Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

13.12.2014
sobota

Dziewięć tez o Kiejkutach i puenta

13 grudnia 2014, sobota,

Zadzwonił do mnie niemiecki dziennikarz, który pisze artykuł o sprawie więzień CIA w Polsce. Bo podobno jestem osamotniony w swoim krytycznym stanowisku wobec ówczesnych władz. Niemcy się temu dziwią.

Nie dziwi ich już, że więzienia były, bo to wiadomo od dawna, tylko to, jak zgodnie Polacy ten fakt akceptują lub bagatelizują. Nieomijający żadnej istotnej partii najdziwniejszy sojusz – od KNP po SLD, przez PiS, PO, PSL – zdaje się w sposób czytelny także z daleka zmierzać do tego, żeby mimo niby-prowadzonego śledztwa zgodnie zamieść tę sprawę pod dywan.

Opinia publiczna specjalnie się nie oburza. Jak to jest możliwe w ojczyźnie Lecha Wałęsy i Jana Pawła II? W kraju Przemyka, Popiełuszki i tysięcy ofiar nie tak dawno przecież torturowanych – niejednokrotnie na śmierć – najpierw przez nazistów, a potem przez komunistów? Mam kilka odpowiedzi.

Po pierwsze: okrucieństwo

Nie tylko tortury nas nie niepokoją. W Polsce zużywa się dziesięć razy mniej szpitalnych środków przeciwbólowych niż w Niemczech. Czy Polaków mniej boli? Nie! Ale ma boleć.

Opinia publiczna i partie od lewa do prawa w milczeniu akceptują torturowanie w szpitalach dziesiątek tysięcy chorych bezsensownie skazywanych na niepotrzebny lub nadmierny ból. W Polsce tysiące ludzi spędzają długie lata w aresztach tymczasowych. Presja międzynarodowych trybunałów sprawiła, że statystyka jest lepsza niż dziesięć lat temu, ale warunki panujące w dramatycznie przeludnionych więzieniach i aresztach wciąż radykalnie wyróżniają nas w Unii.

W Polsce wydajemy dramatycznie małą – na tle całego Zachodu – część PKB na opiekę społeczną i publiczną służbę zdrowia. Jak ktoś ma pecha, to trudno. Jeśli nie martwią nas cierpienia sąsiadów, czemu ma nas martwić los więźniów CIA?

Po drugie: praworządność

Nie tylko tabloidy, ale też polskie elity mają zasadniczy problem z odróżnieniem faktów od przypuszczeń. Polacy słusznie uważają, że z terrorystami „nie wolno się cackać”. Ale nie odróżniają winnych od podejrzewanych, podejrzanych, oskarżonych, skazanych. I nie chce im się odróżniać, jak w przypadku lustracji nie chcieli bawić się w odróżnianie „agentów” od osób, które coś podpisały, lub o których coś zapisano w aktach.

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą – mówi polskie przysłowie, często powtarzane przez obrońców lustracji i tortur. Ponieważ łatwo godzimy się na niewinne ofiary, nie przeszkadza nam to, że wielu torturowanych (także w polskich więzieniach) stanowili porwani omyłkowo.

Po trzecie: rasizm

„Łagodny rasizm” jest w Polsce bardziej powszechny i tolerowany niż średnio na Zachodzie. Dobrze to pokazuje chronienie przez policję i prokuraturę białostockich rasistów. To ma zasadnicze znaczenie dla rachunku ofiar. Kilka tysięcy Amerykanów niewinnie zabitych 11 września porusza nas dużo bardziej niż kilkaset tysięcy niewinnie zabitych irackich Arabów, w których mordowaniu uczestniczyli także nasi żołnierze.

Dużo bardziej martwi nas los pojedynczych niewinnych Francuzów, Amerykanów, Hiszpanów itp., porwanych i maltretowanych lub mordowanych przez islamistycznych terrorystów, niż los setek porwanych przez CIA i bez wyroku, w strasznych warunkach przetrzymywanych, a często torturowanych – i to latami. Biały to biały, a muzułmanin to całkiem inna sprawa. W Kiejkutach biali torturowali innych. Gdyby było na odwrót, może byśmy się oburzali.

Po czwarte: konieczność

Ludzie, którzy akceptowali więzienie CIA w Polsce, dwie dekady wcześniej akceptowali stan wojenny i należeli do władz, które go wprowadziły. Nie oceniam tu ich za PRL, bo sprawa jest złożona. Ale mieli praktykę w akceptowaniu łamania praw człowieka, gdy jest taka „konieczność”.

Porwania CIA są tylko bardziej udramatyzowanym wariantem masowych internowań, czyli więzienia ludzi bez sądu. W obu przypadkach gotowość uznania konieczności jest kwestią subiektywną. Wprawa to ułatwia. Ówczesna opozycja, która dziś dominuje na scenie politycznej, miała za sobą podobne doświadczenie z początku lat 90., gdy uznała „konieczność” zastosowania niezwykle brutalnego modelu transformacji.

Z pamięci elit i publicznego przekazu zostały wymazane niewinne cierpienia, które do dziś rzutują na los wielu ludzi. Pozostała tylko duma z dokonań. W „Doktrynie szoku” Naomi Klein dobrze połączyła te dwie „konieczności” usprawiedliwiające cierpienie i śmierć innych.

Po piąte: Ameryka

Polacy mają kompleks ojca. Kochają matkę ojczyznę, a sami czują się bezsilnymi dziećmi pomiędzy groźnymi sąsiadami. Więc szukają ojca, który by ich obronił. Długo wierzyliśmy, że pomoże Bóg Ojciec, ale nie było mu spieszno.

Neurotycznie przytulamy się więc do amerykańskiego ojca. Chcemy, by nas objął i chronił, więc się go słuchamy i go naśladujemy. Jak ojciec poprosił, trudno było odmówić. Zwłaszcza tym, którzy wcześniej byli blisko z sowieckim ojczymem.

Po szóste: zderzenie krucjat

Więźniowie Guantanamo i Kiejkut to oskarżeni o udział w islamskiej krucjacie. A w Polsce żywa jest tradycja katolickiej krucjaty i chrześcijańskiego przedmurza. Jest to tradycja odwiecznych, obustronnych okrucieństw, uświęconych w sienkiewiczowskich powieściach wszech czasów, na których wychowało się pokolenie dzisiejszych 60-latków.

Ale to nie jest przeszłość. W świadomości polskiego katolicyzmu krucjata wciąż trwa (ruchy katolickie wciąż mają ją w nazwie) i usprawiedliwia także okrucieństwo, kiedy jest „konieczne”. Jak w przypadku prof. Chazana.

Po siódme: zasada bezkarności

To wszystko sprawia, że wielu polityków i publicystów twierdzi, iż ktokolwiek by nie był na miejscu Siemiątkowskiego, Millera i Kwaśniewskiego, podjąłby wtedy taką samą decyzję. To nie jest wykluczone. Bo w Polsce obowiązuje żelazna zasada bezkarności władzy. Karanie przegranych polityków jest sprawą delikatną w każdej demokracji.

Ale po serii porażek politycznie motywowanych spraw przeciw autorom liberalnych reform (z Balcerowiczem i Lewandowskim na czele) bezkarność stała się żelazną zasadą. Politycy mogą się dręczyć nawzajem, ale obowiązuje zasada nierozliczania politycznych decyzji. Nawet Ziobro nie został ukarany. Każdy, kto by podejmował decyzję w sprawie więzienia CIA w Polsce, miałby z pewnością poczucie, że nikt go nie będzie rozliczał ani karał. Także w tym sensie była to więc zbyt łatwa decyzja.

Po ósme: skuteczność

Nawet wykształceni Polacy wierzą w skuteczność tortur, bo mamy w pamięci polskich bohaterów zmuszonych torturami do ujawnienia innych bohaterów. Takich przypadków niestety jest w polskiej historii wiele. Powołując się na ten argument, zapominamy o dużo większej grupie tych, którzy pod wpływem tortur oskarżali fałszywie, umierali, nikogo nie wydając, albo mówili cokolwiek.

Nasze doświadczenie mówi, że okrucieństwo obcych raczej kreuje opór, niż go dusi. I że torturowani raczej mówią to, co torturujący chcą usłyszeć, niż to, czego chcą się dowiedzieć. Potwierdza to raport amerykańskiego senatu.

Po dziewiąte: wojna

Wyjaśnienie zgody na tajne więzienia i tortury jest takie, że była wojna, groziło nam niebezpieczeństwo i trzeba było się wszelkimi sposobami bronić, nawet naruszając prawo wojny i prawa człowieka. Ale istotą prawa wojny jest to, że ma działać podczas wojny. Podobnie jak prawa człowieka nie po to zostały spisane, by się nimi szczycić, gdy wszystko jest OK, lecz po to, by je przypominać i respektować, kiedy są powody, by były łamane. Wojna sprzyja temu najbardziej.

Zgadzam się, że cały ten splot okoliczności sprawił, że to, co się stało, w jakimś sensie było nieuchronne. Co z tego wynika?

Przede wszystkim ryzyko, że to samo zdarzy się jeszcze raz. Bo żadna z przesłanek nie znikła. Nawet słowa Leszka Millera świadczą o tym, że podobną decyzję podjąłby jeszcze raz. Z tego, że polscy politycy są dziś może nieco bardziej doświadczeni, mniej naiwni i mają bardziej realistyczny obraz Ameryki, nie wynika jasno, że podjęliby inną decyzję. A może nawet zgodziliby się na więcej. Także wobec polskich obywateli, gdyby przypuszczali, że coś z ich strony grozi.

Spór o więzienia CIA nie jest w Polsce sporem o dość odległą przeszłość, ale o naszą przyszłość. Musi się toczyć tak, żeby ta przyszłość była jak najmniej zagrożona. Czyli musi być wyczerpany i rozstrzygnięty, na ile to tylko możliwe. Nie widzę drogi lepszej niż sądowa. Odpowiedzialni powinni znaleźć się na ławie oskarżonych przed sądem lub trybunałem. Ale nie twierdzę, że powinni znaleźć się w kryminale ani być jakkolwiek ukarani. Do wyrobienia sobie zdania w tej sprawie jest mi bardzo daleko. I myślę, że nam wszystkim bardzo wiele brakuje, by definitywnie lub choćby prowizorycznie osądzić.

Jeśli jednak i ta sprawa zostanie nieosądzona z najwyższą powagą oraz wnikliwością, to wzrośnie ryzyko, że następcy Siemiątkowskiego, Millera, Kwaśniewskiego posuną się dalej i może z błahszych powodów. Jest po temu dobry grunt w polskiej polityce, kulturze i świadomości prawnej. A patrząc na rozmaite trendy, trudno nie brać pod uwagę takiego rozwoju sytuacji, w którym władzę mogą w Polsce sprawować ludzie, którzy do prawa, a zwłaszcza do praw człowieka itp., przywiązują jeszcze mniejszą wagę.

Zapewne oczekuję zbyt wiele, ale bardzo bym chciał, żeby Kwaśniewski i Miller sami skłonili swoją polityczną formację do zgłoszenia wniosku o postawienie ich przed Trybunałem Stanu. Nie po to, by się od nich odciąć, ale by zamknąć smutny temat poważnym politycznym aktem, który przyszłym decydentom w podobnej sytuacji uzmysłowi, jak poważna jest sprawa i jak poważnie będą się z niej rozliczali.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 80

Dodaj komentarz »
  1. Chalid Szejk Mohamed, który wg opublikowanego raportu był przetrzymywany w Kiejkutach, własnoręcznie odrąbał głowę dziennikarzowi “WSJ” Danielowi Pearlowi (wideo z egzekucji można obejrzeć w sieci). Czy taka osoba zasługuje na wyrazy współczucia? Według mnie Mohamed powinien do końca życia gnić w Guantanamo razem ze swoimi zdziczałymi braćmi.

  2. Powinniśmy mieć prawo wybierania z głosami ma tak/+1/ oraz z sprawem sprzeciwu
    na nie /-1/. Taka operacja w systemie wyborczym nic nie kosztuje ,ale eliminuje z polityki
    wielu niezrównoważonych ‚zbawicieli’ jak również kandydatów typu stoklosa gawron\
    nowak balansujących na granicy bezprawia. Każdy będzie miał powód aby dać +1 lub
    innemu dać -1

  3. Ciekawy tekst, znacznie lepszy od poprzedniego na tym blogu.

    Jednakże „Zapewne oczekuję zbyt wiele, ale bardzo bym chciał, żeby Kwaśniewski i Miller sami skłonili swoją polityczną formację do zgłoszenia wniosku o postawienie ich przed Trybunałem Stanu.” raczej rozśmiesza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przypominam, że Konstytucja RP w Art. 40. wyraźnie głosi: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.”
    Także:
    Art. 41.
    1. Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie.
    2. Każdy pozbawiony wolności nie na podstawie wyroku sądowego ma prawo odwołania się do sądu w celu niezwłocznego ustalenia legalności tego pozbawienia. O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności.
    3. Każdy zatrzymany powinien być niezwłocznie i w sposób zrozumiały dla niego poinformowany o przyczynach zatrzymania. Powinien on być w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu. Zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 24 godzin od przekazania do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone postanowienie sądu o tymczasowym aresztowaniu wraz z przedstawionymi zarzutami.
    4. Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny.
    5. Każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania.
    Art. 42.
    1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.
    2. Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.
    3. Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.
    Art. 43.
    Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.
    Art. 44.
    Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nie ściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn.
    Art. 45.
    1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
    2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie.
    To jest poważna sprawa, jako że w tej, podobno wolnej Polsce, bezkarnie torturowano ludzi, poddawano ich okrutnemu, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, a kiedy to zostało ujawnione, to osoby odpowiedzialne za łamanie Konstytucji, takie jak ex-prezydent Kwaśniewski czy też ex-premier Miller są wciąż na wolności. Oznacza to, że w praktyce Konstytucja RP jest nic nie wartym świstkiem papieru, a politycy okazali się znów stojącymi ponad prawem.
    Pomijam tu inne, międzynarodowe aspekty tej afery oraz związane z nią zagrożenie dla Polaków – zarówno w kraju jak i za granicą.
    Mieliśmy stać się po zwycięstwie „Solidarności” demokratycznym, niepodległym państwem prawa, a okazaliśmy się być amerykańską kolonią, w której wolno jest bezkarnie łamać elementarne prawa człowieka, i w której politycy oraz służby specjalne, w tym też amerykańskie, stoją ponad prawem

  6. Nie ma co, Redaktor Żakowski odlatuje coraz bardziej, polscy żołnierze mordowali w Iraku, Balcerowicza i Lewandowskiego nie osądzono jak należy.
    Przestaję Pana czytać i słuchać, wiadomo, ma Pan to gdzieś, ja też.
    A za tych żołnierzy co mordowali ma Pan proces jak w banku, to Pana osądzą i będzie Pan męczennikiem. Sparafrazuję zdanie z Pana bloga, nie twierdzę, że powinien się Pan znaleźć się w kryminale
    ani być jakkolwiek ukarany, wystarczy że Pan przeprosi. Bo gadać głupoty o Balcerowiczu czy o GMO Panu wolno, ale obrażać tych co za nas głowę nadstawiają Panu nie wolno.

  7. Parker
    Oni nadstawiali swoje puste łby nawet nie za srebrniki, a za nic nie warte zielone papierki…
    Osądzą zaś winnych tortur, agresji na Irak i Afganistan oraz ich polskich płatnych pachołków, takich jak n.p. Kwaśniewski i Miller.

  8. pluralis
    W państwie prawa oskarżony nie jest automatycznie uważany za winnego. Poza tym, to czy pomyślałeś, że ciebie też można przez pomyłkę posądzić o terroryzm a jeszcze łatwiej o współpracę z terrorystami? Chciałbyś być z tego powodu torturowany?

  9. Generalnie: walka z terroryzmem NIE polega na stosowaniu terroru. W ten sposób, stosując prymitywna, biblijną zasadę „oko za oko, ząb za ząb” nakręca się tylko spiralę przemocy, przy okazji łamiąc prawo: tu USA i Polski. Walka z terroryzmem może być wygrana tylko przez usunięcie powodów, dla których ludzie uciekają się do terroryzmu, czyli przez usunięcie przemocy na tle ekonomicznym, społecznym czy też religijnym. Pamiętajmy, że zarówno Piłsudski (dokł. bojówki ówczesnego PPS) jak też i AK oraz NSZZ Solidarność dokonywały ataków terrorystycznych (np. AK na dworce kolejowe w Berlinie a PPS na rosyjską kolej zaś Solidarność na PRLowskie ambasady).

  10. Bardzo mi się podoba „kompleks ojca” i zwłaszcza zdanie „Jak ojciec poprosił, trudno było odmówić. Zwłaszcza tym, którzy wcześniej byli blisko z sowieckim ojczymem.” Ciśnie mi się też skojarzenie z niedawnym wyrokiem TK, zezwalającym na bezsensowne okrucieństwo; ilu Polaków on oburzył?

  11. Stefan3
    Ojciec Wirgiliusz
    uczył dzieci swoje,
    a miał ich wszystkich
    sto dwadzieścia troje.
    Hejże, dzieci, hejże ha:
    róbcie wszyscy to co ja.
    Hejże, dzieci, hejże ha:
    róbcie wszyscy to co ja.

  12. No to po raz kolejny pytam, gdzie raport polskiego Senatu w/w sprawie. Moze dopiero potem Millerowi, czy Kwasniewskiemu wypadaloby wystepowac publicznie w zadanym temacie.
    Nie mozna usprawiedliwiac przywodcow panstwa, ze mieli potrzebe przymilania sie do tatusia, a opinii publicznej – niezmiennie ksenofobicznymi pogladami. Przeciez Polska to powazne panstwo z cywilizowanymi obywatelami, co to wiedza jakie stolice i znaja rachunki. Problem polega (o czym pisze Autor) omal wylacznie na braku tradycji poszanowania prawa, na kazdym szczeblu.
    A tak wyglada, ze my jestesmy z natury grzeczni, tylko ci starsi koledzy z podworka przymusili nas do brzydkiej zabawy.
    To, ze rozczulamy sie nad „pojedynczym” scieciem glowy ( o, jednak jest wielu, ktorzy podobnie argumetuja, ze codziennie gina tysiace i pies z kulawa noga…, co uwazam za demagogie) jest wylaczna zasluga dziennikarzy, medii. Najpierw szkola i potem media maja obowiazek uczyc, ze swiat nie konczy sie na Europie, Ameryce Pln. i Izraelu, a tego nie czynia. I to mniej uczyc jak sie nazywa stolica, ale szacunku dla pozostalych miliardow ludzi. Z drugiej strony naglasnianie pojedynczych wydarzen musi byc i chyba nie trzeba tego tlumaczyc.

  13. Zyta
    Niestety, ale współczesna Polska nie jest poważnym państwem, a tylko bardzo niepoważną kolonią Zachodu, tyle że z białą (jak to w Australii mówią „kaukaską”) ludnością… 🙁

  14. pluralis: ja wytłumaczę pokrótce skąd się wzięło „beheading” – zwłaszcza tzw. „dziennikarzy” – w tamtych rewirach. Otóż te muslemy zorientowały się, że tzw. „dziennikarze” raczej mało mają wspólnego. Zresztą „dziennikarze” ZAWSZE byli podwiązani „pod służby” żeby nie wspomnieć słynnego Kima Philby. Sikorski w Afganistanie robił za „dziennikarza” a de facto był człowiekiem – wg mnie Angoli, którzy od zawsze mieszali w tamtych rewirach (Afganistan, Iran,). Od powojnia w Wietnamie – gdzie jeszcze prawdziwi dziennikarze mieli dostęp do pola walka – i skończyło się to „dramatycznie” dla USA (bo musiały się wymeldować jak niepyszne) – siły zbrojne USA (a także najemników) „w trosce o życie/zdrowie dziennikarzy” OGRANICZYŁY dostęp dziennikarzy do kontaktów z wojskiem, etc. A tak z twojej wypowiedzi pobrzmiewa niemalutka nutka islamofobii na pograniczu RASIZMU. To ja ci poprawię trochę „humor”: jest w RPjakiśtamnumer portal http://www.euroislam.pl/ i jak tam dobrze pogrzebiesz i sprawdzisz „kto/co” (http://www.euroislam.pl/index.php/stowarzyszenie/zarzad/) to się dowiesz, że robi tam w zarządzie stowarzyszenia Stowarzyszenia Europa Przyszłości (wydawcy portalu euroislam.pl) p. Grzegorz Lindberg („jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”, twórca i pierwszy redaktor naczelny „Super Expressu”. Obecnie członek rady nadzorczej AWR „Wprost” wydawcy tygodnika „Wprost”[!!!!!-moje:stela]. Redaktor portalu czytanieszkodzi.pl. W ramach stypendium Fundacji Kościuszkowskiej współpracował z Uniwersytetem Harvarda. Wykładał na Uniwersytecie w Bostonie. Zasiadał w zarządzie Fundacji Stefana Batorego.”). Dziwne? Może. Ale nie dla mnie. A poza tym cywilizacja zawdzięcza muslemom choćby takie określenia jak algebra, algorytm podczas gdy Polacy zawdzięczają Żydom np. bałagan (u nich „balagan”). Ot taka ciekawostka.

  15. @pluralis
    „Chalid Szejk Mohamed, który wg opublikowanego raportu był przetrzymywany w Kiejkutach, własnoręcznie odrąbał głowę dziennikarzowi “WSJ” Danielowi Pearlowi (wideo z egzekucji można obejrzeć w sieci). Czy taka osoba zasługuje na wyrazy współczucia? Według mnie Mohamed powinien do końca życia gnić w Guantanamo razem ze swoimi zdziczałymi braćmi”

    Zasługuje na rzetelny proces. Nawet najwięksi zbrodniarze II wś. mieli proces.

  16. „Po piąte: Ameryka

    Polacy mają kompleks ojca. Kochają matkę ojczyznę, a sami czują się bezsilnymi dziećmi pomiędzy groźnymi sąsiadami. Więc szukają ojca, który by ich obronił. Długo wierzyliśmy, że pomoże Bóg Ojciec, ale nie było mu spieszno.

    Neurotycznie przytulamy się więc do amerykańskiego ojca. Chcemy, by nas objął i chronił, więc się go słuchamy i go naśladujemy. Jak ojciec poprosił, trudno było odmówić. Zwłaszcza tym, którzy wcześniej byli blisko z sowieckim ojczymem.”

    Ciekawa teoria, wiele wyjaśnia.

  17. Z diagnoza Gospodarza trudno sie nie zgodzic choc jest dla polskiej rzeczywistosci a juz przede wszystkim dla polskich rzadzacych elit FATALNA.

    Zeby diagnoze troche lepiej umiejscowic w polskiej rzeczywistosci bez udawania Greka prosze przesledzic historie niezwyklej kariery Radka Sikorskiego dzis drugiej osoby w panstwei, prawie prezydenta… I dlugoletniego pierwszego dyplomaty III RP.

    Odpowiednio przygotowany przez jankesow do zajecia wysokiego stanowiska w nowym satelitarnym kraiku
    Sikorski gdy był jeszcze w AEI (nekonserwatywny think tank – proizraelskie zaplecze intelektualne rzadow Busha)
    w jednym z raportów postulował reformę polskiej armii tak, aby mogła wysłać na misje stabilizacyjne pod dowództwem nasi zolnierze są tańsi w eksploatacji, a ich strata nie wywoła zbytniej niechęci do wojny w USA…

    Przypomina to troche sytuacje po 1989 gdy to Amerykanie naszym oniemialym z wolnosci elitom narzucili program transformacji ekonomicznej i po dlugim poszukiwaniu znaleziono Balcerowicza, ktory zgodzil sie projekt ten firmowac.
    Balcerowicz choc z PZPR-u byl juz wczesniej przez jankesow przygotowywany jak wielu innych w obozie komunistycznym przez system stypediow (w tym przypadku Fullbrighta).
    O czym opowiada z pierwszej reki…nestor polskich ekonomistow Profesor Witold Kieżun – „Patologia transformacji”
    https://www.youtube.com/watch?v=Me3GBDUDSGk

    Alienacja polskich elit nie jest przypadkowa.
    Tylko naiwni wierza w to, ze polskie pionki mialy swobode poruszania sie po szachownicy realpolitik.

    Gdy polska demokracja miala szanse uzyskac realne korzenie – Komitety Obywatelskie zostaly zlikwidowane by polska demokracja nie wymknela sie z pod kontroli puppet masters…

    Juz wczesniej znany publicysta POLITYKI Daniel Passent ostrzegal w swoim felietonie „Widma Wolnosci” o zagrozeniach… wynikajacych uzyskania przez polskie spoleczenstwo pelnej, niezaleznej podmiotowosci i suwerennosci.

    Istnieje rowniez duze prawdopodobienstwo, ze tajne zasoby UB i SB zostaly przekazane lub zdobyte przez tajne sluzby USA, ktore wiedza o naszych elitach duzo wiecej niz my sami.
    Chetnych do takiego handlu zwlaszcza NA LEWICY nie brakowalo a Amerykanie na pewno by z takiej mozliwosci skorzystali.

  18. Powinno byc:

    Sikorski w jednym z raportów dla jankesow postulował reformę polskiej armii tak, aby mozna ja bylo wysłać na misje stabilizacyjne pod dowództwem amerykanskim – GDYZ nasi zolnierze są tańsi w eksploatacji, a ich strata nie wywoła zbytniej niechęci do wojny w USA…

  19. Witam,
    mam wrażenie, iż na przestrzeni ostatnich kilkuset lat, Polską rządzą albo ci, którzy się głównie boją albo ci, którzy wpadli tu na chwilę by się dorobić. W efekcie władze robiły i robią (prawie) wyłącznie to, co kolejnemu Wielkiemu Bratu pasuje.
    1. Dawniejszą historię pominę, aliści jeśli Polska była systematycznie rozbierana przez sąsiadów, to tylko na własne życzenie, bo innym krajom Europy tak źle się nie działo.
    2. Za czasów komuny WSI zajmowało się m. in. rezydentami zachodnimi w PRL, głównie amerykańskimi. Po likwidacji WSI Amerykanie mogą robić w RP co chcą – nikt nic nie wie, nikt ich nie zna, nikt ich nie pilnuje.
    3. Rozsądny minister Ćwiąkalski został szybko usunięty ze stanowiska po tym, jak uruchomił śledztwo w sprawie Kiejkutów.
    4. Po nim ministrem został niejaki Czuma, mający niezakończoną sprawę karną w USA. Nawet nie trzeba było go kupować, wystarczyła przyjacielska rada i śledztwo zaczęło się ślimaczyć. A teraz przeniesiono je do Katowic, których sędziowie (również za komuny) znani byli i są z pełnej dyspozycyjności.
    5. Wbrew tendencjom europejskich krajów NATO i EU kupujemy wyłącznie broń amerykańską. Wyłącznie starą, bo nowej (podobno) nikt nam nie sprzeda.
    6. Na tajne więzienia USA zgodziła się, oprócz Polski, Rumunia. Np. Czechy się nie zgodziły, a wiz do USA nie potrzebują. A Polacy potrzebują.
    Podobnych przykładów jest znacznie więcej.
    Możliwy wniosek: Takie są skutki ogłupiania religijnego od dziecka. Ludzie nie patrzą powyżej brzegu talerza i przestają mówić publicznie co myślą, bo chyba jednak myślą, skoro prywatnie wyrażają się całkiem rozsądnie.
    Przykład: Kościół katolicki tak wychowuje swych wiernych, że dorośli ludzie dają sobie wciskać „autorytet moralny”. Czyli wychowuje ubezwłasnowolnionych niewolików.
    Szkoda, ale nie będzie lepiej. Co bardziej samodzielni i aktywni już wyjechali.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  20. To ważny tekst. Łatwo nam akceptować tortury wobec nie naszych dzieci.

  21. Świetna analiza.
    Chciałbym jeszcze tylko dodać, ze wyjątkowa jednak usłużność i spolegliwość Polski wobec USA, jak na nawet europejskie sojusznicze stosunki, była spowodowana takze prowniencją ówczesnego rządu. Mieliśmy do czynienia z ekskomunistami, ktorzy właśnie zmienili swoją orientacje polityczna o 180 stopni i przez to czuli sie zmuszeni na każdym kroku do uwiarygodnienia szczerości tej politycznej wolty.

  22. Panie redaktorze
    Cytat „Neurotycznie przytulamy się więc do amerykańskiego ojca. Chcemy, by nas objął i chronił, więc się go słuchamy i go naśladujemy. Jak ojciec poprosił, trudno było odmówić. Zwłaszcza tym, którzy wcześniej byli blisko z sowieckim ojczymem.”
    To proszę mi powiedzieć co kieruje rządzącymi teraz. Przecież my non stop dajemy wyraz swojej „murzyńskości”.
    Proszę mi też powiedzieć czy obecnie stacjonujące wojska amerykańskie są pod jakąś kontrolą czy znowu im bezgranicznie ufamy. Czy my jesteśmy członkiem NATO i UNII ? Jeżeli tak to dlaczego nasi władcy wychodzą przed szereg i ciągle mają jakiegoś „pomysła” na Rosję.

  23. @Stela, Chyba chodzilo o pierwszy wpis @pluralis. Nie wiem, czy dokument, o ktorym mowi jest prawdziwy, wiem matomiast, ze podstepnie zamordowano dziennikarza Pearl. Ty we w/w wpisie widzisz islamofobie i agenturalna dzialalnosc dziennikarzy. Uzywasz cudzyslowia piszac „dziennikarze”, co jak wynika z tekstu ma uzasadnic ich mordowanie. Skoro dzis juz prawdziwych dziennikarzy nie ma, to sama stan w pierwszych szeregach i narazaj zycie jako dziennikarz, reporter, kamerzysta itd.
    BTW oprocz dziennikarzy, porywanych jest bardzo wiele osob z akcji humanitarnych, za ktore Europa naogol placi okupy, dlatego dotychczas niewiele sie o tym mowilo.
    Wracajac do tematu zdaje sobie sprawe, ze wszelakie argumenty za torturami sa przeciwne humanitaryzmowi. Jednak tak samo pamietam, ze oprocz amerykanskich torur w wersji CIA, kazdego dnia na swiecie jest torurowanych niezliczona ilosc ludzi, Red. Zakowski pogrozil nam paluszkiem, ze o tym nie pamietamy, ale sam skupil sie na jednym, najblizszym przykladzie. Wiem rowniez, ze cywilizowana Europa nie tylko w dalekiej przeszlosci, ale bliskiej jak Rosja Sowiecka, druga wojna, a potem wojny lokalne stosowala tortury.
    Wiec moze jednak zobaczyc, ze szklanka jest do polowy pelna. W sprawie tortur, a nie w sprawie zachowania sie wladz polskich wtedy i teraz.
    Caly swiat oficjalnym glosem potepia tortury, ogromna ilosc ludzi takze prywatnie, chociaz stosowane sa ciagle. Ruch jest jednak w dobrym kierunku.

  24. @fidelio;
    „@pluralis
    “Chalid Szejk Mohamed, który wg opublikowanego raportu był przetrzymywany w Kiejkutach, własnoręcznie odrąbał głowę dziennikarzowi “WSJ” Danielowi Pearlowi (wideo z egzekucji można obejrzeć w sieci). Czy taka osoba zasługuje na wyrazy współczucia? Według mnie Mohamed powinien do końca życia gnić w Guantanamo razem ze swoimi zdziczałymi braćmi”
    Zasługuje na rzetelny proces. Nawet najwięksi zbrodniarze II wś. mieli proces.”

    To byly stare czasy – dzis szkoda wysilku na jakies procesy. Po prostu wysyla sie drony albo Navy Seals.
    Bosmy przecie nie az tak „zdziczali” jak bracia Mohameda

  25. @z dystansu
    „Mieliśmy do czynienia z ekskomunistami, ktorzy właśnie zmienili swoją orientacje polityczna o 180 stopni i przez to czuli sie zmuszeni na każdym kroku do uwiarygodnienia szczerości tej politycznej wolty”

    Akurat w tym temacie mamy polityczną koalicję ponad podziałami, swego rodzaju omertę od lewicy do prawicy. Przygnębiające, ale prawdziwe.

  26. @zyta
    „No to po raz kolejny pytam, gdzie raport polskiego Senatu w/w sprawie.”

    W Polsce tą sprawą nie zajmuje się Senat, tylko prokuratura.

  27. wszystkie dziewięć powodów spaja jeden – pierwotny: katolicyzm. Niemcy się przejmują torturami i przestrzeganiem praw człowieka oraz tym, by nie być przedmiotem w rękach Ameryki. Polaków to nie przejmuje. Niemcy reprezentują zgniliznę, nihilizm czyli kulturę śmierci, Polska reprezentuje kulturę życia, wiary i zbawienia, więc zarówno tortury, łamanie praw człowieka oraz niewolnictwo są prawidłowe.

  28. Internet pokłada się ze śmiechu, Wyborcza.pl relacjonuje podróż Pendolino włącznie z zachwytami nad białą kiełbasą 🙂
    https://twitter.com/bukarolbu/status/544133091284238337/photo/1

  29. Tanaka
    14 grudnia o godz. 16:33
    troche przeginasz; niemcy to juz nie jest ten liberalny kraj, z nadrenskim modelem kapitalizmu (adenauer, erhard); celem bylej aktywistki komsomolskiej angeli kaesner, i jej kolezanek, jest agresywny model izraelski (patrz n.p. plany ponownego wprowadzenie obowiazkowej sluzby wojskowej, w tym takze dla kobiet – ciekawa jest idea zlobkow w koszarach 😉 ); sama angela podkresla nieustannie, ze izrael, cyt. ” ist und bleibt meine chefsache”

  30. Popieram PARKERA z wpisu o godz. 20.53

  31. Lament zasadny.Całkowicie.Może nawet zapisze się w historii jak inne lamenty.
    Nic nie zmieni oczywiście bowiem siła sprawcza lamentów jest malutka.
    Gdyby to było wezwanie by powstac..nie te czasy i nie ten układ geopolityczny.Bo to przecież zawsze geopolityczne trzęsienia dawały okazję do zmiany a ci co okazję wykorzystywali przytomnie zostawali „wyzwolicielami”.
    Aktualni wyzwoliciele mają w „d” ,analogicznie jak wszyscy wyzwoliciele poprzedni ,tzw zasady .Dając pokaz dyzenwoltury .Miller przebija Tea Party w antyterroryżmie,
    Kwaśniewski powiada,że nie był dyrektorem hotelu ,w którym,w jakimś pokoju…itd,
    Waszczykowski zaś zeznaje,że gdyby było coś na piśmie z CIA to byłby git a prokuratura pisze do Trybunału W Strassburgu,że materiałow nie dostarczy bo bada (od lat).
    „Rżną głupa” na całego .Wolno im.
    Trybunał „rżnięcia” zrozumiec nie może,bowiem nie kuma instytucji „wyzwolicieli” .
    I dowala karę.
    Chyba nie ostatnią bowiem Wielka Izba ma do sprawy powrócic.
    Może Redaktor,swoimi ścieżkami,mógł by uświadomic Trybunał o naszej specyfice.
    To jednak pieniadze podatników.

  32. byk
    14 grudnia o godz. 17:28
    nie wyjaśniasz, w czym miałbym przeginać. Z Angelą czy nie, Niemcy ze swoją słabującą przynależnością zbawczą wydają się więcej uwagi poświęcać sprawom, którym powinni nadwiślańscy z racji swojej przynależności , a nie poświęcają.

  33. wojski231
    Popierasz łamanie polskiego prawa?

  34. Jak zwykle u Żakowskiego groch z kapustą. Ja rozumiem, że Żakowski ma zawsze rację, a Balcerowicz jest winny wszystkiemu włącznie z działalnością CIA, wojną w Iraku itd. Jest jednak jeszcze coś, o czym Żakowski konsekwentnie nie wspomina, mianowicie ‚racja stanu’. Sojusz z USA był i nadal jest dla Polski korzystny i Polska nie jest podmiotem dominującym w tym sojuszu. Stawianie się amerykanom ma sens tylko wtedy, gdyby to coś zmieniło, co w tym przypadku nie występuje. Polska nie mogła zatrzymać wojny w Iraku ani działalności CIA. Gdyby Polska odmówiła w sprawie owego więzienia, nikt by na tym nie skorzystał, włącznie z torturowanymi.

    Nie mam czasu na prostowanie wszystkich demagogicznych zestawień z wpisu, ale może dwie rzeczy.

    Kilkaset tysięcy zamordowanych arabów w Iraku nie zostało zabitych przez polskie ani nawet amerykańskie wojsko, tylko przez innych irackich arabów w ramach wojny domowej.

    Odnośnie rasizmu, skąd Pan wie, że torturujący byli biali? Ma Pan zdjęcia pracowników CIA w Kiejkutach?

  35. KrzysztofMazur
    14 grudnia o godz. 21:05
    Jest jednak jeszcze coś, o czym Żakowski konsekwentnie nie wspomina, mianowicie ‘racja stanu’….”

    To dosyc abstrakcyjny konstrakt – ta „racja stanu” mozna nia usprawiedliwic wszystko.
    Czy wyobrazasz sobie brak polskiej zgody na torturowanie na naszym terenie?
    I co w tedy.
    Amerykanie by sie obrazili i wydali nas Rosji…?
    Bez jaj.
    Nikt nas nie bedzie szanowal o ile sami sienie bedziemy szanowac.

    Logika jest taka. Najpierw w ramach realizowania amerykanskich interesow bierzemy entuzjastyczny udzial w jakiejs akcji „stabilizacyjnej” (ktora z reguly okazuje sie 100% DESTABILIZACJA) a potem staje sie to argumentem na podporzadkowanie USA bo jestesmy w stanie zagrozenia I tylko USA moze nas obronic.

    Na podobnej zasadzie dziala obecna antyrosyjska histeria.
    Polska wydaje sie zywotnie zainteresowana podgrzewaniem konfliktu z Rosja (inne europejskie kraje az tak sie nie pala bo sprawa nie jest az taka prosta).
    Za wszelka cene chcemy po raz kolejny stac sie „przedmurzem chrzescijanstwa”.
    I miec w koncu te amerykanskie bazy nad Wisla.

    Dlaczego nie pala sie do tego Wegrzy czy Czesi?…

  36. Andrzej Falicz
    Widać chcemy znów od „Ruskich” dostać tak w d u p ę, jak we wrześniu roku 1939. 🙁

  37. Krzysztof Mazur
    Sojusz, a właściwie (neo)kolonialna zależność od USA nic nam nie dała, a zabrała nam bardzo dużo: niepodległość, reputację jako kraj cywilizowanych ludzi miłujących pokój oraz szanujących prawo, a także w wymiarze ekonomicznym miliardy dolarów stracone przez Polskę na zakup niepotrzebnego nam uzbrojenia w USA oraz na brudne a przegrane wojny, które zupełnie niepotrzebnie toczyliśmy, jako wasal USA, z Irakiem i Afganistanem. 🙁

  38. Krzysztof Mazur
    Polska racja stanu NIE polega na wasalstwie w stosunku do USA oraz na łamaniu polskiego prawa!

  39. Krzysztof Mazur
    14 grudnia o godz. 21:05

    Mogę wyliczyć straty jakie Polska poniosła dzięki uczestnictwu w misjach NATO i amerykańskich wycieczkach przy udziale polskich pododdziałów.

    Mógłby pan podać jakieś ZYSKI?
    Bo poza słowami i deklaracjami, jakoś trudno mi sie ich doszukać.
    Jesteśmy dymani na każdym zawartym kontrakcie zbrojeniowym, przepłacamy potwornie….

  40. Różnymi szczegółami można jeszcze ozdabiać dyskusję ale najważniejsze jest to:

    Ponownie chylę głowę przed powagą wypowiedzi Pana Żakowskiego. Tak pisać może człowiek, który rozumie, co to jest demokracja i prawa człowieka. Pan Żakowski nie potrzebuje mojego uznania i piszę nie żeby go oceniać tylko, żeby podkreślić, jak bardzo rozeszły się Jego drogi i drogi innych prominentów dziennikarstwa, którzy na swoich blogach metodą wygibasów umysłowych pochwalają metody najgorszych reżimów totalitarnych. Myślę, że polska tzw elitarna inteligencja zeszła całkowicie na psy i pochwałę bandytyzmu tylko dla utrzymania swoich ciepłych przywilejków. To kompletny upadek moralny a nawet umysłowy. Degrengolada. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia.
    Tym bardziej osoba Pana Żakowskiego jawi się jako Ten Wołający na Puszczy. Oby.
    Widzę, że Szanownemu Panu pękł przysłowiowy kołnierzyk. Co pokazuje tylko, że młodość to nie jest sprawa wieku. Moje wielkie uznanie i szacunek.
    Z poważaniem

  41. Vera – zgoda!

  42. Wszystkie trolle portalu popierają Redaktora:)))
    Może to wywoła refleksję?

  43. Czy teraz obrońcy islamskich bandytów bedą domagać sie ukarania premiera Australii za zbyt brutalne traktowanie terrorysty ? W Polsce dziennikarze okropnie sie oburzali nad brutalnym traktowaniem bandytów odpowiedzialnych za masowe morderstwa w USA, Londynie, Madrycie. Żakowski nawet dziwił sie dlaczego Leszek Miller chodzi na wolności a nie siedzi na ławie oskarżonych za pomoc amerykanom w ściganiu islamskich bandytów.Zycze Zakowskiemu spotkania z takim terrorysta z kalachem i plecakiem w kawiarni i zeby sie przysiadl do jego stolika

  44. „The CIA tortured Abu Zubaydah, my client. Now charge him or let him go
    Abu Zubaydah has now been held incommunicado for 12 years without trial. This is gross injustice”
    http://www.theguardian.com/commentisfree/2014/dec/15/cia-tortured-abu-zubaydah-guantanamo-bay-trial-senate-report

    12 lat więzienia i tortur bez procesu sądowego. Oto standardy demokratyczne stosowane w USA, kraju który chce uchodzić za jej wzorzec. W linkowanym tekście jedną z głównych ról odgrywa również Polska, która uznała, że wszelkie standardy można zawiesić w imię współpracy z Wujkiem Samem.

  45. Przykłady tortur stosowanych przez CIA w Wietnamie w ramach Operacji Phoenix:
    „Torture

    Methods of torture used at the interrogation centers included:

    Rape, gang rape, rape using eels, snakes, or hard objects, and rape followed by murder; electric shock (‚the Bell Telephone Hour’) rendered by attaching wires to the genitals or other sensitive parts of the body, like the tongue; the ‚water treatment’; the ‚airplane’ in which the prisoner’s arms were tied behind the back, and the rope looped over a hook on the ceiling, suspending the prisoner in midair, after which he or she was beaten; beatings with rubber hoses and whips; the use of police dogs to maul prisoners.[17]

    Military intelligence officer K. Milton Osborne witnessed the following use of torture:

    The use of the insertion of the 6-inch dowel into the canal of one of my detainee’s ears, and the tapping through the brain until dead. The starvation to death (in a cage), of a Vietnamese woman who was suspected of being part of the local political education cadre in one of the local villages … The use of electronic gear such as sealed [sic?] telephones attached to … both the women’s vaginas and men’s testicles [to] shock them into submission.[18]

    According to one former CIA officer few of the detainees who were interrogated survived—most of them were tortured to death, and those that survived the torture sessions were generally killed afterwards.[19] The torture was usually carried out by South Vietnamese with the CIA and special forces playing a supervisory role.[19]”

    http://en.wikipedia.org/wiki/Phoenix_Program

  46. Jeden sprawiedliwy troll
    parker?!
    Też daje to dużo do myślenia…

  47. Dodam jeszcze, że ci polscy „żołnierze” biorący udział w tzw. misjach NATO, to są tylko płatni najemnicy czyli inaczej zwyczajne „psy wojny”, bijący się o brudne interesy zachodniego kapitału, a więc zasługują oni tylko na pogardę oraz na odsiadkę za popełnione przez nich zbrodnie wojenne (agresja na państwa, które przecież Polski nie zaatakowały), a także za zhańbienie polskiej flagi, polskiego godła i polskiego munduru. Proszę mnie podać do sądu za to stwierdzenie. Moje dane personalne wyślę każdemu, kto chce mnie pozwać za te moje poglądy – proszę tylko napisać na adres: lech_keller@yahoo.co.uk. Zaznaczam, że jestem polskim patriotą, podchorążym rezerwy WP, a więc to zhańbienie munduru polskiego żołnierza odbieram bardzo osobiście.

  48. Parker
    A kogo ty POpierasz? Kto cię finansuje?

  49. Tanaka
    14 grudnia o godz. 19:31
    wyjasniam:
    uwazam, ze i sluzby niemeckie maja obecnie swoje za uszami, ale, prawda, tak fatalnych splotow okolicznosci jak ostatnio w polsce, to tam obecnie nie ma…

  50. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 11:13
    T jest temat w ogóle jakoś słabo obecny w polskich mediach. Miało był tak miło, gdy Bush napadał na Irak, a Polska do Busha się żwawo przyłączyła: wielkie kontrakty, koncesje na ropę itepe.
    Został nocnik.
    Swoją drogą, szczególna ta motywacja: Polacy pojadą strzelać do Irakijczyków i dostaną za to iracką ropę od Amerykanów.
    Należałoby to przeanalizować pod kątem tzw. wartości chrześcijańskich, bez których w Polsce nie można wyjść na ulicę, podobnie jak w Iraku, Afganistanie, Syrii, Libii, Algierii itd bez kałasznikowa.
    Zdaje się, że w bilansie korzyści dla Polski jest coś takiego: dzięki strzelaniu do miejscowych w Iraku i Afganistanie polskie wojsko wyszkoliło się do walki z Putinem.

  51. Vera
    15 grudnia o godz. 12:35
    Cenne.

  52. Lubie czytać Żakiewicza. Dobrze wypunktował nasze narodowe cechy.

  53. @badnick.
    Matematyka naszego udziału w Afganistanie jest bardzo prosta:
    1. Sami sie przed Rosją nie obronimy.
    2. Potrzebujemy sojusznika.
    3. Wstepujemy do NATO.
    4. Chcemy aby sojusznik wsparł nas, musimy wspierać sojusznika.

    Na tym polegają sojusze. Kto tego nie rozumie, godzi się na następny zabór Polski przez sasiadów.

  54. Jack T
    1. Rosja nie zgłasza, w odróżnieniu od Niemiec i Ukrainy, żadnych pretensji terytorialnych w stosunku do Polski.
    2. Gdyby Rosja mimo wszystko nas zaatakowała, to nikt nas przed nią nie obroni, gdyż wywołało by to III Wojnę Światową, a co za tym idzie, spowodowało by, że Polska stała by się pierwszego dnia tej wojny nuklearną pustynią.
    3. Sojuszników szuka się wśród sąsiadów, a nie za „wielką wodą”. Poza tym, to po nam ci sojusznicy, skoro oni nam nie będą w stanie pomóc – patrz punkt 2.
    4. Nie zawiera się sojuszy z bandytami i zboczeńcami stojącymi tortury, a więc z państwami takimi jak USA, czyli nieprzestrzegającymi elementarnych praw człowieka i łamiącymi prawo RP, jako iż cel NIE uświęca środków!
    5. Polska jest po prostu zbyt małym, zbyt słabym ekonomicznie krajem, aby się przeciwstawić jej zaborowi przez takich potężnych sąsiadów jak Niemcy czy Rosja. Polska może tylko starać prowadzić taką politykę, która nie doprowadzi do kolejnych jej rozbiorów. A taka racjonalna polityka wyklucza przecież wrogość do naszego najpotężniejszego sąsiada, czyli Rosji.

  55. JackT
    Mylisz matematykę z logiką, a tej drugiej ci wyraźnie brakuje… 🙁

  56. Jak Mao stwierdził, władzę można zdobyć bagnetami, ale siedzenie na bagnetach by ją sprawować, jest niewygodne.

    To samo tyczy się „posiewu demokracji”….
    Przyniesiono ją na bagnetach, podlano krwią, i za cholerę nie chce wzrosnąć w różnych dziwnych miejscach świata.
    Więcej bagnetów?
    Więcej krwi?
    Można przenawozić, lub wypłukać glebę…..

    Ps.
    Jeżeli jedynym celem istnienia NATO jest walka z Rosją, to nasz udział w tej organizacji jest sensowny.
    Tyle że zaczepianie Rosji poprzez zakładanie baz tuż przy jej granicach, wydaje się celowym drażnieniem misia.
    Mamy interes w tym, by być polem bitwy?
    Jako że wpływ na decyzje zapadające w sojuszu mamy niewielki, możemy robić jedynie za mięso armatnie bądź tarczę strzelniczą.
    A to mi sie nie podoba i to bardzo.
    Implikacje mogą być dość nieciekawe.

    Próby założenia baz w Afganistanie, Gruzji, Ukrainie, były dość kosztowne dla tubylców.
    Demokratyzowanie kosztem milionów istnień ludzkich?
    Kilka razy w historii ludzkości- tyle że pod innymi sztandarami- już tego próbowano.
    Z żałosnym skutkiem…..

    Sojusz?
    Mrówki ze słoniem?

  57. P.S. do Jack T
    Polska może powstrzymać tylko agresję ze strony państwa nie posiadającego broni jądrowej, a więc mamy (przynajmniej w teorii) szansę obronić się przed Niemcami i oczywiście Ukrainą, ale zerowe szanse obrony przed Rosją. Nie powtarzajmy więc błędu II RP i nie szykujmy się znów na wojnę z Rosją, skoro najbardziej zagrażają nam przecież Niemcy, które przecież tak naprawdę to nigdy nie pogodziły się z utratą na rzecz Polski Pomorza, Śląska, Warmii i Mazur oraz Ziemi Lubuskiej! Stąd też nasza obecność w UE a szczególnie NATO jest wręcz tragiczną pomyłką – antagonizuje ona nas z Rosją, a nie zabezpiecza przed naszym największym wrogiem, czyli Niemcami! Przecież w przypadku konfliktu Polski z Niemcami, to wiadomo, że USA staną po stronie silniejszej i dla nich ważniejszej, czyli po stronie Niemiec! Pamiętajmy też, że bezrobocie w Niemczech jest dziś wyższe niż w latach 1930tych, że spada tam dosłownie z dnia na dzień stopa życiowa, że Niemcy mają dość imigrantów etc., a więc tamtejsze elity władzy, aby rozładować te nastroje, mogą się szybciej niż to myślimy zdecydować aby odwrócić uwagę Niemców od tych, nierozwiązywalnych przecież problemów, przez zaatakowanie Polski w imię odzyskania tego, co im siłą zabrano po przegranej II Wojnie Światowej. 🙁

  58. Wiesiek
    Już tu tłumaczyłem, że drażnienie Rosji przez Polskę musi skończyć się tym, że Polska stanie się radioaktywną pustynią… 🙁

  59. badnick
    16 grudnia o godz. 16:22

    Obstawiam inną opcję.
    Kraje rozwinięte doszły już dawno do wniosku, że taniej jest podbijać EKONOMICZNIE niż militarnie.
    Niemcy są krajem dostatecznie rozwiniętym, by taki koncept stosować w praktyce.
    A rujnowanie polskiego rynku zbytu, nie leży w ich interesie.
    Tylko interes ekonomiczny się liczy……

    USA natomiast stosuje strategię z wieku XIX, sięgającą Wojen Opiumowych jeszcze.
    Wymusza siłą kontrakty korzystne dla siebie na słabszych.
    Tyle że o ile ta strategia przynosiła dawniej korzyści ekonomiczne- amerykańskie firmy płaciły spore podatki, o tyle obecnie jest nieskuteczna.
    Firmy płacą podatki tam gdzie taniej, pozostawiając koszty wojen prowadzonych w ich interesie na barkach podatników.
    Słynna prywatyzacja zysków, uspołecznienie strat……

    Moim zdaniem, to jest główna przyczyna deficytu budżetowego USA, oraz obrony pozycji dolara nawet kosztem wywołania wojny światowej.
    Wpływy podatkowe od wielkich firm sukcesywnie spadają, powiększa się deficyt.
    A odsetki od obligacji płacić trzeba…..

  60. Wiesiek
    Zgoda, Niemcy nas podbiły gospodarczo po roku 1990, ale zauważ, że tam się też wszystko sypie, a jak się w Niemczech żle dzieje, to oni zawsze idą na wojnę z sąsiadami. Na Francję ani na UK nie pójdą, gdyż ci mają bron jądrową, a my mamy dziś tylko amerykański i niemiecki złom z demobilu.

  61. PS: Odsetki płacą tylko frajerzy.

  62. JackT
    16 grudnia o godz. 15:15

    @badnick.
    Matematyka naszego udziału w Afganistanie jest bardzo prosta:
    1. Sami sie przed Rosją nie obronimy.
    2. Potrzebujemy sojusznika.
    3. Wstepujemy do NATO.
    4. Chcemy aby sojusznik wsparł nas, musimy wspierać sojusznika.

    Na tym polegają sojusze. Kto tego nie rozumie, godzi się na następny zabór Polski przez sasiadów.
    ….”

    Zabor Polski przez Rosje….?

    Wydaje mi sie zupelnie nieprawdopodobny w obecnej rzeczywistosci.

    Rosja ma klopot strawic Noworosyjsk zamieszkaly glownie przez Rosjan.
    Potencjal ekonomiczny Rosji jest 10 razy mniejszy niz UE.

    I co niby Rosjanie mieliby zrobic z Polska?
    Wprowadzic przymusowy rosyjski w szkolach albo porwac do Moskwy polskie dziewice?

  63. @ fidelio mowisz, ze w Polsce sprawa udostepnienia terytorium dla obcego mocarstwa, azeby jego funkcjonariusze mogli torturowac zajmuje sie polska prokuratura. Mozesz mi przyblizyc, przeciwko komu zbiera prokuratura materialy i kiedy mozna oczekiwac procesu?

  64. Myślałem że wszyscy sobie zdają sprawę że Rosja jest ustawicznym zagrożeniem dla Polski. Na szczęście MON ( i reszta świata), to rozumie.
    Nie będę się przekomarzał z trollami (albo agentami Putina) że tak nie jest.

  65. JackT
    Największym zagrożeniem dla Polski jest obecnie Ukraina, wysuwająca nawet w swym hymnie terytorialne pretensje do Polski, a za nią Niemcy. Oczywiście, każdy, kto nie zgadza się z tą „jedynie słuszną” linią Partii (POPiSu) i PO-PiSowkiego (nie)rządu, jest z definicji trollem i agentem Putina.

  66. Andrzej Falicz
    Popełniasz dość powszechny błąd polegający na utożsamianiu PKB (GDP) z miara wielkości gospodarki. Przypominam więc, że PKB jest tylko miarą aktywności rynku, zaś Rosja ma realny sektor gospodarki większy niż UE i niewiele mniejszy niż USA. Czy naprawdę wierzysz, że takie rolnictwo, bez którego nie moglibyśmy przecież żyć, ma aż tak mały wkład (góra kilka proixcent PKB) do realnej gospodarki w bardziej rozwiniętych krajach świata?. Odpowiedź jest prosta: realny sektor, w tym rolnictwo jest mocno niedoszacowany w liczeniu PKB, a sektor usług, szczególnie niematerialnych, wysoko przeszacowany i tyle. Przecież większość PKB w UE czy USA to są dziś usługi, a one zwiększają przecież PKB tylko nominalnie, a nie realnie, szczególnie zaś usługi finansowe, największe nominalnie, ale realnie zmniejszające wręcz PKB, jako iż współczesny sektor finansów więcej przecież konsumuje niż realnie produkuje.
    Cytuję z opracowania ONZ:
    Według ONZ: PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług, które są wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się nie tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale też i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe po koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety, albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest (na ogół) w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”) krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach. Źródło: United Nations: Overall Socio-economic Perspective of the World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 s. 21).

  67. Zyta
    Gdyby Polska była państwem prawa, to Kwaśniewski i Miller dawno temu stanęli by przed Trybunałem Stanu, a Sikorski nigdy nie został by w niej ministrem czy marszałkiem sejmu…

  68. JackT
    Jeszcze jedno – przed wojną władze w Warszawie też szykowały się do ataku na Rosję, a zostały one zaatakowane przez Niemcy… I też liczono w Warszawie na pomoc Londynu i Paryża… 🙁

  69. Z tymi więzieniami to porażka. Islamiści mordują, palą i robią co chcą a my się tu przejmujemy torturami tych bandytów…..

  70. @zyta
    „@ fidelio mowisz, ze w Polsce sprawa udostepnienia terytorium dla obcego mocarstwa, azeby jego funkcjonariusze mogli torturowac zajmuje sie polska prokuratura. Mozesz mi przyblizyc, przeciwko komu zbiera prokuratura materialy i kiedy mozna oczekiwac procesu?”

    Z tego co wiem śledztwo prowadzone jest w sprawie, czyli nie przedstawiono jeszcze nikomu zarzutów. Kiedy proces – nie mam pojęcia.

  71. @katalog stron
    „Z tymi więzieniami to porażka. Islamiści mordują, palą i robią co chcą a my się tu przejmujemy torturami tych bandytów…..”

    Nic nie rozumiesz, kompletenie nic. Żeby stwierdzić, że ktoś jest terrorystą trzeba mu to udowodnić. Amerykanie tego nie zrobili, trzymali i torturowali niewinnych ludzi. Przez 12 lat, rozumiesz głupku różnicę?

  72. @Jack
    „4. Chcemy aby sojusznik wsparł nas, musimy wspierać sojusznika. ”

    Ale w granicach obowiązującego prawa.

  73. badnick
    17 grudnia o godz. 10:37
    Ponoć oficjalnie nie śpiewa się drugiej i trzeciej zwrotki hymnu Ukrainy, bo mówią one m,in. o odbiciu Karpat oraz o krwawym boju o San. Tak twierdzi Wiki.
    Prawdopodobnie „prawdziwi Ukraińcy” śpiewają całość. „Prawdziwi”, w dowolnym kraju zwykle tak mają.
    Tak czy inaczej, hymn ujawnia historyczne przeświadczenia i wokół nich jednoczy Ukraińców.
    Hymn Ukrainy był wzorowany na polskim. My też mamy Bonapartego, co nam dał przykład jak zwyciężać mamy, o odbieraniu szablą tego co się nam należy.
    Różnica w hymnach taka, że ukraiński bardziej precyzyjnie mówi o tym, co zostanie odebrane w krwawym boju. W odniesieniu do Polski: San i Karpaty (w polskiej części).

  74. Katalog stron
    Znaczy się, że jeśli Islamiści mordują, palą i robią co chcą, to my też tak możemy? Tyle, że co nas wtedy będzie różnić od tych dzikusów?

  75. Tanaka
    17 grudnia o godz. 12:08

    Aż się ciśnie analogia……
    Czy na sojuszu z Ameryką, wyjdziemy tak jak z Napoleonem?

    Preludium tego- śmierć Pułaskiego pod Savannah, czy naszych komandosów w Afganistanie, już mieliśmy. Zaszczytna jest rola mięsa armatniego ginącego za cudze sprawy….

  76. Tanaka
    My tylko chcieliśmy odzyskać tylko to, co nam „obca dłoń zabrała”, a Ukraińcy wyraźnie chcą nam odebrać spory kawał Polski…

  77. badnick
    17 grudnia o godz. 12:21

    Szwoleżerowie gwardii……
    W Hiszpanii wyprawiali to samo, choć to inna epoka była.
    Ale zgodnie z kalendarzem muzułmańskim, prawie ta sama…..

  78. Wiesiek
    Sojusz z USA, a generalnie członkostwo w NATO i nasza wrogość do Rosji skończyć się musi obróceniem Polski w radioaktywną pustynię… 🙁

  79. Fidelio
    Miller i Kwaśniewski dawno powinni siedzieć w areszcie oczekując procesu za naruszenie Konstytucji RP. Przypominam też, że cel NIE usprawiedliwia środków stosowanych do jego osiągnięcia, a agenci CIA torturujący podejrzanych o terroryzm sami stali się w ten sposób terrorystami, zaś ci, którzy na to pozwalali, wspólnikami owych amerykańskich terrorystów z CIA.
    Przypominam także, że Konstytucja RP w Art. 40. wyraźnie głosi: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.”

  80. ~bardzo stary Szwajcar do ~B.: co ma to wspolnego z byciem Polakiem? Chyba to ze Polacy nigdy nie byli w stanie strawic objektywnej prawdy. Jestem Szwajcarem i tak sie zlozylo ze pracuje dla rzadu Szwajcarskiego od 40 lat. I widzialem na wslane oczy drukowane u nas banknoty dla nowych pieniedzy republik syberyjskich jakie mialy powstac z z podzielonej za czasow Jelcyna Rosji. twoj przedmowca napiosal tylko prawde z ktpora sie nawet oficjalnie nie kryja politycy amerykanscy a i przy okazji durnowaci Brytole. Ale dla ciebie ktory widzisz obrone polskosci (czyli tzw lechickosci) w zniszczeniu i oslabieniu i skloceniu przedewszystkim Rusinow (czyli Rosjan Ukraincow Bialorusinow) to radze poczytac historie. To zauwazylbys ze wrecz pozorom oslabienie wschodnic h Slowian nigdy nie bylo dobre i dla Polski. Rozbicie dzielnicowe Rusi spowodowalo wdarcie sie imperium Chyngiz Hana do Europy i logicznie dalej na teren Polski. Tak samo gdyby Adolfowi udalo sie przelamac Stalingrad i dopasc zasobow azjatyckich to podejrzewam ze dzis polskojezycznych mozna byloby ogladac tylko w muzeach etnograficznych III Rzeszy a rakiety z Bajkonuru na ksiezyc slalby Werner von Braun i toby sie nie nazywalo Bajkonur tylko Adolfshimmelsfahrt. Tak samo dzis popieranie rozwalenia jedynej zapory do Europy przed rasa zolta i ludymi tuireckimi (Turcy i Tatarzy bali sie tylko Rosji i ZSRR) to najgorsza glupota jaka moze Europa zrobic. Bo pomimo wszystko nawet tacy pomylency jak Iwan Grozny czy Stalin byli dla Europy (i generalnie bialego czlowieka) bardziej politycznie obliczalni niz hordy Chingiz Hana, Hunow (Atylli), Madziarow, Awarow niz Turcy Seldzuccy czy Otomanscy. Tylko idiota gsostrategiczny europejski moze dazyc do tego by Rosja stracila zdolnosc trzymania w szachu tureckich na ogol ludow Azji Srodkowej i rasy skosnookiej zoltej w ich parciu na Zachod. zwiń
    ==============

    Taka ciekawostka netowa.
    Prawda czy fałsz, z tymi banknotami dalekowschodnich republik?

  81. Wiesiek
    Masz rację. I całkiem to prawdopodobne, że za Jelcyna rozważano na serio rozbiór Rosji. Stąd też na Zachodzie nie lubią dziś Putina!