche z powodu niej przegral McC., ale absolutnie nie pograzyl swojej partii.

  11. Czemu redaktor zakłada, że pomysł napisania prawa od nowa jest zupełnie odlotowy? Okej, może w kontekście dr Ogórek faktycznie to tak wygląda. Ale całkiem serio powinniśmy się zastanowić nad gruntowną kodyfikacją i uporządkowaniem polskiego prawa. Liczba przepisów i różnych pierdół regulowanych osobnymi ustawami już dawno przekracza granice absurdu.

  12. Dopóki punktem honoru lewicy i Żakowskiego są emerytury mundurowe i górnicze, tak długo jest skazana na porażkę. Żakowski narzeka na populizm Dudy? A kto popiera jeszcze większego populistę, na dodatek chwalącego się gangsterskim hasłem Piotra ‚wiem gdzie mieszkacie’ Dudę? Jeżeli mamy mieć w Polsce socjalistów w rządzie, to lepiej żeby byli z PiSu, bo będziemy ich potem mieli z głowy na dłużej. Polskie państwo na skutek wszystkich promowanych przez Żakowskiego rozwiązań zmierza w kierunku greckiego bankructwa. I żadna lewica tego nie zatrzyma, może najwyżej przyspieszyć i pogłębić kryzys.

  13. Portal wPolityce.pl tak skomentował wrażenia dziennikarzy po wystąpieniu innej blondynki – Pani Bieńkowskiej podczas inauguracyjnego wystąpienia Pani Komisarz w Brukseli.

    „To właśnie styl wystąpienia Bieńkowskiej. Była jak Pizza Quatro Stagioni oferowana słuchającym: każdemu członkowi Parlamentu Europejskiego dawała smaczny kawałek, ale całość nie miała żadnej spójności. Przywoływała także nazwiska połowy komisarzy by sprawić wrażenie gry kolegialnej.

    Bieńkowska najczęściej czytała z kartki, próbując ogarnąć (w ten sposób) całość. W jej wystąpieniu było wiele sloganów i efektownych sformułowań ale bardzo mało konkretnych politycznych deklaracji. Wszystko deklarowała jako priorytet, co oznacza, że bardzo ciężko stwierdzić co naprawdę nim jest. Na pytania z grupy S&D (Socjaliści i Demokraci) próbującej wyciągnąć więcej informacji na temat równowagi pomiędzy wolnym rynkiem a inwestycjami także próbowała odpowiadać równoczesnym przedstawianiem obu tych stanowisk.

    Było także coś dziwnego w jej wstępnym przemówieniu (po angielsku) i w jej odpowiedziach (po polsku). W obu przypadkach mówiła bardzo sztywno i formalnie, a jej mowa ciała pokazywała protekcjonalną (patronising) postawę. Czasem tylko, podczas odpowiedzi na niektóre pytania, nieco się ożywiała, zaczynała ruszać trochę rękami i łapać kontakt wzrokowy z członkami Parlamentu.”

    Czyli pani Magdo nie ma się co przejmować komentarzami.

    Chociaż lekko na pewno nie będzie.

  14. A ja zagłosuję na dr Ogórek! Ma nad innymi kandydującymi poważną przewagę: jest ładna. I taką Panią Prezydent chciałbym widywać choćby przed kompanią reprezentacyjną WP, która jej odkrzykuje „czo-pan-zent”.
    A program? A jaki to program może mieć prezydent? To, co ma robić jest zapisane w konstytucji. Według mnie, to ten urząd (podobnie jak senat) jest zbędny. Budżet państwa wywala na niego co roku tyle, ile potrzebuje moje miasto. Tyle tylko, że moje miasto musi na siebie zarobić, a prezio Polski nie musi.
    Z Pana felietonu nudą wieje.
    Pozdrawiam

  15. Nielitościwy pan Jacek dla pani Ogórek.
    A przecież – kobieta.
    Kobiety się nie bije. Nawet kwiatem ogórka.
    Nielitościwy jestem. też.
    Tak mi się zdaje, że to dlatego, iż mam szacunek.
    Barbara Nowacka nie wystartowała, z powodu szacunku. Dla Polski. Bo nie jest jeszcze przygotowana. I takie stanowisko mi się podoba i taką postawę szanuję. Życzę pani Barbarze, by za 5, góra 10 lat była już dość przygotowana i dojrzała, by się o prezydenturę RP ubiegać – z sukcesem.
    Nie bardzo słychać głosu środowisk kobiecych. Muszą być bardzo skonsternowane: chciałyby popierać kobietę, ale jak można popierać panią Ogórek?!
    I Miller, i pani Ogórek, zrobili najwyraźniej bardzo destrukcyjną szkodę nie tylko sobie, ale bardzo rozległym strefom życia publicznego i wielu środowiskom, które bardzo potrzebują właściwej reprezentacji w życiu publicznym i politycznym.
    Dlaczego nie pojawiła się któraś z dobrze przygotowanych pań? Pani prof.Łętowska? Pani Krystyna Łybacka? Pani profesor Płatek, pani profesor Środa? Któraś z pań z dawniejszego SLD, sprzed kilkunastu lat – Izabella Sierakowska? Katarzyna Piekarska?
    Przecież, do cholery, nie brak pań mających prezydenckie kwalifikacje !
    Co ten Miller ze swoją odmóżdżoną SLD wyprawia, co lewica, kurna nędza, wyprawia ?!

  16. Prof. dr hab. Grażyną Ancyparowicz 14.01.2015 r.: Czym grozi Polsce i Polakom dług publiczny – https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=3GYZW_9nPFg .

  17. Do maja naprawdę mamy lekko ponad 100 dni. Polacy swój rozum mają i wynik majowych wyborów jest znany. Mam nadzieję, że Prezydenta Komorowski nie będzie w tym okresie latał o mglistych porankach Plan SLD sięga dalej, i pani Magdalena Ogórek ma za zadanie co innego. Ona i jej sprawdzeni w kampanii towarzysze, mają przetrzeć inną drogę. Drogę na Wiejską. Bo życie toczy się w Sejmie, a nie w Belwederze. SLD bogatą partią jest i wydanie kilku milionów na majową kampanię nie stanowi chyba większego problemu. Po drodze trzeba zebrać drobne 100 tys podpisów, objechać całą Polskę, zająć setki bilboardów, zamówić dziesiątki spotów. A na to wszystko jest tyle czasu co do majowych matur 🙂 Zdadzą, czy nie zdadzą tej swoistej matury ? Czas okaże i to wkrótce już !

  18. Panie Redaktorze,

    widać, że ostatnio, podczas pobytu w Pałacu, dostał Pan stosowne instrukcje od swoich.
    Czy pan się nie wstydzi swojego półrynsztokowego stylu pisania i rozumowania?
    Czy ma Pan prównywalne wykształcenie i znajomość języków obcych do Pani Ogórek?
    A może ma Pan większą wiedzę z zakresu administracj i polityki (Ogórek odbyła różne staże w ważnych politycznie organach władzy)?
    Czy Pana koleżanka, Ewa Kopacz, ma większą wiedzę w tym zakresie, którą na swoim stanowisku spożytkowała by z pożytekiem dla gospodarki i państwa?

    A Tusk, Siła Spokoju (bez studiów, ale z praktyką na zakrystii) czy też Wałęsa, to były tuzy intelektu szerzącego wdłuż i w szerz kulturę polityczną i wysokie stamdardy etyczne?

    Przez cały czas Pan i cała wykruszająca się sitwa operujecie (nie tylko między sobą)
    slangiem politycznym, który przyniósł brutalizację życia spolecznego.

    Czy Pan musi gnoić, wszystko co zmierza do przewietrzenia tego smrodu, którego jest także Pan wspólsprawcą?

  19. Rzucili się przyjaciele na pomoc p. Ogórek! Lewicowcy, Krytyka, feministki. Jakby tu jeszcze obsmarować?
    A ja będę głosował na p. Ogórek. Bo na kogo? Na Komorowskiego, Dudę, Korwina, Palikota? No wolne żarty!

  20. @woytek
    19 stycznia o godz. 15:00 1665
    Masz Recht.
    @Tanaka
    19 stycznia o godz. 17:32 1676
    Zgoda. Gdyby któraś z wymienionych przez Ciebie pań kandydowała, oddałbym swój głos. A tak figa z makiem. A Miller? Jest taka teoria, że niektórym herosom przychodzi z wiekiem nieodparta chęć na lolitki.
    @kostek
    19 stycznia o godz. 20:27 1681
    Nie ma obowiązku udziału w głosowaniu. Ja już przestałem. Ktoś kiedyś powiedział: „zawsze głosowałem przeciwko komuś” Tak było i ze mną. Nigdy nie głosowałem za, ale zawsze przeciwko.

  21. Żakowski, jesteś żenujący, wybierz sobie Wałęsę.

  22. mopus11
    19 stycznia o godz. 21:40 1682
    Że lolitki, że chęć, to rozumiem. Ale po co wypuszcza ją na miasto, zamiast trzymać na piętrze?

  23. Proszę mi podać kwalifikacje prezydenta USA. Na stanowisko które piastuje ???? A tu trafia się kobieta o nie bywałem wykształceniu i stażu. .. i wiadomo dokładnie ten sam scenariusz jak ż Tyminskim nie liczy się dobro kraju tylko UKLAD. oczywiście ze ta pani nie ma szans. W Polsce ludzie głosują Ale nie wybierają.!!!

  24. „Kastracja” – oto główny przekaz tekstu p. Żakowskiego. Gratuluję bogactwa języka i głębi myśli!

  25. Chyba najwyższy czas odesłać na niezasłużoną emeryturę „weteranów wojny z PRL-em” i powtórzyć to, co ekipa Gierka zaczęła pod koniec swych rządów – szukać ludzi ” oddanych sprawie” ale jednocześnie wykształconych i kompetentnych.
    Im się nie udało – zabrakło czasu, to może teraz ?

  26. Zagadka nr 1. Jeśli najbliższe wybory prezydenckie wygra pani Ogórek, to jak będzie się nazywał okres jej prezydentury?
    Odpowiedź: sezon ogórkowy.

    Zagadka nr 2. Co to za kraj, w którym do najbliższych wyborów parlamentarnych wystartują następujące ugrupowania:
    1) obecnie rządząca koalicja, która uważa, że pasożytowanie górnictwa na reszcie społeczeństwa to bardzo dobry pomysł
    2) Sekta Smoleńska
    3) Latający Cyrk Leszka Millera
    4) jacyś kosmici z galaktyki Palikoteja
    5) jacyś inni kosmici z galaktyki Korwino-Mikkeja
    6) niezbyt liczni, ale bardzo hałaśliwi osobnicy, których ulubionym zajęciem jest zamawianie 5 piw.

    Kto odgadnie – dla tego zagadka nr 3: jak zwykły szary obywatel ma zagłosować w kraju, o którym mowa w zagadce nr 2?

    Zastrzegam, że odpowiedzi na zagadkę nr 3 nie znam. Ale chętnie poznam.

  27. Red. Żakowski: „Faktycznie więc ruch Millera kastruje całą lewicę”.
    🙂
    A może dotykamy to Freuda? Może leciwy już red. Żakowski patrząc na młodą i urodziwa panią Magdaleną Ogórek tak się właśnie czuje – jak wykastrowany? A nie umie swych uczuć wyrazić innymi słowami, poetą przecież nie jest. Niezbadane są meandry ludzkiej psychiki …

    Freud był autorem hipotezy, że znany u ludów semickich zwyczaj obrzezania jest rodzajem sublimacji i ma swe archaiczne żródło z pierwotnej kastracji, czy nawet okaleczeniu, której ojciec (partiarcha) poddał swych synów, aby uchronić przed nimi swój harem. Jak wiadomo redaktor Żakowski też chciałby być patriarchą lewicy, więc może dlatego pisze o kastracji? Przypominam, patriarcha prawicy Donald Tusk, też miał w programie kastrację.

    Nawet czołowe polskie feministki wykastrowały się (na razie intelektualnie i politycznie), bo zamiast cieszyć, że wreszcie KOBIETA z obozu lewicy kandyduje w wyborach prezydenckich nazwały panią Magdalenę Ogórek paprotką. Ciekawe, czy feministyki, które przypadkiem są ładne, lub choćby niebrzydkie, też tak sądzą i czy też by kastrowały, czy może jednak nie?

  28. Ogórek może być prezentem, ale dla „nieznanych wyborców”, dla młodego pokolenia wychowanego przez facebooka, a nie interesującego się gadającymi głowami z „Dziennika Telewizyjnego”. Ona posługuje się środkami wyrazu rodem z internetu docierającymi do młodych – ma „face”, zaczęła od rewolucji – negacji bałaganu prawnego w tym kraju (nawet wytrawni publicyści nie dostrzegają, że to „zajawka”, a nie wypocony w kazamatach partyjnych sztabów program wyborczy – na to konkrety przyjdzie czas). Ona tworzy swój „fame” i jak widać po komentarzach – skutecznie.
    Starzy politycy w tej walce są bezsilni, bo nie rozumieją, że „lubić coś” nie znaczy już to, co dawniej. Nadchodzi nowe, gdzie popularność nie będzie mierzona sondażami, a liczbą „odwiedzin”. Ogórek ma predyspozycje stać się dla wielu nadzieją na to nowe w polityce.

  29. Tanaka

    „Pani profesor Płatek, pani profesor Środa? Któraś z pań z dawniejszego SLD, sprzed kilkunastu lat – Izabella Sierakowska? Katarzyna Piekarska”?

    Po co się rozmieniać, może od razu Niadieżda Krupska? 🙂
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nadie%C5%BCda_Krupska

  30. @rejtan2015, 20 stycznia o godz. 8:37

    Masz racje! Obama to debil! No bo co moze umiec absolwent Columbia University i Harvard Law School. A te 12 lat praktyki prawniczej to tez pic na wode. A 3 kadencje w senacie Illinois to juz kompletnie stracony czas.

  31. A ja milutko proponuję pokazać pierwsze wystąpienia naszego Noblisty z 1983r.Atakujcie SLD a nie tą panią .Bo za mało o niej wiecie.A może to i dobrze ,że atak ,bo Polacy bronią atakowanych ,a szczególnie kobiet.Nalęży zrobić wszystko aby weszła do drugiej tury.Będzie to z pożytkiem dla obecnego prezydenta.

  32. Panie Redaktorze,

    Przyznaję, zatkało mnie, kiedy zobaczyłam panią Ogórek stojącą obok szowinisty Milera i usłyszałam, że to jego kandydatka na prezydenta. Nie rozumiem tej kobiety, bo dla mnie jasne jest jak słońce, że Miller który ma płeć żeńską w równie głębokim poważaniu jak prezes Kaczyński, wystawił ją licząc na to, że zbierze głosy za wygląd.
    A nawet, jeśli nie wygra, to przynajmniej będą mogli pogapić się na nią i poślinić do wyborów.
    To, co zrobił Miller, jest uwłaczające nie tylko dla pani Ogórek.
    I wie Pan co?
    Zagłosuję na nią.
    Dlaczego?
    Żeby się za to odegrać:)

    Och, wiem, powinnam być odpowiedzialna za państwo, powinnam podchodzić poważnie do tego, kto ma zajmować najwyższy urząd w państwie, bla bla.
    Byłam odpowiedzialna, ciągle jestem.
    I co z tego mam?
    Bandę wzajemnej adoracji, od lat wymieniającą się fotelami jak w komórkach do wynajęcia, która próbuje zrobić ze mnie idiotę żerując na tym poczuciu odpowiedzialności.
    Więc raz nie będę odpowiedzialna.
    Zabawię się:)
    Pani Ogórek nie wygra, to jasne, ale gdyby wygrała, przyjemnie byłoby popatrzeć jak te stare wygi muszą jej czapkować.
    pozdrawiam

  33. @Pan Wojtek 1690
    „Wojtek- bez portek” – „Sznurek – Ogórek” ,
    czekamy na kolejne propozycje intelektualistów.

  34. No cóż, chciałem coś napisać na temat artykułu ale przed przystąpieniem do tego przeczytałem komentarze czytelników. I co? Stwierdziłem, że dzisiaj czytelnicy (a w
    każdym razie większość komentujących ten artykuł) „polityki” zaczynają dorównywać poziomem internautom komentującym artykuły na temat kochanków Dody mecze piłkarskie: opluwanie autora (niedługo autor będzie pewnie nazywany „pismakiem), opluwanie innych komentujących, wymądrzanie się… Dlatego z komentarza zrezygnowałem. Nie ma do kogo pisać. A szkoda

  35. @Jiba
    20 stycznia o godz. 15:09

    Brawo, Jiba! Wprawdzie według mnie pani Ogórek jest w stu procentach produktem specjalistów od marketingu politycznego, ale nie zapominajmy, że taki sam produkt rządził, nie, przepraszam, „rządził” to nie jest w tym przypadku odpowiednie słowo, raczej zajmował stanowisko premiera przez ostatnie siedem lat, i jakoś „mędrcom” z GW, TVN itp. to nie przeszkadzało, a gdy tenże produkt dzięki ściemie, manipulacji i prostytucji politycznej został Krulem Ełropy, „mędrcy” dostawali orgazmu.

  36. Dlaczego wszyscy tak wydziwiaja? Republikanie wystawili kandydature Sary Palin, ktora tez plotla niezle androny, chociaz byla gubernatorem Alaski. I czy tak od razu pograzyla Republikanow?

  37. Panie Jacku, bez mrugnięcia okiem powołuje się Pan na stwierdzenie Włodzimierza Cimoszewicza, jakoby istniało ryzyko pierwszego w historii Polski sejmu bez lewicowej partii. A to właśnie stwierdzenie wzbudza we mnie pusty śmiech. Z akronimu SLD nadal aktualny wydaje mi się jedynie pierwszy element – Sojusz. Najmniej adekwatny natomiast element odwołujący się do lewicowości. Mówimy o partii, która z lewicą ma wspólny tylko postulat rozdziału kościoła od państwa.
    W Polsce o lewicy i prawicy można klarownie mówić jedynie w kontekście liberalizmu obyczajowego. I w tym kontekście nawet PO jawi się po części jako lewicowa.
    Jeśli jednak spojrzymy na poglądy ekonomiczne czy wizję roli państwa w zapewnieniu ładu gospodarczego, okazuje się, że wszystkie partie (łącznie z SLD) traktują założenia ekonomicznego neoliberalizmu jako aksjomat.
    Model neoliberalny jest nam wtłaczany zewsząd przez polityków, przedsiębiorców i media. W zasadzie nie ma już dyskursu, który wykraczałby poza te ramy. Sporadyczne pojawianie się i komentowanie sytuacji społeczno-ekonomicznej przez Ryszarda Bugaja jest jedynym promykiem, który pozwala mieć wiarę, że w tym kraju nadal da się znaleźć kilka osób o poglądach nieco odmiennych. Skoro SLD ma być nazywane lewicą, to Bugaja (umiarkowanego przecież) wypadałoby nazywać syndykalistą lub jawnym socjalistą.
    To, że jedna trzecia społeczeństwa oczekuje lewicowej alternatywy wydaje mi się wynikać z atrofii aparatu państwa, który stara się kontrolować i regulować wiele aspektów życia obywateli, natomiast za tę cenę (ingerencji w wolność) nie oferuje poczucia nawet względnego bezpieczeństwa ekonomicznego i socjalnego. Mówiąc w skrócie i wielkim uproszczeniu – jesteśmy łupieni kolejnymi podatkami, a w zamian nie możemy oczekiwać choćby nawet w miarę sprawnie funkcjonującej publicznej opieki zdrowotnej.
    Strach wyborców przed PiSem ma coraz mniejsze oczy, gdyż PiS szermuje argumentami lewicowymi (socjalnymi) i paradoksalnie to on ma szansę stać się partią lewicową w przyszłym sejmie. Łącznie retoryki narodowo-chrześcijańskiej z retoryką socjalną może przynieść sukces. Spora część wyborców pragnie „więcej państwa w państwie”. To znaczy państwa silnego i spójnego (a nie tylko teoretycznego), które za cenę danin publicznych i poddania się jego mechanizmom regulującym zaoferuje jakąkolwiek opiekę socjalną, sprawnie funkcjonujący aparat administracyjny, poczucie powszechnej równości wobec prawa i bezpieczeństwa.
    Odnosząc się do postulatu kandydatki SLD „nowej kodyfikacji prawa”- jakkolwiek jest on utopijny, pod względem marketingowym wydaje się bardzo nośny. Spodziewałbym się go jednak raczej właśnie ze strony PiS, a nie Magdaleny Ogórek. W jej ustach brzmi faktycznie infantylnie i nieprzekonywająco.

  38. Magda Ogórek Kiełbasa i Sznurek, Kiełbasa uciekła, a Miller do piekła? Millerowi ostanie się ino Sznurek. A miał czapkę z piórek.

  39. Magdalena Ogórek jest bardzo dobrym kandydatem na prezydenta III RP
    Stetryczali kombatanci , Michnik , Bujak i im podobne dinozaury kompromitują się seryjnie i stracili kontakt z rzeczywistością , o czym świadczą ich wypowiedzi na tematy istotne dla Polski.
    Nie można pozwolić na kontynuację tej polityki, która doporowadzi do zapaści ekonomicznej i totalnej frustracji młodych Polaków. Nie można pozwolić , aby ekipa wzajemnej odoracji kombatanckiej utrzymywała przy władzy pożeraczy ośmiorniczek .
    To są osobnicy zdalnie sterowani przez lobbystów ponadnarodowych korporacji.
    Co to ma wspólnego z demokracją , której obrona powinna pozostawać celem ludzi świadomych i przewidujących ?

  40. Wbrew temu co tu niektórzy piszą, ja myślę że pani Ogórek ma szansę wygrać.
    Podobnie jak @jiba mam już dosyć tych samych polityków skaczących po różnych stołkach. Zadufanych w sobie, uważających się za mędrców świata. Ograniczających nam wolność nie dając nic w zamian. I te stałe święte krowy chyba na wieki wyjęte z systemu podatkowego i prawnego. Myślę, że urzędujący prezydent ma problem. Obecny rząd robi wszystko aby zatopić swojego prezydenta. Wypowiedzi Schetyny, działania pani Premier i paru innych mądrali rządowych doprowadzą do tego, że ludzie wybiorą panią Ogórek. Bo co my mamy z tej poprawności politycznej? Po wyborach, wybrańcy mają nas w d.upie i tak robią swoje nie zważając na to co obiecali wyborcom.

  41. Że pani Ogórek ma szansę wygrać – nie twierdzę, że tak będzie, ale nie wykluczam. Pamiętam pierwsze wybory prezydenckie w III RP. Jeszcze na parę tygodni przed wyborami sondaże wykazywały, że Mazowiecki ma zwycięstwo w kieszeni. A potem…