Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego Jak na dłoni - Blog Jacka Żakowskiego

27.10.2014
poniedziałek

Z drugiej strony pierwszej strony

27 października 2014, poniedziałek,

Gdyby nie Ukraina… Gdyby nie kampania samorządowa… Toby się nadawało na pierwszą stronę. Albo przynajmniej na drugą. Dziś proponuję Państwu drugie strony pierwszej strony. Żebyście nie przeoczyli.

1. Wrocław. Zbigniew Rybczyński wygrał w sądzie (nieprawomocnie) dwie sprawy z byłym ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim. Obecnie europosłem PO.

Rybczyński to pierwszy polski laureat Oscara. Obecnie bezrobotny. Wrócił do Polski kilka lat temu, żeby założyć we Wrocławiu supernowoczesne cetrum animacji filmowej – Ceta. Został jego dyrektorem, ale formalnie „organizatorem” stał się minister kultury. Konflikt z przysłanym przez ministerstwo managerem Zbigniewem Banasiakiem doprowadził do złożenia przez Rybczyńskiego doniesienia do prokuratury o możliwości dokonania przez Banasiaka nadużyć. W odpowiedzi otrzymał natychmiastową dymisję.

Minister Zdrojewski zarzucał mu w mediach nieudolność, niegospodarność i nepotyzm. Rybczyński postanowił walczyć w sądzie o swoje dobre imię. I wygrał. Minister ma go przeprosić. Wygrał też drugą sprawę o sprzęt używany przez Ceta. Sąd stwierdził, że prokuratura pochopnie umorzyła sprawę, bo prawdopodobnie Banasiak bezprawnie odmówił wydania urządzeń będących prywatną własnością Rybczyńskiego. Nad sprawą unosi się dziwna wrocławska atmosferka. Media się nią nie interesują, pewnie żeby nie rzucać cienia na wybory samorządowe.

Ale cień jest i to dość ponury. Banasiak rządzi. Rybczyński zbiera się do powrotu na emigrację. Zdrojewski w Brukseli. A działająca za grube miliony Ceta, która miała być Doliną Krzemową europejskiej animacji, redukuje się do poziomu organizatora pogadanek dla szkół. Kolejne sądowe instancje czekają.

2. Warszawa. Pracodawcy kontynuują przygotowania do wojny. Idzie za ciosem założony przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców „Warsaw Enterprise Institute” (jeśli, kochani PiP, macie parę groszy, chętnie służę niedrogim tłumaczeniem na polski). WEI niedawno ogłosił, że według sondażu 100 tysięcy polskich firm gotowe jest stworzyć zbrojne grupy obrony terytorialnej. Zmartwiłem się, że tak mało.

W kraju, gdzie firmą jest każdy ochroniarz, czyli jednoosobowy oddział samoobrony, chętnych powinny być setki tysięcy. Ale wzorce są, przyznać trzeba, imponujące. Taka na przykład Kompania Wschodnioindyjska przy pomocy swoich grup samoobrony potrafiła utrzymać w dyscyplinie miliony roszczeniowych Hindusów, United Fruit Company prostymi strzelbami ucywilizowała miliony leniwych Indian, a już godne najwyższego uznania i bardziej współczesne sukcesy mają oddziały kopalniane w RPA i fabryczne w Pakistanie.United Fruit CompanySzef WEI red. Tomasz Wróblewski parę lat temu – jeszcze jako naczelny „Rzeczpospolitej” – ogłosił istnienie „militarystycznej lewicy”. Wtedy trudno mi było pojąć, jak mu się to uroiło. Teraz wiem. Chodziło o lewackich biznesmenów, którzy tajnie szykowali swoje zakładowe armie. Ale na tym nie koniec.

Nienasycony WEI odsunął PiP, a zajął się ogółem. I okazało się, że ogół jest bliski WEI-owi. Bo co drugi Polak jest skłonny wstąpić na ochotnika do formacji samoobrony, szkolić się w czasie pokoju i walczyć z wrogiem jakby co. Łał! „To bardzo optymistyczne wyniki” – ocenił (nie żartuję) prezes WEI prof. Robert Gwiazdowski. Zwłaszcza że w razie wybuchu wojny aż co drugi Polak deklaruje, że pozostanie w kraju, chociaż „70 proc. jest zdania, że Polska nie jest przygotowana do obrony swoich granic”.

Gdybym miał dane wyjściowe, chętnie bym te wyniki skrosował. Ciekawe na przykład, czy połowa, która się chce szkolić, jest tą połową, która planuje wyjazd, czy raczej tą, która zamierza zostać. Zaniepokoiła mnie też opinia 70 proc., że Polska nie jest gotowa do obrony. Bo skąd oni mogą to wiedzieć?

Jeśli 70 proc. ankietowanych zna tajemnice armii, to albo badanie prowadzono w sztabie generalnym i jest ono słabo reprezentatywne dla ogółu Polaków, albo rzeczywiście szans na obronę nie ma, bo zinfiltrowana armia raczej się nie sprawdza, a takiej infiltracji jeszcze w dziejach nie odnotowano. Obawiam się jednak, że jest jeszcze gorzej. Pracodawcy zadają ludziom głupie pytania, dostają na nie głupie odpowiedzi i wyciągają jeszcze głupsze wnioski. Nie niepokoi ich na przykład to, że ludzie, którzy twierdzą, że chcą za ojczyznę walczyć z bronią w ręku (więc ryzykować życie!), nie mają zamiaru wypruwać sobie dla ojczyzny żył.

Nawet w wypadku wojny 42 proc. nie odda ojczyźnie grosza po dobroci. Jedna czwarta odda, ale nie więcej niż 5 proc. dochodu. Jedna trzecia między 5 a 9 proc dochodu. Czyli ludzie dość powszechnie wolą zadeklarować ofiarę z krwi niż z kasy. To powinno podsunąć pracodawcom pytanie, ile warte są uzyskane wyniki. Ale nie podsuwa. I to jest najbardziej niepokojące. Bo sugeruje, że liderzy pracodawców lepiej się nadają na „mięso armatnie” niż na „kapitanów biznesu”. Jeśli podobnie wnikliwie PiP analizują np. dane rynkowe, to mamy wreszcie długo poszukiwaną odpowiedź na pytanie, dlaczego Polacy zarabiają grosze. Jest ona prosta jak budowa cepa: trudno się wzbogacić, pracując dla ludzi, którzy bujają w obłokach, żyją mrzonkami albo obsesjami i nie są w stanie zinterpretować prostych liczbowych danych. Do prostowania bananów są to kompetencje w sam raz. Strzelb bym im nie dawał.

3. Częściowo a propos propozycji 2. Polscy pracodawcy wciąż lamentują na rząd, pracowników, oświatę, skarbówkę, Unię Europejską itp. Z pewnością nikt nie jest bez skazy. Ale czasem warto poczytać solidnych analityków. Tu potężna analiza McKinseya pokazująca, jakie znaczenie dla wydajności gospodarki ma jakość zarządzania.

Chyba przychodzi czas, żeby zrozumieć, że jakość kapitalizmu zależy głównie od jakości kapitalistów. Bo to oni jednych polityków finansują, a drugich nie, jedne badania naukowe i ekonomiczne sponsorują, a inne nie, jedne treści propagują w mediach, a inne nie, za jednymi ustawami lobbują, a za innymi nie i albo wdrażają w firmach efektywne rozwiązania, albo nie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. Prosze wybaczyć cynizm:
    1. Sprawa skandaliczna i typowa.
    2. Zupełnie bezsensowne badania, mające uzasadniać pobieranie pensji przez kilku dyrektorów.
    3. Amen

    Dla mnie to jest temat:

    http://wyborcza.pl/1,75968,16868997,Amerykanska_policja_obrabuje_cie_w_bialy_dzien.html

    Świetnie pokazane w programie LastWeek Tonight Johna Olivera.

    Takiego dziennikarstwa trochę nam brakuje nad Wisłą. Kabaret, ale ostatecznie wcale nie śmieszny.

  2. Jak ci idioci wyobrażają sobie wojnę? Na kosy i szable? Przyleci dron i po nich – co za matoły, aż trudno uwierzyć.

  3. Pojadę klasykiem: „nigdy tak nie było żeby jakoś nie było”.

    Najważniejsze,że Żakowski wrócił do formy !!!

    Ukłony

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Red. Żakowski jak rozumiem sugeruje, że polscy ‚kapitaliści’ nie potrafią zarządzać gospodarką. Może warto w takim razie przypomnieć, że polska gospodarka ma dodatni bilans handlowy od ok. 1,5 roku:
    http://www.tradingeconomics.com/poland/balance-of-trade
    oraz poprawiający się (spadek deficytu) bilans płatniczy:
    http://www.tradingeconomics.com/poland/current-account-to-gdp
    Nie wiem na ile są to tendencje trwałe, ale jak na razie mówienie o słabej efektywności gospodarki polskiej jest nieuzasadnione.
    Nie twierdzę, że to zasługa związku pracodawców. W przeciwieństwie do red. Żakowskiego nie mam socjalistycznego wyobrażenia o gospodarce centralnie sterowanej zza jednego biurka przez kilku ważnych kapitalistów. Dopóki ten związek nie domaga się państwowych dotacji do swoich przedsiębiorstw, nie widzę problemu w zamawianiu jakichś sondaży za ich własne pieniądze. Może chcieli pokazać, że też są patriotami, w ogólnej atmosferze wojennej gorączki stworzonej przez media i polityków.

  6. Ukłonów ciąg dalszy.I zwierzenia .
    Tyle się naczytałem.
    Jako weteran studium wojskowego ,który wyszczelał na „4” z kbk AK na 200m w 1962,
    poczuwam się do pewnej znajomości materii obronności.Znajomości wzbogaconej w tzw międzyczasie w POLITYCE, o zwierzenia mjr Fiszera o zdolności błyskawicznego odbudowy pasów startowych baz przypoznańskich zniszczonych,potencjalnie przez wraże SUKI czy zwierzenia innego ppłka z EFÓW (właśnie opóścił s.czynną) ,że 150 EFÓW trzeba by rubieży bronic (włączając wingmanów).
    Hamuję emocje.Powściągam tzw wyrażenia.Prawie jestem gotów uwierzyc WEI ,że pospolite ruszenie jest wyjściem jedynym.

  7. a ja panu, panie Żakowski, dodam jeszcze jedną sprawę: otóż ukazał się list dwunastu laureatów pokojowej nagrody Nobla do prezydenta USA, Baracka Obamy „An End to Torture” w którym PROSZĄ: „the US to close the dark chapter on torture once and for all”!!! (http://thecommunity.com/no-to-torture/). No i chyba się pan „zdziwi” – wśród tej dwunastki nie ma Lecha Wałęsy. Założy się pan, że go poproszono o podpis ale…..Wałęsy nie ma wśród sygnatariuszy tego apelu. Chciałbym zwrócić delikatnie uwagę, że to świadczy nie tylko o klasie Wałęsy ale o wszystkich Polakach.

  8. @Mazur – Krzysztofie, skąd ty możesz wiedzieć, jakie „socjalistyczne” wyobrażenie o gospodarce ma Żakowski? Nie wiesz tego, bo przecież nijak logicznie ze stwierdzenia, że od jakości kapitalistów zależy jakość kapitalizmu nie wynika, że tych kapitalistów jest kilku za biurkami i sterują gospodarką centralnie, prawda?

    Co ma oznaczać zdanie, że nie widzisz problemu z zamawianiem przez pracodawców badań? A ktoś widzi? Po co coś takiego pisać? Badania zostały zamówione, zauważone i obśmiane i tyle. Widzisz jakiś problem z obśmiewaniem głupich badań?

    Gospodarka ma dodatni bilans handlowy a polscy kapitaliści radzą sobie znakomicie. Ważniejsze jest pytanie jakie to ma znaczenie dla Polaków, prawda? Bo jeśli owe wyniki wynikają z tego, że nasi cudowni kapitaliści potrafią zapewnić sobie przepisy sprzyjające wyzyskowi a potem ten wyzysk uskutecznić, to ja nie wiem, czy jest się z czego cieszyć.

  9. Zdrojewski w Brukseli.
    .
    Zdrojewski to ten, ktory finansowal budowe swiatyni z pieniedzy na kulture. W nagrode pojechal do Brukseli. Nad nim osobiscie, i nad jego mocodawcami niestety tez, unosi sie dziwnie smierdzaca atmosferka korupcji w majestacie prawa. O ile stosunki panstwo-Kosciol mozna nazwac prawem.

  10. Zakowski nie ma o czym pisac !

    A Polska zadluza sie w tepie 440 mln zl kazdego dnia. Lekarz pediatra zainstalowana na premiera (nie wybrana, przeciez w demkoracji nie wybiera sie przywodcow) nie przedstawila ani planu zmniejszenia biurokracji, ani planu zmniejszenia wydatkow ani planu rozwoju bazy podatkowej. Podczas gdy prognozy sa najczarniejsze z czarnych. Kryzys demograficzny bedzie mial katostrofaone skutki, PRL-owskie elektrownie juz sie wysluzyly, bedzie kryzys enregetyczny, zdolnosci dalszego zadluzania sie wkrotce skoncza.
    Miliony glodnych i zdesperowanych polakow bedzie gonila za Zakowskim z siekierami by go porabac i zjesc.

    Panie Zakowski, jest o czym pisac i jest sie czego bac.

  11. axiom1
    28 października o godz. 6:30
    Żakowski nie ma o czym pisać !
    ====================================
    Też mam takie wrażenie.
    Błądzi jak pijany w pokrzywach.
    Potrafi pisać, tylko to co ma na języku nie wydrukuje Baczyński?

  12. W komentarzach wyczuwa się dziwną niechęć do red. Żakowskiego. Ja tej niechęci nie podzielam, wręcz chętnie czytam jego teksty i doceniam oryginalne niekiedy poglądy. Tym razem otarł się o byłego ministra Zdrojewskiego, przy okazji jego przegranych procesów. Podobno był bardzo dobrym prezydentem Wrocławia, lecz Polsce chciał wyciąć numer, za który powinien trafić do więzienia na długie lata. Chodzi o jego upór przy próbie wdrażania ACTA. Na szczęście młodzi ludzie wyszli na ulicę i zablokowali tę umowę, nie zdając sobie nawet sprawy z czynionego Polsce dobrodziejstwa, chroniąc od głębokich konsekwencji amerykańskiego systemu ochrony patentowej.
    Dla przykładu podam rolnika, który corocznie wysiewa pszenicę z własnego materiału siewnego. Wystarczy, że gdzieś w okolicy będzie uprawiana pszenica genetycznie zmodyfikowana z niewątpliwie chronionym patentem amerykańskim genotypem, to pracowite pszczółki postarają się, że u przykładowego rolnika pojawi się ta modyfikacja nieuchronnie. Wyćwiczone agencje zbierające próbki ziaren z pól, bardzo szybko trafią na nielegalnego użytkownika amerykańskiego GMO. Znając sądy amerykańskie, przykładowy rolnik zbankrutuje natychmiast.
    Czyżby minister Zdrojewski był tak nierozważny i nieświadomie promował umowę, która powaliłaby polskie rolnictwo? Osobiście wątpię.

  13. @axiom1
    „A Polska zadluza sie w tepie…” Ktoś tu jest wyjątkowo tępy 😛

  14. Zakowski nie ma o czym piac !
    A na czele rezimu lekarz pediatra. Zainstalowana po przez partyjne manipulacje, nie wybrana.

    Panie Zakowski, lekarz pediatra na czele rzadu to gorsze niz niewidomy kierowca prowadzacy autobus. Bo niewidomy kierowca autobusu naraza tylko pasazerow i innych uzytkownikow drogi. Natomiast lekarz pediatra na czele rzadu naraza cale 38 350 000 ludzi i nawet pokolenia jeszcze nie urodzone.

    Panie Zakowski, jakie ma pana oczekiwania, jakie wymogi od lekarza pediatry na czele rzadu. Otoz jak widac pan niczego nie wymaga ani niczego nie oczekuje. A lekarz pediatra niech sobie rzadzi a raczej nie-rzadzi. Panie Zakowski czy zdaje sobie pan sprawe ile to kosztuje ?

    Panie Zakowski pan i polskie ubogie dziennikarstwo stawia swe lizusostwo wobec rezimu ponad dobro 38 350 000 ludzi i ponad dobro pokolen jeszcze nie urodzonych. Dla poskiego dzinnikarstwa lizusostwo wobec rezimu jest wazniejsze niz dobro wlasnych dzieci i wnukow.

    Czy lekarz pediatra wie po co jest premierem. Poprzednik dezerter Donek nawet po 7 latach i ciagle nie wiedzial po co wycwaniakowl wladze a usluzne dziennikarstwo odwracalo uwage od jego tepoty.

    Dokad lekarz pediatra dazy ? Jaka ma wizje dla Polski, Jaka strategie ?. W jaki sposob lekarz pediatra zaadresuje te najpowazniejsze problemy Polski. Kryzys finansow publicznych, bo panie Zakowski 25 lat kolejnych deficytow budzetu, 1000 mld zl dlugu publicznego plus nastepne 3100 mld zl dlugu ukrytego wskazuje na kryzys finansow publicznych.

    Nastapila transformacja do systemu ktory sam siebie nie jest w stanie utrzymac. Panie Zakowski, po 25 latach czas najwyzszy to zuwazyc.

    W jaki sposob lekarz pediatra zaaderesuje bezrobocie, emigracje, kryzys demograficzny ?, kryzys energetyczny ? W jaki sposob lekarz pediatra poprawi konkurencyjnosc polskich biznesow. Jak to mozliwe zeby polscy przedsiebiorcy nie potrafili wykorzystac 4-6 krotnie nizsze koszty pracy w Polsce i jedynym pomyslem na biznes jest dalsze wydymanie pracownika. Podczas gdy obcy potrafia w Polsce tanio wypprodukowac i drogo sprzedac na zachodzie.

    Co lekarz pediatra wie na temat finansow publicznych ? Jaki ma plan uzdrowienia finansow publicznych ? Co lekarz pediatra wie o zarzadzaniu, ekonomi, o planowaniu strategicznym, energetyce, gospodarce ?

    Panie Zakowski, czas najwyzszy zabrac sie za solidne dziennikarstwo. Posatwic dobro kraju i polakow ponad lizusostwo wobec tepego rezimu. Bo przyzwoitosc tego wymaga. To zawod ktory pan wybral. Czas najwyzszy by go wykonywac. Ma pan obowiazek jako dzienikarz by w imieniu wszytkich polakow wymagac od rezimu wizji, strategii, profesjonalizmu, fachowosci, pracy i wynikow.

  15. P Zakowski pisze co chce bo moze. takie jego prawo bo to jego blog. My mozemy czytac albo nie. wiec nie rozumiem dlaczego piekli sie axiom1 i inni.

  16. ynteligencie markiewicz

    To jest Polityka, tygodnik o zasiegu krajowym i nawet swiatowym, ktory zdobyl reputacje profesjonalnej solidnej publikacji w czasach PRL. Dlatego tez ja, kazdy i nawet ty (jezeli jestes wystarczajaco dorosly) ma prowo oczekiwac w Polityce powaznej dla Polski debaty, tematyki i dziennikarskiego profesjonalizmu. Niestety, wiekszosc publikacji jest na szczeblu podworkowych plotek. To robota dla przedszkolakow.

    Czy cie nie martwi ze na temat braku wizji i strategi polskiego premiera lekarza pediatry debatowal The Economist a w polskich mediach cisza.
    Zakowski natomiast wybral zawod dziennikarza politycznego i powinien go profesjonalnie wykonywac. Pisac na tematy wymagajace powagi, troski i odpowiedzialnosci o zdrowie kraju i narodu. Polityka nie jest forum do zatruwania opini publicznej byle gownem choc tak to wyglada. 99% publikacji kwalifikuje sie co najwyzej do podworkowej gazetki.

  17. Co tam druga strona pierwszej strony, na okładkę nadaje się tekst komediowy prezydenta Izraela, p. Reuwena Riwlina, który miał stwierdzić w Warszawie – sam nie chcę w to wierzyć, są przecież granice, jak mawiali wopiści – że jego przodek był… królem Polski. Ale jajcarz! Ha, ha, ha! Poważnie, o bardzo proszę:

    „Prezydent Izraela Reuwen Riwlin już pierwszego dnia swojej wizyty w Warszawie obraził Polaków, za co prezydent Polski Bronisław Komorowski, również w swojej mowie obrażający naród, czule go uściskał, a zgromadzeni na uroczystości otwarcia stałej ekspozycji w Muzeum Żydów Polskich goście, w tym reprezentujący Polskę politycy, bili brawa.

    Reuwen Riwlin swoje skandaliczne przemówienie rozpoczął od podkreślenia polskich korzeni swojej rodziny. – Nasza rodzinna legenda podawana z ust do ust, opowiada o wyjątkowej historii jednego z moich praojców: na jednym z sejmików Polska nie mogła się zgodzić co do wyboru nowego polskiego króla. Jako czasowe rozwiązanie wybrano protoplastę naszego rodu Szaula Kacelerembogena na jednodniowego króla – wmawiał zebranym”

    http://prawy.pl/z-kraju/7340-opluwal-polakow-i-bili-mu-brawa

    PS Kto tego pana, reprezentującego szowinistyczne państwo apartheidu, zbrodni i terroru wpuścił do Polski i jakim prawem? To skandal.

  18. Z powodów wymienionych przez poprzedników, przestałem kupować i czytać tygodnik
    „Polityka” – to strata czasu i pieniędzy.

  19. Co by w przyszłości nie nastąpiło w temacie i na odcinku wojny to oświadczam wszystkim, że biorę się za inwentaryzację moich guzików.
    Do blogowych ekonomistów: W rachunkowości nie istnieje pojęcie
    dodatniego czy ujemnego bilansu. Od biedy taki może być rachunek wyników. W bilansie suma aktywów musi zgadzać się z sumą pasywów. Jeżeli się nie zgadza nie ma mowy o bilansie.
    Dla wątpiących krótki kurs ekonomii.
    http://www.youtube.com/watch?v=PspnSmKwfu4
    Pozdrawiam

  20. Jak nie urok, to… przemarsz wojsk. Teraz znowu bloger Passent trzyma moją skromną odpowiedź w czyśću. Nie ma tak – sorry za nieautoryzowane skorzystanie z gościny po sąsiedzku, ale nie ma wyjścia.

    wiesiek59

    Wnioski wysuwam kierując się filozofią Platona, który budując swoje Państwo już 2500 lat temu przestrzegał, że opowieści dziwnej treści o strzygach, strasznych duchach, czarownicach, złych bogach etc. są zgubne dla młodego pokolenia, dewastują państwo, na co przytacza sporo racjonalnych argumentów, a skoro mamy podstawę, to wystarczy ustalić, kto korzysta na hallowieenie, aby nam wyszło, że syjonistyczne żydostwo.

    Natomiast folklorem z racjonalnego punktu widzenia należałoby raczej nazwać ateizm, a czerwonych pasterzy tej ortodoksyjnej sekty, owych patentowanych, intelektualnych leni – ludźmi „ograniczonymi umysłowo”. Nie wdając się w dyskusję o faktach przytoczę tylko obrazową opinię Davida Berlinsky’ego, człowieka sceptycznego, matematyka oraz filozofa, który w swojej książce „Szatańskie Urojenie” pisał, że prawdopodobieństwo, iż wszechświat powstał samoistnie jest mniej więcej takie, jak to, że Boeing 747 sam złożył się z najdrobniejszych części wskutek działanie trąby powietrznej. Trzeźwemu człowiekowi o krytycznym umyśle trudno się z nim nie zgodzić. Ale dla mag nie ma pewnie problemu…

    Pasterze katoliccy są z reguły porządnymi ludźmi, niestety Kościół, jak każda instytucja o kluczowym znaczeniu społecznym jest w dużym stopniu zinfiltrowany przez swoich wrogów, obcych agentów, załganych marranów tak, jak amerykański niegdyś Kongres, Biały Dom, Pałac Elizejski, czy Downing Street No 10 oraz tamtejszy pedofilski parlament (http://swiat.newsweek.pl/pedofiia-w-wielkiej-brytanii-skandal-pedofilski-newsweek-pl,artykuly,343570,1.html), o państwie polskim nawet nie wspomnę, gdyż w ogóle nie jest polskie, „nie istnieje, ch. d. i k. k.”, ewidentnie reprezentuje interes obcy, a perwersja zaprzaństwa osiągnęła tam już szczyty szczytów, co widać jak na dłoni po aferze taśmowej, roli osła trojańskiego na Ukrainie, czy po hołdzie urzędniczym złożonym właśnie żydom w szklanej synagodze, zwanej przez hucpiarzy „muzeum”, gdzie żaden z gości nie wygwizdał, nie wytupał, ani nawet nie wybuczał łgającego tam jak z nut prezydenta Izraela, mniejsza już o to, że twierdzącego w malignie, iż jego przodek był królem Polski (pogięło nieboraka), ale bezczelnie przywołującego w charakterze wiarygodnego źródła historycznego otwartego żydowskiego kłamcę Tomasza Grossa. Osobną kwestią jest, jakim cudem prezydent państwa apartheidu przekroczył polska granicę, kto go tu w ogóle wpuścił.

    Nic się nie dzieje przypadkiem, każdy skutek ma swą przyczynę, czasem żeby ją dostrzec wystarczy spojrzeć z innej perspektywy, uwolnić się od zaszczepionych dogmatów, oprzeć osąd na logice oraz dowodach. Kwestia halloweenu, jako narzędzia walki z Rzymskim Kościołem Powszechnym nie powinna nawet podlegać dyskusji, gdyż o oczywistych faktach się nie dyskutuje.

    Ale weźmy inny przypadek, znacznie trudniejszy, mianowicie casus p. Romana Polańskiego. Czy może służyć syjonistycznej koszer-nostrze? Czy możliwe jest oraz prawdopodobne, aby cały ten cyrk z jego aresztowaniem w Warszawie był zwykłą, uknutą z premedytacją hucpą żydowską, a amerykański wniosek o aresztowanie to zwykły humbug? Niemożliwe? Ależ tak, możliwe.

    Czy amerykańscy prokuratorzy są kretynami? Czy nie potrafią napisać poprawnie wniosku o aresztowanie? Czy w kraju seryjnego samobójcy, gdzie za karton zielonego papieru z drukarni FED kupuje się całe służby specjalne oraz przyzwolenie rządu na amerykańskie katownie, nie jest możliwe aresztowanie kogokolwiek i gdziekolwiek? Zatem, o co chodzi z p. Polańskim? Najprawdopodobniej nie o to przecież, żeby zajączka złapać, tylko żeby go gonić, aż do śmierci. A dlaczego? Dla jakiegoś zysku zapewne. A kto i co zyskuje? Światowe żydostwo.

    Pan Polański nawet nie musi wiedzieć, że jest przedmiotem manipulacji, pionkiem w grze i prawdopodobnie w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. Po nakręceniu takich filmów jak „Dziecko Rosemary”, „Śmierć i Dziewczyna”, „Autor Widmo”, czy „Rzeź”, ma pełne prawo przypuszczać, że nie jest specjalnie lubiany przez tych, którzy – będąc jego ziomkami niestety – tworzą globalny rząd poza rządami, a że tworzą, to chyba się zgodzimy. Może święcie wierzyć, że zamiast dać cukierka chcą mu raczej zrobić psikusa i autentycznie odczuwać spory dyskomfort, towarzyszący mu od 36 lat. Jeśli jednak zapytamy: cui bono? – to okaże się, że syjonistyczna sprawa sporo zyskuje na operze mydlanej z p. Polańskim w roli głównej, choć nieświadomym raczej tego, że od lat występuje na największej teatralnej scenie świata.

    Korzyść pierwsza jest mianowicie taka, że idzie sygnał do żydostwa, iż żyd jest bezkarny. To bardzo ważne, gdyż perspektywa bezkarności pozbawia wszelkich hamulców ludzi typu al-Baghdadi, Różański, czy Krwawa Luna, jeśli już przy historii żydostwa jesteśmy. Ścigają, robią szum, ale kary nie ma, człowiek wiedzie spokojny oraz dostatni żywot, materialiście więcej do szczęścia nie potrzeba.

    Kolejną korzyścią będzie świadomość establishmentu światowego, że nawet najwyżej postawione osoby mogą być latami ścigane przez „prawo”. To bardzo pomaga dyscyplinować niepokornych polityków, dziennikarzy, czy przedsiębiorców, którzy chcieliby tkwić w mylnym błędzie, iż żyją w demokracji rządzącej się zasadami sprawiedliwości społecznej.

    Następną będzie wzmacnianie w światowej świadomości społecznej wizerunku uciśnionego żyda, perpetualnej ofiary holokaustu, kolejnych pokoleń biednych „ocalonych”, które okupacji na oczy nawet nie widziały – to jest fundament żydowskiej bezkarności, stąd zresztą pielgrzymki do świątyni Molocha w zawłaszczonym przez żydostwo dla kultu śmierci Auschwitz. Większość ludzi p. Polańskiemu po ludzku współczuje, słusznie uważając, że pościg trwający 36 lat to forma barbarzyńskiej represji. To współczucie będące efektem manipulacji psychologicznej jest następnie kapitalizowane przy okazji takich ludobójczych mordów, jak w Palestynie, czy w Iraku oraz Syrii, albo takich gigantycznych złodziejstw, jak derywaty, bailouty oraz manipulacja kursem franka szwajcarskiego, za sprawą której mamy w Polsce 700 tysięcy żydowskich niewolników, wraz z rodzinami pewnie ze 2 miliony osób spętanych łańcuchami oszukańczego kredytu.

    Tak więc prześladowany p. Roman Polański, jako niewątpliwie osoba wzbudzająca sympatię, wybitny reżyser, przy tym żyd z pochodzenia, staje się w świadomości społecznej jakby wyrzutem sumienia, na czym korzystają jego pokręceni ziomale. Jeden kozioł ofiarny dla żydowskiej sprawy to niewielka cena. Bywało ich w historii znacznie więcej, choćby podczas wojny.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  21. „Chyba przychodzi czas, żeby zrozumieć, że jakość kapitalizmu zależy głównie od jakości kapitalistów.”
    A kiedy przyjdzie czas, żeby zrozumieć, że jest dokładnie odwrotnie?
    Że jakość kapitalistów zależy od jakości kapitalizmu? A jakość kapitalizmu zależy od czasu jego trwania, że do jakościowego kapitalizmu trzeba dorosnąć? Że cham z polskiej drogi jak trafia do Niemiec czy Francji zachowuje się inaczej niż u nas, że się taką łatwą do zaobserwowania analogią posłużę? Że niemiecki kapitalista jak trafia do Polski to się staje podobny do naszych i odwrotnie. Bzdurzy Redaktor:)

  22. Widziałem dziś mocno retuszowany program „Bez Retuszu”. Wytrzymałem dzielnie do końca nie wyłączając telewizora, ani nie przełączając kanału – masochizm opłacił się snadnie, gdyż na sam koniec p. Smolar odpalił był niezłą bombę, wyznał mianowicie publicznie, że były prezydent Lech Kaczyński planował utworzenie Stanów Zjednoczonych.. Polski z Izraelem. Pan Redaktor może chyba poświadczyć. Ten fragment został ocenzurowany, wycięty z filmu na opublikowanego na TVP INFO oraz YouTube… Bez retuszu, chłe, chłe, bez retuszu…

    http://www.youtube.com/watch?v=btcVLqiGokk

    Podobnie cenzuruje bloger Passent, czyli taki nam się znowu robi pełzający, bolszewicki standard. Napisałem poniższych kilka słów, a po kliknięciu pojawił się komunikat: ”Tego artykułu nie można komentować”.

    Paweł Kukiz idzie w bardzo dobrym kierunku; należałoby zostawić jedynie kompetentny sztab podporządkowany parlamentowi, a armię zlikwidować, gdyż z reguły służy opresji oraz partykularnym interesom globalnej cosa nostry (jak w USA), puczystom, różnym zamordystom oraz zwykłym sprzedawczykom, agentom i zdrajcom, wysyłającym wojsko w obcym interesie, na nasz koszt, do Iraków, Afganistanów, do udziału w NATO-wskich napaściach, itd.
    W zamian należałoby uzbroić społeczeństwo obywatelskie, jak w Szwajcarii oraz przywrócić pospolite ruszenie. Same korzyści. Gigantyczne oszczędności, podźwignięte morale społeczeństwa, twierdza w każdym domu (więc niech tylko spróbują przyjść nocą, kolbami w drzwi załomocą – marny los), fabryki militarne w Polsce mogłyby produkować na polski rynek, mielibyśmy własne rakiety, do których nie mają kodów izraelskie trepy, nie mogliby więc ich unieruchomić ani zdalnie przekierować na Warszawę, nikt w Polsce nie ośmieliłby się już proponować bazowania na importowanym prochu do amunicji, skończyłaby się także poszerzana wciąż inwigilacja, gdyż każdy obywatel mógłby sobie zestrzelić drona, który pojawiłby się w okolicy. Same plusy dodatnie.

    Reklamacja: Zniknął mój wczorajszy, króciutki wpis, jak niżej.

    TVN24 donosi, że Mike’a Tysona zgwałcił niegdyś stary zboczeniec na Brooklynie. Ciekawe, któż go na tym Brooklynie mógł zgwałcić?
    Mam pewną koncepcję…

    Przy okazji pytanie dodatkowe za pięć szekli: kto wywalił w powietrze rakietę Richarda Bransona? Komu przeszkadza perspektywa wykazania w praktyce, że w kosmos można latać za minimalny ułamek kosztów, które pochłaniają dotychczas programy kosmiczne?

  23. Dlaczego Jacek Żakowski mało pisze, a jak pisze to byle jak?
    To nie jego wina.
    To czytelnicy są winni, podobno nie tolerują tekstów trudnych,
    wymagających myślenia. Redakcja nie wyjścia musi się dostosować.
    Podobno tylko 3 procenta naszej, polskiej populucji potrafi czytać
    ze zrozumieniem.
    To samo dotyczy innych publikatorów,z wyjątkiem tabloidów, ten
    media to wcześnie zrozumiały – mają najwięcej czytelników.

  24. Taka mnie naszła właśnie refleksja, że skoro p. Lech Kaczyński miał proponować oficjalne połączenie Polski z Izraelem, jak stwierdził bez retuszu p. Smolar, a on w kwestii żydowskiej na pewno wie, co mówi, nawet jeśli sieje dawno już zdyskredytowaną przez naukę propagandę o mitycznych „6 milionach”, to skoro wszyscy wiemy, że prawdziwym architektem albo raczej przekaźnikiem wytycznych konstrukcyjnych jest jego brat, musiałoby to oznaczać, iż pretendentem do rządzenia Polską oraz alternatywą dla PO, która reprezentuje dokładnie tę samą stronę mocy – jak dobrze pamiętamy odbyła nawet wspólne posiedzenie rządów z rządem państwa apartheidu w okupowanej Palestynie, podczas bombardowania Gazy (nie przeszkadzało) – jest zwykły oszust i zdrajca niestety, prowadzący Polskę i Polaków wprost w żydowską niewolę, niczym barany na rzeź, a myk z niestawieniem się na hołdzie wiernopoddańczym w „muzeum”, choć karnie stawili się niemal wszyscy, był li tylko zmyłką przeciwnika, zwykłym trikiem dla pozyskania elektoratu.
    Elektorat bowiem do zagospodarowania musi być całkiem pokaźny, gdyż survey ADL człowieka-lisa Foxmana przeprowadzony pośród czteromiliardowej populacji dopiero co wykazał, iż ponad miliard ludzi na Planecie Ziemia oficjalnie przyznaje się do antysemityzmu: http://global100.adl.org/#map To oczywiście bardzo skromne szacunki, żydowskie, więc w rzeczywistości świat dzieli się prawdopodobnie na żydów oraz antysemitów, choć i pośród żydów antysemitów jest niemało, sam mógłbym tu wyliczyć ze 20 ad hoc…

    To tyle refleksji. Teraz smutna konstatacja niestety: oto do kliki bolszewizujących lokalnych cenzurantów dołączył dzisiaj imć Bendyk. Kiedy napisałem kilka słów odnośnie globalnego ocieplenia, znowu pojawił się komunikat: „Przepraszamy, tego artykułu nie można komentować”. To nieładna praktyka – albo okienko dla komentatorów jest otwarte, albo proszę je zamknąć p. Bendyk, a nie stać tak w rozkroku. Nie zdrożnego przecież nie napisałem:

    A ponad 1000 naukowców w amerykańskim raporcie twierdzi, że globalne ocieplenie jako efekt działalności człowieka, to zwykły nonsens oraz zamordystyczno-złodziejskie przedsięwzięcie globalnej cosa-nostry:

    http://cfact.org/pdf/2010_Senate_Minority_Report.pdf

    Cała idea antropogenicznego globalnego ocieplenia jest całkowicie bezzasadna. Widzimy wielki biznes na którym dobrze zarobili: Michaela Manna, Al Gore oraz ONZ i IPCC w wyniku globalnego kłamstwa, więc jest to oszustwo!

    – Hilton Ratcliffe astrofizyk z RPA, członkiem Towarzystwa Astronomicznego Afryki Południowej (ASSA) , Astronomical Society of the Pacific oraz Brytyjskiego Instytutu Fizyki.

    Proszę zachować spokój: Ziemia będzie sama się leczyć – Klimat jest poza naszą mocą kontrolowania … Ziemia nie dba o rządy lub ich ustawodawstwa. Z dzisiejszych obserwacji pogodowych widzimy że nie ma wiele rzeczywistych faktów potwierdzających globalne ocieplenie . Zmiana klimatu jest kwestią czasu geologicznego, jest to coś, co ziemia rutynowo robi na własną rękę, nie pytając się nikogo o zgodę ani się nie tłumacząc

    – dr Robert B. Laughlin – noblista Uniwersytetu Stanford w dziedzinie fizyki (1998 rok), były naukowiec z Lawrence Livermore National Laboratory.

    Zmiany oczywiście następują, lecz człowiek nie ma wpływu na ocieplenie klimatu Planety, czy jej oziębienie, to procesy cykliczne (Grenlandia wzięła swoją nazwę od „zielonej ziemi”, a gigantyczne pokłady ropy oraz węgla w Arktyce pokazują, że musiała tam być niegdyś niezwykle bogata flora), ma natomiast istotny wpływ na jej degenerację, zatrucie spalinami, drapieżnym przemysłem, pestycydami, Monsantem, chemikaliami, odpadami, łupkami, nanocząsteczkami metali, czy na wywoływanie susz oraz powodzi geoiżynierią, aby gang złoczyńców określonego autoramentu mógł zarabiać na tworzonych od nich derywatach, a także niszczyć państwa, które z jakichś przyczyn stały się jego celem.

    Trochę muzyki na koniec, łagodzi ponoć obyczaje: Itchy Ritchy z wytwórni False Flag Records w ostatnim przeboju „My Obola” http://www.youtube.com/watch?v=-lr4mI26c-Y

  25. Widzę, że nec Hercules, contra plures – teraz i u p. Redaktora zawisł mój skromny komentarz…

  26. Kurza twarz! Zapomniałem napisać o „Chickenshit” a propos nagłówków z drugiej strony pierwszej strony… No trudno.